Renault Symbioz od początku był samochodem wyjątkowo rozsądnie zaprojektowanym, ale miał jeden zasadniczy problem: cenę. Dopiero pojawienie się wersji Eco-G 120 z fabryczną instalacją LPG sprawiło, że ten rodzinny SUV zaczął kosztować tyle, ile powinien. Bez skomplikowanej hybrydy, bez przesadnych gabarytów, za to z ogromnym zasięgiem, dużym bagażnikiem i genialną przesuwaną kanapą.
Kiedy Renault Symbioz pojawił się na rynku, łatwo było dostrzec jego zalety. Większy niż Captur, samochód przestronny, praktyczny, wygodny i znacznie bardziej rodzinny, niż sugerowałaby jego długość. Jednak część nabywców niekoniecznie chciała go w wersji z pełną hybrydą z powodu… ceny. Podstawowa wersja z pełnym napędem hybrydowym kosztuje obecnie 132.000 zł (nie uwzględniamy promocji). To sporo jak na samochód, który konstrukcyjnie pozostaje bliskim krewnym Captura. Dopiero Symbioz Eco-G 120 obniżył próg wejścia do 109.000 zł. Różnica wynosi aż 23.000 zł.

Symbioz staje się w ten sposób jedną z najciekawszych propozycji dla rodziny, która chce kupić nowy samochód za około 110 tys. zł. Samochód duży, użyteczny i niedrogi w eksploatacji, a niekoniecznie najbardziej zaawansowany technologicznie.
Nie za duży i nie za mały
Symbioz mierzy 4,41 m długości. Jest o 17 cm dłuższy od Captura, ale jednocześnie o około 10 cm krótszy od Australa. Jednocześnie oferuje podwyższone nadwozie i wygodne wsiadanie a nie jest kolejnym SUV-em, który zaczyna przeszkadzać na parkingach, w garażach podziemnych i na wąskich ulicach. Oferuje znacznie więcej miejsca na bagaże niż typowy miejski crossover. I ma przesuwaną tylną kanapę – gdy z tyłu jadą dorośli pasażerowie, kanapę można cofnąć i zapewnić im więcej miejsca na nogi. Kiedy trzeba przewieźć wózek dziecięcy, walizki albo duże zakupy, kanapa jedzie do przodu i powiększa przestrzeń bagażową. Właśnie za te cechy i elastyczność chwaliliśmy Symbioza już podczas pierwszych jazd tym modelem. Instalacja LPG nie odbiera samochodowi tej zalety. Zbiornik gazu został zamontowany fabrycznie w miejscu przeznaczonym na koło zapasowe, a Renault deklaruje, że nie zmniejsza on podstawowej przestrzeni bagażowej.

Renault Symbioz ma fabryczne LPG zamiast drogiej w produkcji hybrydy
Symbioz Eco-G 120 otrzymał trzycylindrowy, turbodoładowany silnik o pojemności 1,2 litra. Jednostka rozwija 120 KM i 200 Nm momentu obrotowego. Współpracuje z sześciobiegową skrzynią manualną. Nie jest to napęd sportowy. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje około 12 sekund. Do spokojnej jazdy rodzinnej, codziennych dojazdów i wakacyjnych wyjazdów powinien jednak wystarczyć. Ma też dwa zbiorniki: 48 litrów benzyny i 50 litrów LPG a łączny deklarowany zasięg to aż 1400 km.

Czy LPG naprawdę jest tańsze od hybrydy?
Według polskiego konfiguratora Symbioz zużywa w cyklu WLTP około 7,1 l LPG na 100 km. W trybie benzynowym spalanie wynosi 5,9 l/100 km. Pełna hybryda E-Tech 160 osiąga homologacyjne 4,3 l benzyny na 100 km. Przy średnich cenach paliw notowanych w Polsce 17 czerwca 2026 roku – 5,97 zł za litr benzyny Pb95 i 3,47 zł za litr LPG – koszt przejechania 100 km wygląda następująco:
Wersja |
Zużycie WLTP |
Orientacyjny koszt 100 km |
|---|---|---|
Eco-G 120 na LPG |
7,1 l/100 km |
około 24,60 zł |
Full hybrid E-Tech 160 |
4,3 l/100 km |
około 25,70 zł |
Eco-G 120 na benzynie |
5,9 l/100 km |
około 35,20 zł |
Rzeczywiste spalanie będzie oczywiście zależeć od trasy, temperatury, obciążenia i stylu jazdy, ale powyższe wyliczenie pokazuje, że przy obecnych cenach paliw koszt jazdy Symbiozem na LPG może być zbliżony, a nawet nieco niższy niż pełną hybrydą i to jeśli bierzemy pod uwagę głównie miasto, bo poza miastem Symbioz z LPG powinien być tańszy w eksploatacji a warto zauważyć, że taka wersja jest na starcie tańsza o 23.000 zł.

Co dostajemy za 109.000 zł?
Bazowa wersja evolution nie jest samochodem pozbawionym wyposażenia. Oferuje m.in. ekran systemu multimedialnego openR link o przekątnej 10,4 cala, automatyczną klimatyzację, kamerę cofania, tylne czujniki parkowania, regulator prędkości, kartę Renault Hands Free oraz zestaw wymaganych obecnie systemów wspomagających kierowcę. Najważniejsze jest jednak to, że nawet podstawowy Symbioz zachowuje przesuwaną i dzieloną tylną kanapę. Dla osób oczekujących bogatszego wnętrza przygotowano wersję techno za 116.000 zł. Nadal pozostaje ona wyraźnie tańsza od podstawowego wariantu full hybrid.
Ale nie ma automatu
Wersja Eco-G 120 ma także słabsze strony. Najważniejszą jest brak automatycznej skrzyni biegów. Kierowca poruszający się głównie po zakorkowanym mieście prawdopodobnie bardziej doceni płynność i wygodę pełnej hybrydy E-Tech. Hybryda jest również wyraźnie szybsza. Ma 160 KM, rozpędza się do 100 km/h w około 9,1 sekundy i dużą część miejskiej jazdy może pokonywać z wyłączonym silnikiem spalinowym. Jest cichsza przy ruszaniu i wygodniejsza podczas częstego zatrzymywania się. Jeżeli jednak komuś nie przeszkadza manualna skrzynia i nie potrzebuje 160 KM, trudno uzasadnić dodatkowe 23.000 zł wyłącznie napędem hybrydowym.
Idealny albo najbardziej racjonalny Symbioz
Patrząc z perspektywy ceny Renault Symbioz Eco-G 120 jest wyjątkowo bliski ideału rozumianego jako rozsądne narzędzie dla rodziny. Ma dużo miejsca, ale nie jest przesadnie duży. Oferuje ogromny zasięg, ma fabryczną instalację LPG, duży i przesuwaną kanapę. No i Renault ma teraz ciekawe promocje. Moim zdaniem właśnie takiego napędu Symbioz potrzebował od początku, bo dopiero bez obowiązkowej hybrydy i z fabrycznym gazem zarówno koszty eksploatacji jak i cena zakupu zaczynają wyglądać wyjątkowo atrakcyjnie.






