Silniki 1.2 PureTech, stosowane szeroko przez koncern Stellantis w markach Peugeot, Citroën, DS i Opel, znalazły się w centrum niechcianej uwagi. Problemy z wadliwym paskiem rozrządu wpłynęły nie tylko na zadowolenie właścicieli, ale i na portfele – zwłaszcza przy odsprzedaży. Dane z francuskiego rynku wtórnego nie pozostawiają wątpliwości: samochody z tymi jednostkami napędowymi tracą na wartości szybciej niż konkurencja.
Według danych francuskiego portalu Leboncoin, popularny Citroën C3 z silnikiem PureTech stracił w 2024 roku aż 13,4% swojej wartości. Dla porównania, średni spadek wartości samochodów benzynowych wyniósł zaledwie 5,89%. To ponad dwukrotnie więcej niż rynkowa norma.
Podobna sytuacja dotyczy także innych modeli wyposażonych w silnik PureTech:
Peugeot 208, 308, 2008, 3008
Citroën C4
DS3, DS4, DS7
Opel Corsa, Crossland, Grandland
Te samochody tracą na wartości szybciej, a ich sprzedaż na rynku wtórnym trwa dłużej niż przeciętnie – mówią dane portalu.
Średnio nawet 11 punktów procentowych mniej
Portal La Centrale informuje, że samochody z silnikami PureTech są przeciętnie tańsze o 6 do 11 punktów procentowych względem modeli z konkurencyjnymi silnikami benzynowymi. Dodatkowo, ich średni czas sprzedażywydłużył się o 17 do 25 dni, co oznacza, że auta te znacznie wolniej znajdują nowych właścicieli.
Dla sprzedających – problem. Dla kupujących – okazja?
Choć dla dotychczasowych właścicieli sytuacja jest trudna, dla potencjalnych nabywców może to być szansa. Rzeczywiście, osoby świadome i gotowe na dodatkowe koszty serwisowe mogą kupić takie auta znacznie taniej niż porównywalne modele innych marek.
Kluczowe jest jednak dokładne sprawdzenie historii serwisowej, stanu paska rozrządu i poziomu zużycia oleju, ewentualna wymiana go a później eksploatacja z częstszą wymianą oleju i wymiana paska rozrządu szybciej niż zalecał to pierwotnie producent. Okazją mogą być też egzemplarze serwisowane w ASO, które podlegają przedłużonej gwarancji.
na podstawie Le Parisien






