Francuzi są najbardziej ostrożnymi finansowo nabywcami samochodów spośród mieszkańców siedmiu przebadanych państw europejskich. Na zakup kolejnego auta są gotowi przeznaczyć średnio 250 euro miesięcznie, czyli około 1060 zł. Średnia dla wszystkich badanych rynków wynosi 329 euro, a więc około 1400 zł miesięcznie.
Takie wyniki przynosi europejskie badanie przeprowadzone przez OpinionWay dla Aramisauto. Ankietę zrealizowano w kwietniu 2026 roku wśród 7000 kierowców z Francji, Niemiec, Austrii, Belgii, Włoch, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii. Francuski budżet w wysokości 250 euro jest o 79 euro niższy od średniej dla siedmiu analizowanych państw. Oznacza to różnicę wynoszącą około 24%. Wynik pokazuje, jak mocno francuscy kierowcy kontrolują wydatki związane z wymianą samochodu, ale wymaga również właściwej interpretacji.
250 euro to nie całkowity koszt posiadania auta
Kwota podawana w badaniu nie oznacza wszystkich miesięcznych kosztów utrzymania samochodu. Nie obejmuje automatycznie paliwa lub energii, ubezpieczenia, serwisu, opon, parkowania ani podatków. Chodzi o deklarowany miesięczny budżet, który ankietowani są gotowi przeznaczyć na sfinansowanie kolejnego samochodu. Może to być rata kredytu, leasingu lub innej formy finansowania. Trzeba więc uwzględnić także wysokość wpłaty początkowej, okres umowy, limit kilometrów oraz ewentualną kwotę wykupu. Samochód reklamowany jako dostępny za 250 euro miesięcznie może wymagać wniesienia kilku tysięcy euro na początku umowy.
Po przeliczeniu według średniego kursu NBP z 18 czerwca 2026 roku francuski budżet odpowiada około 1064 zł miesięcznie. Europejska średnia wynosząca 329 euro to około 1400 zł.
Nowy samochód coraz trudniej dopasować do takiego budżetu
Auta drożeją, więc przy miesięcznym limicie wynoszącym 250 euro możliwości zakupu nowego samochodu bez wysokiego wkładu własnego są bardzo ograniczone. Dotyczy to zwłaszcza większych modeli, samochodów elektrycznych oraz bogatszych wersji wyposażenia. Klienci muszą wybierać pomiędzy niższym segmentem, dłuższym okresem finansowania, większą wpłatą początkową lub samochodem używanym. Badanie może być więc kolejnym sygnałem, że rosnące ceny nowych samochodów coraz bardziej rozmijają się z możliwościami finansowymi gospodarstw domowych.
Problem ten nie dotyczy wyłącznie osób o najniższych dochodach, nawet kierowcy, którzy mogliby otrzymać finansowanie na droższy model, mogą nie chcieć przeznaczać na samochód większej części miesięcznego budżetu, obawiając i zbyt dużych wydatków jak i utraty pracy czy pogorszenia warunków życia w przyszłości. W tej sytuacji na znaczeniu mogą zyskiwać samochody kilkuletnie, auta odnowione przez wyspecjalizowane firmy oraz oferty z gwarantowaną wartością końcową.
Francuzi oczekują taniej mobilności. Polacy również
Kwota 250 euro miesięcznie dobrze poziom możliwości społeczeństwa. Co ciekawe, francuski rząd próbował częściowo odpowiedzieć na ten problem poprzez leasing społeczny samochodów elektrycznych. Program pozwala części mniej zamożnych gospodarstw domowych użytkować nowe auto elektryczne za około 100 euro miesięcznie. Niska rata była jednak możliwa dzięki publicznemu wsparciu, czyli… zabieraniu pieniędzy w postaci nowych podatków.
Źródła: badanie OpinionWay dla Aramisauto






