Nowe Renault Clio VI 1.8 Full Hybrid 160 pokazuje, że segment B może być oszczędny i dynamiczny jednocześnie. Ten samochód dobitnie pokazuje, że Toyota Yaris w hybrydzie nie ma czego szukać w segmencie B.
Czy warto kupić Renault Clio VI? Najlepsza hybryda, najlepsze wyposażenie, najlepszy wygląd. Ten samochód naprawdę robi wrażenie, dlatego zacznę od krótkiego podsumowania po ponad 1100 kilometrach w prawdziwie zimowych warunkach Renault Clio VI 1.8 Full Hybrid 160 udowodniło, że jest jednym z najbardziej dojrzałych i kompletnych samochodów w swoim segmencie. Chciałoby się napisać najlepszym. To nie jest już tylko „małe auto do miasta”, ale pełnoprawny, dopracowany technicznie hatchback, który łączy realnie niskie spalanie z bardzo dobrą dynamiką i wysokim komfortem jazdy.
Hybryda działa płynnie i przewidywalnie, wyciszenie pozytywnie zaskakuje, a wersja Esprit Alpine sprawia, że Clio czuje się autem o klasę wyższym, niż sugeruje segment B. Owszem, nie jest pozbawione wad, ale w codziennym użytkowaniu broni się konsekwencją i jakością dopracowania. To samochód, który z każdym kilometrem budzi coraz większe przekonanie, że Renault naprawdę wie dziś, jak robić małe auta.
Dla kogo Renault Clio VI 1.8 Full Hybrid będzie najlepszym wyborem?
- dla osób jeżdżących głównie w mieście ale można nim pojechać bez problemu w trasie,
- dla szukających oszczędnej hybrydy, która działa cicho i płynnie,
- dla tych, którzy chcą auto małe, ale maksymalnie dopracowane
Nasz test Renault Clio 6 generacji przypadł w okresie prawdziwej zimy dlatego minusowe temperatury i opady śniegu były nieodłącznym elementem czasu spędzonego z nowym modelem. Ponad 1100 km już za nami, dlatego możemy już co nieco powiedzieć zarówno o komforcie, jak i zużyciu paliwa napędu 1.8 Full Hybrid 160.

Kiedy nowy samochód debiutuje na rynku motoryzacyjnym wywołuje chór ochów i achów lub… nie i z przykrością muszę stwierdzić, że kiedy pierwsze zdjęcia nowego Clio ujrzały światło dziennie, samochód nie do końca wpadł mi w oko. No dobrze, ale nie zawsze zakochujemy się od pierwszego wejrzenia. Czasami musimy się lepiej poznać ;-) Szósta generacja zaczęła stopniowo do mnie przemawiać i po jeździe próbnej mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to bardzo dopracowany samochód, którym jeździ się po prostu świetnie. Z ciężkim sercem oddawałam kluczyki koledze z redakcji. Bardzo ciężkim, bo nasze rozstanie było trudne.
Ile pali Renault Clio 1.8 Full Hybrid?

Wartość przebiegu samochodu wzrosła w moich rękach o ponad 1100 kilometrów. To był intensywny czas. Ponad połowę dystansu pokonałam na drogach ekspresowych, sunąc spokojnie z prędkościami do 120 km/h, głównie z wykorzystaniem tempomatu adaptacyjnego, który dostępny jest już w podstawowej wersji wyposażenia. Jedno kliknięcie przycisku na kierownicy i auto przejmuje kontrolę nad prędkością, robiąc to w sposób tak intuicyjny, że po kilku chwilach przestajemy o tym myśleć. Na długiej trasie zmniejsza znużenie i pozwala zachować więcej energii na resztę dnia.
Pozostałe kilometry to miks spokojnych dróg poza miastem i krótkich odcinków „ode wsi dode wsi”, na których nowy hatchback Renault przekonywał elastycznością i bezgłośnym, płynnym ruszaniem z miejsca. Po pierwszych 350 kilometrach komputer pokładowy informował o zużyciu na poziomie 4,9 l/100 km. W dalszej części testu spalanie wzrosło do 5,1 l/100 km i na tym poziomie utrzymuje się do teraz. Nawet podczas ostatniej trasy z Krakowa do Warszawy wskazania nie drgnęły nawet o 0,1 l/100 km w żadną stronę.

Biorąc pod uwagę zimowe warunki i temperatury, które nie rozpieszczają ani kierowców, ani silników, wynik jest satysfakcjonujący. A jaki Clio ma zasięg? Po zatankowaniu do pełna komputer pokładowy informował o możliwości przejechania 650 km.
Myśli i przewiduje
Clio to zgodnie z założeniem zwinny samochód do miasta, ale pokazał swoje zalety również na trasie i dotyczy to połączenia precyzji prowadzenia i komfortu. Auto zostało wyposażone w wygodne fotele przednie z manualną regulacją w 6 kierunkach i dobrym trzymaniem bocznym. Przyjemność prowadzenia dostarcza również bardzo dobre, jak na tę klasę pojazdu wytłumienia wnętrza.

Samochód energicznie przyspiesza a po włączeniu funkcji „Smart” myśli za nas o doborze trybu jazdy. Wystarczy mocniej nadepnąć pedał gazu, aby przeszedł w bardziej dynamiczną charakterystykę. Moim zdaniem rozwiązanie niweluje potrzebę korzystania z innych trybów systemu Multi Sense. W trasie przez większość czasu Clio wybierało tryb komfortowy a przy niższych prędkościach Eco.
Clio zimą – nagrzewanie wnętrza
Renault Clio został świetnie przygotowany na zimę, co jest zasługą bogatego wyposażenia. Do testu otrzymaliśmy wersję Esprit Alpine i to niemal ze wszystkimi dodatkami. Na liście opcjonalnych zimowych wspomagaczy znalazły się: podgrzewane fotele oraz kierownica.
Pewnego ranka auto zniknęło pod grubą warstwą śniegu. Biały puch przykrył niemal każdy centymetr karoserii, pozostawiając reflektory nietknięte, ukryte w charakterystycznych dla nowej generacji zagłębieniach. Wokół lamp utworzyła się śnieżna obwódka, od której uwolniłam lampy kilkoma ruchami miotłą.

Przy -7 stopniach Celsjusza na zewnątrz wystarczyło dosłownie kilka chwil, by wnętrze wypełniło się przyjemniejszą temperaturą. Clio nie dało mi nawet szansy ponarzekać na „najcięższą zimę od lat” – wszystko działało szybko i bez zbędnego zamieszania. Jedynie kierownica potrzebowała dłuższej chwili na oddanie ciepła moim dłoniom. Kiedy zaczęła grzać, w kabinie było już na tyle ciepło, że funkcja właściwie nie była mi już specjalnie potrzebna. Trudno jednak nie docenić małego elementu luksusu w mroźny poranek.
Clio na wypasie, czyli wersja Esprit Alpine
Wersja Esprit Alpine daje poczucie, że Clio to coś więcej niż prosty samochód segmentu B. Tapicerka z alcantary, niebieskie przeszycia i podświetlenie wnętrza potęgują wrażenie, że samochód wszedł na wyższy poziom. Na dokładkę pochwalę jeszcze system multimedialny z aplikacjami Google, który działa płynnie i błyskawicznie łączy się ze smartfonem.

Ergonomia Clio nie zmusza do kompromisów. Wszystko znajduje się tam, gdzie intuicyjnie sięgamy dłonią. Pojazd posiada praktyczne schowki, cup-holdery ze zwijaną w kilku etapach pokrywą, dosyć spore kieszenie w boczkach drzwi, podłokietnik z przestrzenią na drobiazgi oraz dwa gniazda USB-C z przodu i ładowarkę indukcyjną.
Niewielka tylna szyba ogranicza widoczność do tyłu, ale przy miejskich manewrach mamy do dyspozycji dodatkową parę oczu należącą do bogatego pakietu systemów wspomagania bezpieczeństwa. Sprawują nadzór, gdy otwieramy drzwi pojazdu lub kiedy próbujemy wyjechać z miejsca parkingowego tyłem. Dobrze, że Renault stawia na bezpieczeństwo, jednak niektórym nie spodoba się, obowiązkowy strażnik uwagi kierowcy, który potrafi przypominać o zmęczeniu po zmianie pozycji ciała, głowy lub gdy będziemy pocierać okolice oka dłonią. Kierowca pozostaje pod stałym nadzorem.
Przestrzeń bagażowa

Bagażnik w wersji 1.8 Full Hybrid 160 ma równy, ustawny kształt a jego pojemność wynosi 270 litrów. W praktyce zmieścimy codzienne zakupy, czy małą walizkę, ale przed dłuższym wyjazdem lepiej zawęzić listę rzeczy, które chcemy ze sobą zabrać w podróż.
Szczelina między klapą a nadwoziem jest dosyć wąska i sprawia, że łatwo pobrudzić się przy otwieraniu bagażnika. Pokrywa unosi się wysoko i daje wygodny dostęp do zakupów, nie zabrakło również praktycznych haczyków. Jeśli potrzebujemy powiększyć przestrzeń, pojawia się mały test cierpliwości. Mechanizm składania tylnej kanapy wymaga zdecydowanego ruchu – przycisk trzeba wcisnąć naprawdę mocno, by oparcia w końcu ustąpiły.
Clio Esprit Alpine kosztuje…
Podstawowa wersja Renault Clio z silnikiem benzynowym TCe 115 to wydatek 84.900 zł, ale za model porównywalny do testowego zapłacimy znacznie więcej. Wersja Esprit Alpine z napędem 1.8 Full Hybrid kosztuje na polskim rynku 123.900 zł a po dodaniu wszystkich obecnych na pokładzie opcji, cena wzrasta do 133.500 zł. Dodatkowo płatne opcje do standardowego wyposażenia to:
- Szary lakier – 2400 zł
- System multimedialny openR link 10,1″ z wbudowanymi usługami Google, system nagłośnienia Harman Kardon® premium audio z 9 głośnikam – 3000 zł
- Pakiet parking (czujniki parkowania tylne, przednie, boczne oraz system parkowania hands free (HFP) – 2500 zł
- Pakiet winter premium – przednie fotele podgrzewane, kierownica podgrzewana – 1700 zł

Nowe Renault Clio przekonuje pewnym prowadzeniem, komfortowym i całkiem przestronnym wnętrzem oraz napędem hybrydowym, który w powszechnej pogodni za ekologią nie tylko pozwala na cichą, płynną jazdę z dużym udziałem elektrycznej jednostki, ale także na realnie niskie zużycie paliwa.
Plusy:
- Atrakcyjne wykończenie wnętrza wersji Esprit Alpine
- Płynny, oszczędny napęd
- Dynamika jazdy i działanie trybu Smart
- Dobre wyciszenie wnętrza
- System multimedialny z aplikacjami Google i płynnie działający ekran dotykowy
- Nowoczesny charakter wnętrza
Minusy:
- Zbyt reaktywny system wykrywający zmęczenie kierowcy
- System składania tylnych siedzeń
- Mała tylna szyba
Zobacz inne nasze testy:
- Test: Nowy Citroën C3 Hybrid 110 KM – zaskakująco komfortowy i przestronny. Bardzo nam się spodobał!
- Test: Renault Megane E-Tech Electric Esprit Alpine 220 KM. Jak spisuje się zimą?
- Czy nowe Renault Clio VI jest ciasne? Opinia wysokiego kierowcy
FAQ Najczęściej zadawane pytania o nowym Renault Clio 6
Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania.
Ile pali Renault Clio VI 1.8 Full Hybrid 160?
W realnym teście w zimowych warunkach spalanie wyniosło około 5,1 l/100 km. Przy spokojnej jeździe poza miastem możliwe jest zejście poniżej 5,0 l/100 km, natomiast w mieście wynik zależy od stylu jazdy i temperatury.
Czy hybryda w Clio jest dynamiczna?
Tak. System 1.8 Full Hybrid 160 łączy silnik benzynowy z jednostką elektryczną i zapewnia sprawne przyspieszenie oraz płynną reakcję na gaz. W trybie „Smart” samochód sam dobiera charakterystykę pracy napędu.
Czy hybryda w nowym Renault Clio hałasuje?
Jest cicho i płynnie.
Jaki zasięg ma Renault Clio Full Hybrid?
Przy spokojnej jeździe komputer pokładowy może wskazywać zasięg około 600–650 km na jednym tankowaniu, w zależności od warunków i stylu jazdy.
Ile kosztuje Renault Clio VI w 2026 roku?
Podstawowa wersja benzynowa TCe 115 startuje od około 84 900 zł. Wersja Esprit Alpine z napędem 1.8 Full Hybrid 160 kosztuje od około 123 900 zł, a dobrze doposażony egzemplarz może przekroczyć 130 tys. zł.
Jaka jest pojemność bagażnika w wersji hybrydowej?
Renault Clio 1.8 Full Hybrid oferuje 270 litrów pojemności bagażnika. To wystarczająco a co więcej, bagażnik wygląda na większy niż podają to dane fabryczne.
Czy Clio VI jest komfortowe w trasie?
Tak. Auto oferuje dobre wyciszenie, wygodne fotele i stabilne prowadzenie. Adaptacyjny tempomat znacząco podnosi komfort jazdy na drogach ekspresowych. Nie jest to jednak typowa francuska miękkość.
Czy systemy bezpieczeństwa w Clio są rozbudowane?
Pod tym względem to mistrz. Clio posiada bardzo szeroki pakiet systemów wsparcia kierowcy, w tym system monitorowania uwagi, asystenta pasa ruchu czy systemy ostrzegające przy wyjeździe z miejsca parkingowego.
Cennik nowego Renault Clio VI
| rok produkcji 2026 | |||
|---|---|---|---|
| ceny katalogowe w zł | |||
| silnik | evolution | techno | esprit Alpine |
| TCe 115 | 84.900 zł | 92.900 zł | – |
| TCe 115 aut. | – | 99.900 zł | 108.900 zł |
| full hybrid E-Tech 160 | 106.900 zł | 114.900 zł | 123.900 zł |
„`































