Alpine zamyka rok obchodów 70-lecia marki i jednocześnie wyraźnie pokazuje, w którą stronę chce iść dalej. Po jubileuszowych wydarzeniach w Dieppe, Goodwood, Le Mans Classic i na targach Rétromobile francuska marka sportowych samochodów przechodzi od celebracji historii do budowania nowej gamy. Jej filarami mają być A290, sportowy fastback A390 oraz kolejna generacja A110.
Alpine zostało założone 22 czerwca 1955 roku przez Jeana Rédélé. Przez siedem dekad marka z Dieppe zbudowała własny, bardzo rozpoznawalny język: lekkość, precyzja prowadzenia, motorsport, francuska elegancja i przyjemność z jazdy ważniejsza niż sama pogoń za liczbami. Teraz Alpine kończy roczny cykl jubileuszowych wydarzeń i przedstawia go jako symboliczne przejście do nowej ery.
Najważniejszym punktem obchodów było Dieppe, historyczna kolebka Alpine. W maju 2025 roku miasto stało się centrum jubileuszu, przyciągając tysiące miłośników marki. Na ulicach i nadmorskich terenach pojawiły się zarówno historyczne modele, jak i współczesne samochody z gamy Alpine. To właśnie w Dieppe Alpine zaprezentowało publicznie nowy sportowy fastback A390. Model ten ma szczególne znaczenie, bo pokazuje, że marka nie chce pozostać wyłącznie producentem dwumiejscowego auta dla purystów. A390 ma łączyć ducha A110 z praktyczniejszym nadwoziem i elektrycznym napędem, a jednocześnie zachować charakter samochodu dla kierowcy.
Podczas jubileuszu pokazano również Alpine A290 oraz specjalną edycję A110 R 70, przygotowaną z okazji 70. rocznicy marki. To zestawienie dobrze oddaje obecny moment w historii Alpine: z jednej strony hołd dla przeszłości, z drugiej zapowiedź elektrycznej przyszłości.
Rocznicowy program Alpine nie ograniczył się do Francji. Marka była obecna m.in. na Goodwood Festival of Speed, gdzie pokazała szeroko rozumiane sportowe DNA: od A290 Rallye, przez wodorowy koncept Alpenglow Hy6 z silnikiem V6, po A110 R Ultime i nowego A390. Obecność zespołu BWT Alpine Formula One Team miała dodatkowo przypominać, że motorsport pozostaje jednym z filarów wizerunku marki.
Na Rétromobile 2026 Alpine postawiło z kolei na dziedzictwo A110. Pokazano historyczne berlinetty oraz współczesną A110 R Ultime, czyli najbardziej ekstremalną odmianę obecnego modelu. Ten kontrast był czytelny: Alpine nie odcina się od przeszłości, ale coraz mocniej przygotowuje publiczność na zmianę napędu i zmianę skali działania. Ważnym miejscem obchodów był także Le Mans Classic, gdzie właściciele i kolekcjonerzy przypomnieli wyścigowe tradycje Alpine.
Alpine – od jednej ikony do pełnej gamy
Alpine podkreśla, że kończący się rok jubileuszowy jest początkiem kolejnego etapu rozwoju. Marka jest dziś obecna na 25 rynkach i rozwija sieć sprzedaży. Cel na koniec 2026 roku to 300 punktów sprzedaży, wobec 210 działających wcześniej placówek Alpine, Alpine Store i Atelier Alpine.
Najważniejsza zmiana dotyczy jednak samej gamy. Alpine wskazuje trzy kluczowe modele: A290, A390 oraz następną generację A110, spodziewaną w 2027 roku. A290 ma pełnić rolę miejskiego, sportowego modelu elektrycznego. A390 jest większym, pięciomiejscowym fastbackiem, który ma otworzyć marce drzwi do klientów szukających samochodu bardziej wszechstronnego.
A110 pozostaje natomiast symbolem Alpine, ale jej kolejna odsłona będzie musiała pogodzić elektryfikację z legendą lekkości.
Fotograficzne domknięcie jubileuszu
Na zakończenie obchodów Alpine zaprezentowało również artystyczny album fotograficzny przygotowany przez fotografa Axela Ruhomaully’ego. W materiałach znalazły się m.in. Alpine A106, A110, A310, A442 B z Le Mans oraz współczesna A110 R Le Mans.
Źródła: Alpine






