Kiedy odbieramy nowy model z parku prasowego od pierwszych chwil staramy się wychwycić wszystkie jego dobre i złe strony, ale na początku przygody z nowym Peugeot 408 1.6 PHEV 240 górę nad krytyką wzięły zachwyty nad designem i… kolorem! Kto wie, może dzieje się tak w przypadku większości klientów, którzy decydują się na zakup 408? Stopniowo, gdy nabijaliśmy na licznik kilometry, zaczęliśmy dostrzegać zarówno kolejne zalety, jak i niedociągnięcia francuskiego fastbacka.
Nowy Peugeot 408 ma w sobie pewien magnetyzm, który powoduje, że wzrok mimowolnie skupia się na samochodzie, gdy tylko znajduje się w pobliżu. Tak, jakby próbował zachęcić do jazdy nawet wtedy, gdy nie mamy na to czasu, ani ochoty. Gdyby Peugeot 408 startował w konkursie piękności, będąc w gronie jurorskim z największą ekspresją i entuzjazmem podniosłabym do góry tabliczkę z wynikiem 10/10.
Za co? Za smukłą linię, genialne proporcje, agresywne reflektory, przyciągający uwagę przód i podświetlany napis w stylu Porsche na tylnej klapie. A na koniec jeszcze ten kolor… Spokojna, ale jednocześnie intensywna zieleń, która wyróżnia się na tle szarości naszych dróg – punkcik zdecydowanie się należy ;-)
Peugeot osiągnął mistrzostwo w projektowaniu aut i dla tych, którzy kupują samochody wzrokiem recenzja pewnie mogłaby się w tym miejscu zakończyć, bo niezależnie od kolejnych linijek tekstu i tak wybraliby 408. Tych bardziej pragmatycznych zapraszam na relację z jazdy.
Wykończenie kabiny trzyma wysoki poziom
Nadwozie prezentuje się pięknie, ale przy wykończeniu kabiny styliści marki również wykazali się kunsztem zarówno jeśli chodzi o układ poszczególnych elementów, jak i zastosowane materiały. W porównaniu do wersji sprzed liftingu prawie nic się nie zmieniło, ale 408 wciąż trzyma wysoki poziom.
Temat przestrzeni w Peugeot 408 już poruszaliśmy. Pojazd dostarcza komfortu za kierownicą osobom o różnych gabarytach. O opinii kierowcy o wzroście 1,92 m możecie przeczytać tutaj. Moim zdaniem, lekko sportowa pozycja podczas prowadzenia jest genialna, i osobiście nie mam problemów z dopasowaniem pozycji fotela i kierownicy do swojego wzrostu, ale są i tacy, którzy wskazują to jako główny mankament Peugeotów. Jak na pojazd o podwyższonym zawieszeniu siedzi się dosyć nisko, ale bez uszczerbku dla ergonomii obsługi i widoczności. Fotele dobrze utrzymują kierowcę podczas wchodzenia w zakręty i mają spory zakres regulacji, która w naszym egzemplarzu odbywała się elektrycznie.
Lista wyposażenia jest długa, ale ile to wszystko kosztuje?
Najwyższy wariant GT Exclusive, który jeździł w naszej redakcji otrzymał długą listę wyposażenia. W porównaniu z poziomem ulokowanym oczko niżej w cenniku, posiada m.in. znakomity system nagłośnieniowy Focal Premium z 10 głośnikami, ładowarkę indukcyjną, reflektory Matrix LED, które skutecznie rozświetlają ciemności, system VisioPark 360 z czujnikami z przodu i z tyłu, elektrycznie podnoszoną klapę a w testowej wersji z napędem Plug-in Hybrid 240 także 20-calowe felgi aluminiowe.
Z opcji dodatkowych mamy możliwość zamówienia innej tapicerki, koloru nadwozia (standard to zielony) lub elektrycznie otwieranego szklanego dachu z roletą, za który zapłacimy 5500 zł. Dodanie akcesorium spowoduje wzrost końcowego rachunku do 215 tys. zł. Kwota stawia fastbacka na zbliżonym poziomie do Renault Rafale Esprit Alpine z napędem pełnej hybrydy o mocy 200 KM.
Muszę jednak w tym miejscu zaznaczyć, że za efektowny Solarbay musimy u Renault dopłacić do wspomnianej kwoty jeszcze 7000 zł. Peugeot 408 Allure z napędem ładowalnej hybrydy to wydatek 184.600 zł a najtańsza 408-ka z podstawowym napędem Hybrid 145 kosztuje w polskich salonach 150.450 zł, ponad 40 tys. zł taniej niż podstawowe Rafale.
Wskaźniki 3D – wyraz nowoczesności czy zbytek?
W wersji GT Exclusive na pokładzie znajdziemy również trójwymiarowe zegary. Część informacji znajduje się bliżej oczu kierowcy, inne pozostają w tle. Producent przekonuje, że takie rozwiązanie może skrócić czas reakcji kierowcy o pół sekundy, choć w praktyce trudno oprzeć się wrażeniu, że to bardziej stylowy gadżet niż funkcja, która poprawia funkcjonalność czy bezpieczeństwo podczas jazdy.
Peugeot zastosował łącznie trzy ekrany wraz z intuicyjnym menu, które możemy dopasować do własnych upodobań. Jeśli nie przepadamy za klikaniem w ekran, sterowanie głosowe pozwala m.in. na zmianę temperatury w kabinie, stacji radiowej, czy wybór kontaktu w telefonie. Wraz z pakietem Connect Plus Peugeot udostępni również funkcję Chat GPT.
System multimedialny pracuje szybko i bezproblemowo współpracuje z Android Auto. Co prawda na ekranie wskaźników nie zobaczymy pełnowymiarowej mapy Google, jak ma to miejsce w Peugeot 3008, czy modelach Renault, ale wskazówki nawigacyjne są czytelne, nie rozpraszają i wystarczają, by dotrzeć do celu.
Ile pali Peugeot 408 PHEV 240?
Elektryczna część napędu hybrydowego dodaje lekkości każdemu manewrowi. Dopiero kiedy mocniej przyciśniemy pedał gazu i przy wyższych prędkościach do gry włącza się jednostka benzynowa 1.6. Pracuje na tyle dyskretnie, że jej obecność traktujemy raczej jako towarzysza podróży a nie natręta, którego szybko chcielibyśmy się pozbyć. Jazda 408-ką dostarcza przyjemnego prowadzenia, dobrego wyczucia układu kierowniczego i płynnego, energicznego przyspieszenia. Według danych technicznych rozpędzimy pojazd od 0 do 100 km/h w czasie 7,5 sekundy, tylko o 0,3 sekundy wolniej niż elektryczną wersję modelu.
Około 700 km samochód spędził na drodze ekspresowej, pozostały odcinek z 1110 km trasy przebiegał w mieście i na drogach krajowych. Styl jazdy mogę określić jako spokojny, bez sportowych zapędów. Jak wypadło spalanie? Komputer pokładowy wskazał na koniec testu średnie zużycie na poziomie 5,7 l/100 km. Nie ładowaliśmy samochodu pomiędzy poszczególnymi odcinkami dlatego z pewnością uda nam się zmniejszyć zapotrzebowanie na paliwo korzystając z 408 Plug-in Hybrid tak, jak wyobraża sobie producent, czyli regularnie podłączając do gniazdka przed każdym wyjazdem do pracy. 408 PHEV generuje łączną moc 240 KM oraz moment obrotowy 360 Nm.
Przyjemność z jazdy
Kiedy zasięg napędu trybu elektrycznego spada do zera, Peugeot sam dba o równowagę, wykorzystując silnik spalinowy oraz system rekuperacji do podtrzymania poziomu energii, którą wykorzysta podczas przyspieszenia lub przemierzania miejskich ulic.
Możemy również świadomie doładować baterię w trakcie jazdy, choć naturalnie odbywa się to kosztem wyższego zużycia paliwa. Opcja e-Save pozwala utrzymać wyznaczony poziom zasięgu elektrycznego na przykład na kolejny odcinek miejski. Jeśli zamierzamy oszczędzać prąd w akumulatorze po każdym, nawet krótkim postoju, musimy pamiętać o ponownym kliknięciu w ekran ponieważ system nie zapamiętuje ustawienia po wyłączeniu pojazdu.
Kiedy słupek zasięgu elektrycznego zacznie pokazywać 0 km, charakter auta nieznacznie się zmienia. Częściej słyszymy silnik spalinowy i musimy mocniej wciskać prawy pedał dla uzyskania lepszego przyspieszenia.
Zbiornik 408 Plug-in Hybrid ma pojemność 40 litrów i obecność akumulatora trakcyjnego o pojemności 14,6 kWh nie jest w stanie zrekompensować nam w pełni braku możliwości zatankowania większej ilości paliwa, jeśli pokonujemy dłuższe odcinki autostradą, czy drogą szybkiego ruchu. Realny zasięg pojazdu w trasie to ok. 650 km.
Czy Peugeot 408 ma duży bagażnik?
408 plug-in Hybrid ma najmniejszy bagażnik spośród wszystkich wersji napędowych fastbacka, ale pojemność 454 litrów (468 litrów w wersji bez systemu Focal) wciąż pozwala zapakować dużo. Wkładanie i wyjmowanie walizek ułatwia umieszczenie podłogi tuż przy progu a sprytny haczyk podtrzyma pokrywę schowka w trakcie wkładania nieporęcznego kabla do ładowania.
Elektrycznie podnoszona klapa to kolejna wygoda, choć w naszym egzemplarzu system płatał figle. Po zamknięciu bagażnika i ruszeniu 408 alarmował, że klapa wciąż jest otwarta. Zatrzymanie, ponowne otwarcie i zamknięcie uspokajało Peugeota i mogliśmy kontynuować podróż. Po złożeniu oparć tylnych siedzeń uzyskujemy przestrzeń o pojemności 1477 litrów (1483 litry bez systemu Focal).
Czy warto wybrać Peugeot 408 1.6 PHEV 240?
Wersja PHEV to propozycja przede wszystkim dla tych, którzy dysponują własnym punktem ładowania akumulatora, ale niekoniecznie chcą decydować się na samochód elektryczny. Dojazdy do pracy z wykorzystaniem energii elektrycznej będą odbywały się atmosferze komfortu i spokoju, co pozwoli odizolować nas od codziennego zgiełku miasta.
Naładowany akumulator odwdzięczy się dynamiczną, cichą i przyjemną jazdą. Samopoczucia nie zepsują nawet obowiązkowe systemy wspomagania prowadzenia, ponieważ komunikaty w Peugeocie są wyjątkowo dyskretne. Spalinowa jednostka przejmie dowodzenie podczas wypadów na weekend lub dalszych wakacyjnych podróży. Jeśli jednak priorytetem są dłuższe trasy, możemy zatęsknić za nieco większym zbiornikiem paliwa.

Zalety:
- Świetny design i kolor zielony w standardzie
- Mała sportowa kierownica i pozycja i-Cockpitu
- Efektowna, nowoczesna stylistyka wnętrza,
- Płynne działanie systemu multimedialnego, szybka reakcja ekranu na dotyk
- Dynamiczna, płynna charakterystyka prowadzenia
- Cicha jazda w trybie elektrycznym
- Dyskretne komunikaty systemu ADAS
Wady:
- Niewielki zbiornik paliwa, który ogranicza zasięg w trasie
- Po wyłączeniu a następnie włączeniu auta trzeba na nowo uruchamiać tryb e-Save
- Obecność akumulatora trakcyjnego ogranicza przestrzeń bagażową
- Błąd elektrycznie podnoszonej klapy

Zobacz inne nasze testy:
- Test: Renault Clio 1.8 Full Hybrid E-Tech 160, czyli znakomity kandydat. Tak Renault rozdaje karty w segmencie B
- Test: Renault Espace E-Tech Full Hybrid Iconic 200 KM. Duży rodzinny i oszczędny SUV








































