Nawet do 50% mniej wypadków

2
166

Odcinkowy pomiar prędkości to jeden ze skutecznych sposobów na to, by skłonić kierowców do jazdy z przepisową prędkością. W Polsce system kamer monitorujących średnią prędkość działa od 2015 roku. Z badań przeprowadzonych w Norwegii wynika, że wdrożenie podobnego rozwiązania spowodowało, iż liczba ofiar śmiertelnych i osób poważnie rannych w wypadku drogowym zmniejszyła się na kontrolowanych odcinkach blisko o połowę*.

W Polsce pierwsze cztery urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości zainstalowano w 2015 roku. Obecnie systemem objętych jest już 30 odcinków w różnych województwach**. Jego działanie polega na tym, że kamery rejestrują moment wjazdu samochodu do monitorowanej strefy, a po przejechaniu kontrolowanego odcinka na podstawie czasu przejazdu obliczają średnią prędkość, z jaką poruszał się pojazd.

Niewątpliwie zaletą odcinkowego pomiaru prędkości jest to, że kierowca, chcąc uniknąć mandatu, jest zmuszony przestrzegać ograniczenia na dłuższym odcinku, a nie tylko w jednym punkcie. Sprzyja to zarówno bezpieczeństwu na drodze, jak i płynności ruchu. Jazda ze stałą prędkością, bez nagłego przyspieszania i hamowania, jest także bardziej ekonomiczna i ekologiczna – mówi Zbigniew Weseli, Dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

System odcinkowego pomiaru prędkości sprawdził się już w wielu innych europejskich krajach. W 2014 roku badania przeprowadzone na norweskich drogach wykazały, że w miejscach, gdzie zastosowano odcinkowy pomiar prędkości, liczba osób, które w wypadku drogowym poniosły śmierć lub poważne obrażenia spadła przynajmniej o 49%*. Na drodze A9 przebiegającej przez teren Szkocji zaobserwowano równie spektakularne rezultaty: jeszcze w 2012 roku prędkość przekraczał co trzeci kierowca poruszający się tą trasą, na początku 2016 roku robił to zaś tylko jeden z piętnastu prowadzących pojazd***.

* TØI (Instytut Ekonomii Transportu)
**GITD (Główny Inspektorat Transportu Drogowego)
***A9 Safety Group

 

 

źródło: Renault Polska

Galeria

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Nawet do 50% mniej wypadków"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
ToJa
Gość

Nienawidzę tych odcinkowych pomiarów. A to dlatego, że ludzie jeżdżą na nich jak idioci. Widzą znak fotoradaru, po czym hamują i jadą znacznie poniżej dopuszczonej.

Np.: ograniczenie do 90, jadą średnio 70, zaś 90 uznając za najwyższą nieprzekraczalną.

W efekcie na dwóch odcinkach które znam robią się korki i prędkość przejazdu spadła dramatycznie poniżej dopuszczalnej.

Gdy przynajmniej lewy pas jest wolny, to można sporo podgonić.

Adam
Gość

Ustawili juz jakis czas temu radar na zjeździe na A4 z DK86, słynny ‚zakręt mistrzów’. Teraz mnóstwo aut juz 200 metrów wczesniej jedzie 40, pomimo, ze jest tam 50, a przed zakrętem nawet 70. Tak działa chyba każdy radar w Polsce ;-) choc trzeba przyznać, że pomogło, nie było chyba tam od tego czasu wypadku :-) tylko tak naprawdę można tam spokojnie przejechać 100, nawet sporo więcej jak ktos ma odpowiednie zawieszenie, niestety tak juz sie szkoli w Polsce. Brak torów, szkoleń w zakresie poślizgu kontrolowanego etc. i takie sa efekty ;-)

wpDiscuz