Chat with us, powered by LiveChat

Citroen C4 Cactus – pierwsza jazda. Opinie, wrażenia, jazda próbna

39 174

citroen-cactusc-2015-61Fantastyczny wygląd, wyróżniający się z tłumu. Bardzo wysoki komfort jazdy. Tylko użyteczna technologia. To nie slogany reklamowe Citroena, ale moje wrażenia z pierwszych jazd Citroenem C4 Cactus w wersji z manualną i zautomatyzowaną skrzynią biegów. Obietnice producenta zostały dotrzymane i otrzymaliśmy samochód, który niewiele różni się od pokazanego wcześniej prototypu. Jazda Cactusem daje wiele radości a samochód zwraca uwagę swoim wyglądem. Cena ma zaczynać się od około 50 tysięcy złotych, co może być przyczynkiem do dużej popularności tego auta.

citroen-cactusc-2015-45Citroen zapowiadał zmianę swojej strategii produktowej i powrót do korzeni, do produkowania samochodów komfortowych, wyposażonych w to co niezbędne. Do tego pięknych, unikalnych, zwracających uwagę. Gdy czytałem pierwsze wrażenia innych dziennikarzy, w wielu relacjach powtarzało się sformułowanie „powiew świeżego powietrza” w klasie. Ja bym poszedł krok dalej – to nie powiew świeżego powietrza, ale silny wiatr z zupełnie nowego kierunku. Wszystko w Cactusie zwraca uwagę. Zaczynając od unikalnego wyglądu zewnętrznego, który nawiązuje do wizerunku SUVa, z licznymi, bardzo mocnymi, ale eleganckimi akcentami stylistycznymi. Samochód jest piękny, podobał się bez wyjątku wszystkim a dodatkowo ma sporo stylistycznych smaczków.

Wygląd podoba się wszystkim

citroen-cactusc-2015-51Najmocniejszym akcentem są oczywiście osłony na drzwiach ze specjalnego tworzywa, które mają zabezpieczać auto przed porysowaniem i drobnymi uszkodzeniami na parkingu a jednocześnie zabezpieczają inne auta, podczas otwierania drzwi. Przeprowadziliśmy dość brutalny test, który polegał na mocnym uderzaniu drzwiami zwykłego samochodu w Cactusa podczas ich otwierania. Na tworzywie nie został najmniejszy ślad. Nie jest to bowiem zwykły plastik, który łatwo się rysuje. Tworzywo i jego wygląd powstawało przez 3 lata wytężonej pracy projektowej.

citroen-cactusc-2015-29Ale to dopiero początek stylistycznej elegancji samochodu. Z tego samego tworzywa wykonano elementy z przodu, w zderzaku, przy lampach. Mamy też standardowy szklany dach, który dodaje lekkości wnętrzu i elegancji nadwoziu. Specjalna szyba, mocno przyciemniana, nie przepuszcza ciepła! Nawet w bardzo słoneczne dni tuż pod nią panuje przyjemny chłodek. Dlatego Citroen Cactus nie ma żadnej osłony pod szybą – jest niepotrzebna. Sylwetkę auta wzmacniają optycznie przednie wąskie światła, zlokalizowane przy krawędzi maski – rozwiązanie nawiązujące do innych modeli z aktualnej gamy Citroena. Tył wieńczą niewielkie lampy – również powiększają optycznie samochód. Auto dostępne jest w wielu kombinacjach kolorystycznych, mi osobiście przypadły do gustu zestawienie czerwonego i czarnego oraz białego i beżowego.

Duży schowek i kanapa z przodu

citroen-cactusc-2015-48Zapewne jesteście bardzo ciekawi jak się jeździ tym samochodem, ale zanim przejdę do opisu wrażeń z jazdy, muszę jeszcze wspomnieć o kilku rozwiązaniach we wnętrzu. Przed kierowcą znajdują się cyfrowe, kolorowe zegary, pokazujące prędkość. Na środkowej konsoli króluje duży, dotykowy wyświetlacz, centrum sterowania autem. Przed pasażerem bardzo dużo miejsca i spory schowek. Deska jest przejrzysta, pięknie zaprojektowana a przestrzeń i wielkość schowka osiągnięto dzięki zamontowaniu ki powietrznej w podsufitce – po raz pierwszy w historii motoryzacji. Pasażer z przodu ma do dyspozycji przestrzeń iście królewską.

citroen-cactusc-2015-40Nie sposób nie wspomnieć o kanapie, którą otrzymujemy z przodu, razem ze zautomatyzowaną skrzynią biegów. Skrzynia ta jest sterowana przyciskami – D, R i N. Obsługa trywialna, ale do tego jeszcze wrócę. Kanapa zbudowana jest bardzo sprytnie, w rzeczywistości to dwa oddzielne fotele oraz elementy łączące. Rozmiar przednich foteli gwarantuje rzeczywiście wygodną jazdę, fotel kierowcy jest dodatkowo regulowany na wysokość. Z tyłu jest bardzo wygodnie, nawet piąta osoba, która pojedzie na środkowym miejscu, nie powinna narzekać, chociaż siedzi nieco wyżej niż współpasażerowie.

citroen-cactusc-2015-34Wszystko dzięki bardzo dużej przestrzeni, którą wygospodarowano wewnątrz. Miejsca jest dużo nad głową, na nogi a nawet … na łokcie. Na każdym miejscu. Siedząc we wnętrzu można się cieszyć stylistycznymi smaczkami, takimi jak uchwyty do zamykania drzwi. Jakkolwiek brzmi to dziwnie, nawiązuj do rączek ekskluzywnych walizek i wyglądają świetnie. Od razu przypomniały mi się czasy pięknego wnętrza Citroena CX.

citroen-cactusc-2015-6Sama deska jest bardzo elegancka, cyfrowe zegary kwadratowe, nowoczesne. Duży, siedmiocalowy ekran dotykowy, pozwala na sterowanie wszystkimi funkcjami samochodu. Działa identycznie jak w innych samochodach koncernu PSA, sterujemy więc nawiewem, funkcjami audio, parametrami pojazdu czy nawigacją. Wszystko to jest czytelne, intuicyjne i proste w obsłudze, rozwiązanie to podoba mi się dużo bardziej niż dziesiątki przycisków w samochodach starego typu. Co ciekawe, nawiewy są asymetryczne.

Czas na jazdę – lekki jak piórko, oszczędny nieprzyzwoicie, cichy jak myszka

citroen-cactusc-2015-2Pierwszym autem, którym miałem okazję jechać w ponad 100-kilometrową trasę, był Citroen Cactus wyposażony w silnik benzynowy o mocy 110 KM, pojemności 1.2 litra i manualną skrzynię biegów. To co od razu zwróciło moją uwagę, to bardzo dobra reakcja na pedał gazu. Nie twierdzę, że tym autem jeździ się w stylu sportowym, ale Citroen Cactus chętnie przyspiesza i jest wyjątkowo żwawy – takie było pierwsze wrażenie. Standardowa jazda miejsca, bez nadmiernych szaleństw, zaowocowała bardzo niskim spalaniem, poniżej 5 litrów na 100 kilometrów! A można osiągnąć jeszcze mniej i to bez zbytniego wysiłku. Wszystko dlatego, że Citroen odchudził Cactua w stostunku do klasycznego C4 o 200 kilogramów.

citroen-cactusc-2015-3Drugie bardzo pozytywne zaskoczenie to… cisza. Samochód jest doskonale wyciszony, zarówno od strony podwozia (pod tapicerką zastosowano bardzo grubą warstwę wygłuszającą) jak i od strony drzwi i szyb. W zasadzie jedyne miejsce, gdzie jest nieco głośniej, to okolice tylnej klapy. Do mniej więcej 130 km/h w środku jest cicho jak makiem zasiał. Dopiero powyżej tej prędkości zaczynają docierać odgłosy szumu opływającego auto powietrza. W połączeniu z wygodnym, przestronnym i jasnym wnętrzem, daje to wysoki poziom komfortu.

Komfort, komfort i jeszcze raz komfort

citroen-cactusc-2015-59Ale to nie koniec mocnych stron Cactusa. Bardzo mocnym punktem jest moim zdaniem zawieszenie. Nastawione i zestrojone komfortowo, niczym wzorcowa limuzyna Citroena. Zawieszenie świetnie tłumi nierówności, ma spory skok a jednocześnie jest dość sprężyste, nie ma żadnego zbędnego bujania samochodem. Co ważne, zawieszenie jest bardzo ciche. Ze strony kół nie dochodzą żadne niepożądane odgłosy. Samochód jest w całości nastawiony na przyjemne podróżowanie, do tego auta będzie się po prostu chciało wsiadać i nim jechać w bliższą lub dalszą podróż.

citroen-cactusc-2015-18Bardzo dobre wyciszenie, wygodne wnętrze i komfortowe zawieszenie a do tego świetny wygląd. To wszystko ma przekonać klientów i przekonuje dziennikarzy, którzy chwalili samochód, znajdując w nim wiele pozytywnych cech. Pomysłowo rozwiązane jest wnętrze, w zakresie miejsca na położenie różnych drobiazgów. Takie miejsce na swoją komórkę znajdzie kierowca w konsoli środkowej, jest tam odpowiednia półeczka. Drugie miejsce na komórkę ma pasażer z przodu, przed sobą. Półeczka znajduje się pod schowkiem i zmieści tam się nasz najnowszy smartfon.

citroen-cactusc-2015-10Po dwa schowki zlokalizowano w tylnych drzwiach. W górnym znowu zmieści się telefon i okulary, w dolnym coś do picia. W przednich drzwiach są pojemne kieszenie. Przestrzeń zaprojektowano w bardzo przemyślany sposób. Drzwi mają od wewnątrz przetłoczenia, które nawiązują do osłon z tworzywa na zewnątrz samochodu.

Skrzynia manualna

citroen-cactusc-2015-28Pięciobiegowa skrzynia manualna dostępna była z nowym silnikiem 1.2 110 KM S&S. O tym, że jest to silnik cichy i oszczędny już pisałem powyżej, warto jednak wspomnieć o wysokiej kulturze pracy. Trzy cylindry są raczej trudno wykrywalne i przeciętny kierowca z niewprawionym uchem może nawet nie zorientować się, że ma do czynienia z takim silnikiem. To bardzo dobrze świadczy o projektantach, którzy włożyli bardzo dużo pracy, by odpowiednio wyważyć silnik i zachować przyjemność z jazdy.

citroen-cactusc-2015-23Dźwięk silnika słychać dopiero przy wysokich obrotach. System Start & Stop działa bardzo kulturalnie, nie trzęsie cały samochodem, jak to bywało u konkurencji. Spalanie jest bardzo niskie, tutaj wyraźnie odczuwa się odchudzenie samochodu. Przyspieszenie wynosi 9,3 sekundy do setki – to bardzo dobry wynik. Wrażenie dynamiki podkreśla 205 Nm dostępnych już od 1500 obrotów. Prędkość maksymalna samochodu ma wynosić 188 km/h. Nie byłem w stanie tego sprawdzić, ale podczas dłuższego testu na pewno pojedziemy na autostrady w Niemczech, by to zweryfikować.

Skrzynia zautomatyzowana

citroen-cactusc-2015-22Citroen C4 Cactus nie ma prawdziwej skrzyni automatycznej, jest to wersja zautomatyzowana. Sterowanie nią odbywa się poprzez przyciski, zlokalizowane na konsoli środkowej. Obsługa jest trywialna – D(rive), R(everse), N(eutral). Do przodu, do tyłu i pozycja neutralna – to tyle. Sama skrzynia skłania do raczej relaksującej jazdy. Na pewno nie jest do mistrz prędkości. Pracuje cicho, biegi przełączane są w umiarkowanym tempie ale dość cicho a przede wszystkim płynnie.

citroen-cactusc-2015-27Testowy samochód z tą skrzynią był wyposażony w silnik eHDi o mocy 92 KM. Moc maksymalna wynosi 230 Nm przy 1750 obrotów, więc także i tutaj nie można narzekać na brak elastyczności a wręcz przeciwnie. Co ważne, silnik zadowala się bardzo umiarkowaną ilością paliwa. Spalanie na poziomie 4 litrów w mieście jest do osiągnięcia bez problemu. Producent deklaruje jeszcze mniej, być może będzie okazja to zweryfikować.

W obu przypadkach pojemność zbiornika z paliwem wynosi 50 litrów, co daje Cactusowi dużą autonomię.

Bagażnik spory ale są też oszczędności

citroen-cactusc-2015-26Citroen C4 Cactus ma bagażnik o pojemności 358 litrów. I właśnie z tyłu auta poczyniono pewne oszczędności. Kanapa jest zbudowana jako całość, nie złoży się jej częściowo. Nie tworzy też płaskiej podłogi, bo siedziska nie da się łatwo podnieść i złożyć. Tylna szyba jest nieduża. Tylne okna są wyłącznie uchylane. Samochód ma też nieduży zbiornik spryskiwacza, co prawda dysze wbudowane w wycieraczki („magiczne mycie” jak to nazwał producent) są bardzo oszczędne, ale czułbym się lepiej, mając do dyspozycji więcej płynu niż mniej. Fotele przednie nie mają kieszeni z tyłu. Z prawej strony pasażer nie ma kratki nawiewu.

citroen-cactusc-2015-16W ramach oszczędności muszę jeszcze wymienić izolowanie modułu radia od wpływu modemu dostępu do internetu, w który wyposażony jest Cactus. Gdy jesteśmy bardzo oddaleni od nadajników komórkowych a modem pracuje z pełną mocą, charakterystyczny dźwięk transmisji komórkowej słychać w głośnikach. Producent powinien przewidzieć antenę zewnętrzną do modemu a sam modem przenieść dalej od elektroniki radia. Mam nadzieję, że to drobne niedopatrzenie będzie poprawione w kolejnej wersji samochodu. Pod pewnym znakiem zapytania stoją niektóre aplikacje w Cactusie – np. program Coyotee (taki zachodni Yanosik) jest w Polsce w zasadzie nieprzydatny i trzeba korzystać ze swoich rozwiązań, chyba, że Citroen Polska przygotuje lokalną wersję polskiej aplikacji.

Citroen C4 Cactus: cena i przyjazne plany taryfowe

citroen-cactusc-2015-33Tak tak, to nie żart, Cactusa będzie można można – nawet w Polsce – kupić w zupełnie nowych… planach taryfowych. Coś na wzór umów z telefonii komórkowej, gdzie smartfona kupuje się za przysłowiową złotówkę a potem płaci co miesiąc za użycie. Citroen postąpił podobnie i chociaż dzisiaj trudno powiedzieć jak będą wyglądały ceny za taki zakup, to powinny być skalkulowane dość przystępnie dla polskich klientów.

Polska cena Citroena C4 Cactus ma wynosić około 51900 złotych. Jest to kwota za wersje podstawową 1.2 75 KM. Co będzie w standardzie a co w opcji – już wiemy – przeczytaj ceny i wyposażenie Citroen C4 Cactus.

Podsumowując – Citroen może być dumny ze swojego nowego samochodu. Dumny będzie także jego nabywca, bo auto na każdym kroku przyciągnie setki spojrzeń. Ponadczasowa, nowoczesna sylwetka, powinna być aktualna przez wiele lat, podobnie jak radość z jazdy. Citroen odrodził się na nowo.

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
18 Wątki komentarzy
21 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
24 Autorzy komentarzy
remingtonAdamslonikSławekKomes Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roman
Gość
Roman

Co do wyglądu na zdjęciach to zapowiada się ciekawie ale dopiero każdy po przyjrzeniu się z bliska będzie mógł ocenić czy samochód podoba się. Jedna rzecz, która cokolwiek może razić to niestety uparte trzymanie się koncernu PSA 5-biegowych skrzyń biegów. Tutaj konkurencja stosuje powszechnie 6-biegowe ręczne skrzynie biegów, zarówno w mniejszych jak i większych modelach samochodów co ma szczególne plusy podczas szybkiej jazdy autostradowej. Co do modemu dającemu możliwość odbioru internetu z pomocą sieci komórkowych to sprawa instalacji dodatkowej zewnętrznej anteny bądź zintegrowanej z dotychczasową radiową jest bardzo na miejscu. Jeśli w mieście ten odbiór jest dobry to już poza… Czytaj więcej »

OldBoy
Gość
OldBoy

Z technicznego punktu widzenia (trwałość, mniejsza ilość części, i wiele innych argumentów) skrzynia 5 biegowa jest „lepsza”, bardziej optymalna. 6 biegowe skrzynie dają poczucie oszczędności paliwa i wiele innych „odczuć” ale też kosztują więcej. Poza tym należy zwrócić uwagę, że biegi zmieniamy częściej, co skutkuje częstszym używaniem sprzęgła. Tyle wywodów „inżynierskich”.

Cactus – perełka!

Konkurencja „AutoŚwiatowa” wkrótce wymięknie! Patrząc na to co dzieje się z nowymi „Vagami” mam nadzieję, że wkrótce pękną z zazdrości!

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Też co jakiś czas piszę, w czym wspiera mnie Pio307, że pięciobiegowych skrzyń nie ma sensu wyrzucać na śmietnik historii, bo jeszcze w wielu samochodach spisują się bardzo dobrze i sześciobiegowe byłyby tam zbytkiem :-)

adi
Gość
adi

fajny, trafna koncepcja

Pio307
Gość
Pio307

Chciałbym go zobaczyć na żywo… parę uwag już mi się nasuwa, np. cytując: „Samochód ma też nieduży zbiornik spryskiwacza” – za to najdłuższą w nowoczesnej europie rurę wlewową :) oraz: „co prawda dysze wbudowane w wycieraczki (magiczne mycie jak to nazwał producent)” – jakie tam magiczne? Po prostu zwykły powrót do przeszłości – żywcem zerżnięte z 405 :) następny trick – wygłuszenie silnika – na kawałek plastiku z gąbką kasiorki zabrakło, czy księgowy to sknera do potęgi entej i do tego jeszcze diesel „przykryty” taką sobie „szmatką” ??? BTW: odpowiadając Romanowi na zarzut stosowania 5 biegowych skrzynek biegów – a… Czytaj więcej »

MM
Gość
MM

Jeżeli ktoś nigdy nie wyjeżdża z miasta, to ok. A na autostrady mam sobie drugi samochód kupić? Crossover z definicji powinien być uniwersalny. Sześć biegów to powinien być standard.

Pio307
Gość
Pio307

@MM – spokojnie, jeszcze długo nie będziesz musiał kupować drugiego samochodu na autostrady, bo w kraju-raju skończą i połącza je ze sobą po jakiś… stu latach cudnie rządzących :). Idę o zakład, że większe oszczędności da się zrobić w trasie z 5 biegową skrzynią niż z 6. Szóstka to jeden z głupich pomysłów szmelcwagena na obniżenie „szkodliwego” składu spalin, wciskanej przez artykuły w autoszmatach o wyższości sześciostopniowej techniki niemieckiej nad każdą inną, oraz głupiego podążania za modą wylansowaną przez niemieckie polskojęzyczne czasopisma i na koniec, to co w nich najgorsze – zbyt krótki pierwszy bieg dzięki któremu wszystkie „wypasione niemieckie… Czytaj więcej »

addam44
Gość
addam44

W te wartosci spalania(zwlaszcza benzyny)wierzyc sie nie chce…Z drugiej strony znalazlem test gdzie pisza ze w trasie 1.2 spala 3.5litra.Po co komu diesel?

MichałB
Gość
MichałB

Fajne auto, Bedzie hit. Jak w testach niemieckich wypadnie slabo, tzn. że krzyżacy się boja konkurencji.

ryjas
Gość
ryjas

Niedzielone oparcie tylnej kanapy to duża wtopa wg mnie. Auto bardzo ładne i bardzo mi się podoba, ale irytują mnie tego typu zagrywki.

gigant2009
Gość
gigant2009

A gdzie były robione zdjęcia ;)
Te nad wodą są fajne, czas wakacji zbliża się

MarekJ
Gość
MarekJ

to chyba fotografie prasowe Citroena? 

gigant2009
Gość
gigant2009

Również tak myślę ;)

Krzysztof Gregorczyk
Editor

O ile wiem, zdjęcia robił Jędrzej w Holandii, bo zdaje się, że w okolicach Amsterdamu odbywały się te jazdy testowe.

gigant2009
Gość
gigant2009

To tylko dobrze świadczy o fotografie. :D
Te rejestracje trochę mnie zmyliły ;)

Ryszard
Gość
Ryszard

Wg mnie spalanie jest ok. Pytanie raczej, gdzie odbywała się ta jazda testowa. Poza miastem jadąc delikatnie do 100 km/h jestem w stanie w swojej C4 1.6 VTi 120 KM osiągnąć wynik nawet 5.0/100 km. Ale wtedy droga musi być płaska i temp. powietrza 20 stopni. Średnio ostatnio auto paliło 5.6/100km, a w zimie 6.2/100km – olej Total 0W30 Ineo First i PB95. Także spalanie to bardzo indywidualna sprawa. Mnie również udało się już siedzieć w Cactusie. Co ważne – nie kłuje. Jest przyjazny. Wygląd moim zdaniem extra. Są też małe mankamenty (ale to tylko moje zdanie). Mam 185 cm… Czytaj więcej »

gość
Gość
gość

Oglądałem ten samochód w salonie. Według mnie to bomba, która będzie nieskutecznie rozbrajana w polskojęzycznych pismach niemieckich koncernów. Świetne silniki obudowane stylistycznie fantastycznym nadwoziem. Smaczki w postaci wewnętrznych klamek, czy schowek przed pasażerem przypominający walizkę z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, a obok tego tablet z dostępem do internetu to po prostu połączenie wyrąbane w kosmos! Są i kompromisy wymuszone kwestią ceny, to zrozumiałe, ale ten kompromis mimo wszystko wykonany jest z bardzo porządnych jakościowo materiałów. Mnie bryła tego auta bardzo przypomina Mini Countrymana, który jest straszliwie ciasny wewnątrz i w podstawie o jakieś 100.000 zł droższy. Sukulent to godny następca… Czytaj więcej »

Vifo
Gość
Vifo

Ja od kiedy mam samochody (bedzie ze 35 lat), nigdy nie miałem takiego z 6-cio biegową skrzynią. Teraz się martwię ile straciłem ;-) 
Niech montują nawet i 7-mio biegowe do „cosiów”, będzie z czego skubać tych co dali się wpuścić w maliny ;-)
A auto superowe, zresztą już dawno tu pisałem, że wreszcie znaleźli nawiązanie do „kaczki”, oczywiście jak na dzisiejsze czasy hitech :-)

Łukasz
Gość
Łukasz

Jaki prześwit ma ten samochodzik ?

Jacek
Gość
Jacek

Dlaczego budzetowy Samochod ma schowek zamiast bagaznika ? Te 300 litrow to Jakis smiech na sali – na dodatek autor zamieścił wiele takich samych zdjeć a a dokładnym sfotografowania bagażnika jakoś dziwnie zapomniał . Jestem pewien ze samochód w konfiguracji pokazanej w artykule bedzie kosztował grubo powyżej 60 tys i cały jego urok prysnie

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Konkretnie 358 litrów.
Jakoś przy 380-litrowym (czyli większym o 22 litry jedynie) bagażniku Golfa nikt szat nie rozdziera, a wręcz motogazetki piszą, jaki to jest wielki i ustawny.

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Dodajmy, że aktualne Megane ma 372-litrowy bagażnik.
Jak więc widać C4 Cactus nie odstaje specjalnie od klasowej średniej.

MarekJ
Gość
MarekJ

W tekście jest napisane, że auto ma 358 litrów bagażnika. Zdjęcie bagażnika jest, nawet dwa razy. Fakt, że przydałoby się włożyć standardową walizkę dla porównania. 
Dla porównania Mini Countryman ma 350 litrów. 
Do kompaktów w ogóle bym tego nie porównywał, inna liga. Golf wygląda przy Cactusie jak stare, brzydkie gówno a nowy Focus jak zdechły koerańczyk. 

dinn
Gość
dinn

Fajny pojazd. Kupilbym z 1.6 THP 165 KM.

ns
Gość
ns

Widziałem dzisiaj Cactusa na A2 przed Warszawą, jechał na lorze w towarzystwie innych cytryn.
Kolor czarny z ciemnoszarymi plastikami, na czarnych felgach. W tych kolorach wyglądał smutno ale sama bryła robi wrażenie. Kiedy poznamy polskie ceny za takiego 1.2 THP?

Krzysztof Gregorczyk
Editor
ns
Gość
ns

ooo, czyli poranne spotkanie nie było snem o Cactusie.

Leniwiec Gniewomir
Gość
Leniwiec Gniewomir

Straszna szkoda, że nie oferują dzielonego oparcia kanapy nawet w opcji – to dla mnie niestety dyskwalifikacja (często wożę sprzęt który w standardowym położeniu kanapy się nie zmieści, a już za kilka dni połowę tejże zajmie fotelik ;-) ). Bardzo żałuję, bo poza tym autko zapowiada się świetnie. Strasznie chcę się przejechać i opisać – niech zrobią w Citroenie jakieś dni otwarte czy coś ;-)

Komes
Gość
Komes

No jak tam?
Jeździł już ktoś Kaktusem?
Jak się toto sprawuje w praniu?

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Rozpoczął się test C4 Cactusa w naszej redakcji. Postaramy się zamieścić zapis wrażeń możliwie szybko.
Ale my jesteśmy nieobiektywni ;-)

Sławek
Gość
Sławek

Ja jeździłem parę dni temu wersją z silnikiem 82 KM. Z kompletem pasażerów na pokładzie Cactus ledwo jedzie. Silnik trzeba kręcić do wysokich obrotów, by w ogóle jechał, a przy takich obrotach zaczyna nieprzyjemnie warczeć i w kabinie robi się za głośno. Ogólnie auto bardzo ciekawe, nieźle wykonane i oferujące dobry komfort jazdy. Jednak jeśli miałbym je kupować, to jedynie z silnikiem 1.2 THP 110 KM.

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Tylko że takiego silnika w gamie C4 Cactusa nie ma…

Sławek
Gość
Sławek

Jak nie jak tak. ;-) Proszę spojrzeć na oficjalną stronę Cactusa – http://c4cactus.citroen.com/pl
Konfigurator umożliwia wybranie silnika o mocy 110 KM z turbiną (1.2 Puretech 110).

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Przepraszam – faktycznie :-)
Oparłem się o wersje dostępne w momencie premiery, a PureTech trafił pod maskę C4 Cactusa później.
Ma Pan rację :-)

slonik
Gość
slonik

Pooglądałem auto tydzień temu. Podoba mi się z każdej strony. Trochę ciasno z tyłu, ale ja jeżdżę niemal wyłącznie jako kierowca i z tej perspektywy nie przeszkadza mi to. Niestety ceny są mocno przesadzone. Osobiście za porównywalne pieniądze wolałbym kupić prawdziwe C4 lub Peugeot 308.

Sławek
Gość
Sławek

Miejmy nadzieję, że po nowym roku Citroen przygotuje takie zniżki jak w przypadku innych modeli ze swojej gamy. Czyli kilkunastotysięczne. :-)
Wtedy biorę w ciemno.

slonik
Gość
slonik

Zazdroszczę, bo ja na zmianę auta muszę teraz poczekać kilka lat, choć z drugiej strony po niemal 15 tysiącach km jestem bardzo zadowolony z mojej blaszanki i jeśli nie będzie mnie zawodzić, to zostanę z nią dłużej.

Adam
Gość
Adam

Ja tam wolę być ostrożny co do wyboru ,silnika 82 ps a 110ps , ten pierwszy jest za słaby a ten drugi jest stanowczo za drogi , choć nie ukrywam że mi się podoba , i muszę zrezygnować , bo ten 110 ps kosztuje 61 tys , za to można mieć Toyotę Auris 1,2 /116 ps nowiutka , nie porównanie , wiem co mówię bo nią jechałem , POEZJA . Powiem krótko 110 ps powinien kosztować max 55 tys , wtedy byloby ich widywać więcej na ulicach .

remington
Gość
remington

tak się zastanawiam jak to wygląda po trzech latach obecności Cactusa na rynku.