Czy wprowadzenie na rynek tak oryginalnego modelu jak Dacia Hipster to dobry pomysł? Rumuńska marka postanowiła sprawdzić, co o pudełkowatym wehikule sądzą Paryżanie i postawiła model w centrum miasta, by zbadać opinie.
Koncepcyjna Dacia Hipster spowodowała spore zamieszanie. Kiedy samochód zadebiutował publicznie podczas salonu samochodowego w Brukseli, trudno było uwierzyć, że marka realnie myśli o wprowadzeniu pojazdu do salonów. Pudełkowaty kształt, ciekawe zestawienie kolorów, materiałów i minimalizm na pokładzie. Czy Hipster przekona klientów? Dacia poważnie podchodzi do tematu, ale zanim powstanie ostateczna forma taniego elektryka, marka zbadała reakcję mieszkańców Paryża oraz turystów odwiedzających stolicę Francji.
Dacia przywiozła Hipstera na Plac Wogezów w centrum Paryża a dziennikarz magazynu Caradisiac sprawdzał co o koncepcie przechodnie. Nie da się ukryć – model wzbudził duże zainteresowanie i chętnie skupiał na sobie spojrzenia. Na pytanie: ile taki pojazd może kosztować, respondenci sugerowali kwotę pomiędzy 20.000 a 25.000 euro, która wpisuje się w realia rynkowe aut elektrycznych, jednak Dacia zamierza zejść Hipsterem do 15 tys. euro.
Najwięcej pozytywnych reakcji wzbudził design oraz wymiary, które ułatwią znalezienie miejsca parkingowego w zatłoczonym mieście. Wygląd Hipstera określono jako nowoczesny, zabawny i atrakcyjny, ale w gusta wszystkich trafić nie sposób. Turystka z Niemiec stwierdziła, że woli bardziej okrągłe kształty Volkswagena Garbusa.
Na temat konceptu Dacii wypowiedziała się również właścicielka Citroëna 2CV. Powiedziała, że podoba jej się styl, który przypomina miniaturowego Range Rovera.
Dacia rozwija projekt Hipster, ale na seryjną wersję jeszcze sobie poczekamy. Pierwszeństwo ma nowy Spring oraz elektryczne Sandero. Początkowo marka wspominała, że model mógłby trafić na rynek już 2027, ale ostatnie doniesienia sugerują, że premiera odbędzie się dopiero w 2029 roku.
Zobacz także:
- Nowy Spring 2027 nadchodzi! Nazwa i pierwsze zdjęcia ujawnione
- Test: Dacia Bigster 140 KM ECO G z fabryczną instalacją LPG po 15 tysiącach kilometrów






