Bruno Hohmann, wiceprezes Alpine odpowiedzialny za sprzedaż, marketing i doświadczenie klientów, przyjechał do Polski. W polskim biurze Renault spotkał się podczas regionalnego forum z zespołami z Polski, Czech, Słowacji oraz krajów bałtyckich. Cel prezentacji pokazywało hasło widoczne na jednym ze slajdów: „Making Alpine a sport premium brand”, czyli uczynienie z Alpine sportowej marki premium.
Moment nie jest przypadkowy. W pierwszej połowie 2026 roku Alpine sprzedało na świecie 8.538 samochodów, o 69,1% więcej niż rok wcześniej. Francuska marka ma już trzy bardzo różne modele i szybko rozbudowuje sieć sprzedaży. Teraz chce nie tylko zwiększać liczbę rejestracji, lecz także wzmacniać pozycjonowanie premium. Sam wpis po spotkaniu nie podaje jednak liczby nowych salonów, państw objętych kolejnym etapem ekspansji ani harmonogramu inwestycji.
Globalny wiceprezes Alpine przyjechał do Polski
Spotkanie w polskim biurze Renault zgromadziło przedstawicieli Alpine z Polski, Czech, Słowacji i krajów bałtyckich. Bruno Hohmann mówił o rekordowych wynikach, dziedzictwie producenta, przyszłej strategii oraz ambitnych planach dalszej ekspansji. Z punktu widzenia klientów najważniejszy jest właśnie ostatni element, ponieważ Alpine wciąż ma w tej części Europy znacznie mniejszą sieć niż popularne marki Grupy Renault. Hohmann objął obecne stanowisko 1 stycznia 2026 roku i podlega bezpośrednio dyrektorowi generalnemu Alpine Philippe’owi Kriefowi. Wcześniej był globalnym wiceprezesem sprzedaży marki Renault, a w Grupie Renault pracuje od 2003 roku. O jego nominacji pisaliśmy w materiale kim jest Bruno Hohmann.
Hasło „Making Alpine a sport premium brand” wskazuje, że marka nie chce konkurować samą mocą ani liczbą modeli. Równie ważne mają być sposób prezentowania samochodów, jakość obsługi, spójny wizerunek i doświadczenie klienta. To tłumaczy, dlaczego regionalne spotkanie prowadził menedżer łączący odpowiedzialność za sprzedaż, marketing oraz obsługę klientów.
8.538 samochodów w pół roku. Alpine bije rekord
Hasło o rekordowej sprzedaży można poprzeć konkretnymi liczbami. Alpine dostarczyło w pierwszym półroczu 2026 roku 8.538 aut, wobec 5.050 w analogicznym okresie poprzedniego roku. Oznacza to wzrost o 69,1%. W zaledwie sześć miesięcy marka osiągnęła prawie 78% całego wyniku z rekordowego 2025 roku, gdy po raz pierwszy przekroczyła próg 10.000 rejestracji i zakończyła rok liczbą 10.970 samochodów. Najważniejszym modelem nie jest już spalinowe coupé A110, lecz elektryczne Alpine A290. W pierwszym półroczu znalazło 5.890 nabywców, czyli o prawie 60% więcej niż rok wcześniej. A110 osiągnęło wynik 1.607 egzemplarzy, rosnąc o 22,4% mimo zakończenia produkcji w czerwcu. Nowe A390 dołożyło pierwsze 1.041 rejestracji w wersji GT.

A290 i A390 odpowiadały łącznie za ponad 81% sprzedaży. Alpine przestało więc być marką opartą wyłącznie na jednym niszowym coupé. Więcej o przełomowym wyniku z poprzedniego roku pisaliśmy w artykule o trzycyfrowym wzroście sprzedaży Alpine.
Sieć urosła ze 169 do 238 punktów
Za ekspansją modelową idzie rozbudowa sieci. Pod koniec 2025 roku Alpine miało 169 salonów i punktów Atelier Alpine w 25 krajach. W połowie 2026 roku było ich już 238, a ogłoszonym celem pozostaje 300 punktów do końca roku. Oznaczałoby to niemal podwojenie sieci w ciągu dwunastu miesięcy. W Polsce działają obecnie dwa salony Alpine: w Katowicach oraz przy ulicy Wirażowej 21 w Warszawie. Drugi punkt został rozbudowany i działa w sąsiedztwie salonów marek takich jak Ferrari, Maserati czy Bugatti. Pokazywaliśmy go w materiale Alpine ma nowy salon w Warszawie.

Nie wiadomo jeszcze, czy zapowiadany rozwój oznacza trzeci salon w Polsce, nowe punkty w Czechach lub na Słowacji czy wejście na kolejne rynki bałtyckie. Renault Group nie podało adresów, terminów ani planowanej skali inwestycji. Fakt, że regionalne rozmowy odbyły się właśnie w Polsce, a uczestniczyły w nich zespoły z kilku państw, pokazuje jednak rosnące znaczenie naszej części Europy w planach Alpine.
Alpine ma ofertę, która uzasadnia większą sieć
Jeszcze niedawno salon Alpine sprzedawał przede wszystkim dwuosobowe A110. Dziś oferta odpowiada na trzy różne potrzeby. Szybkie miejskie A290 kosztuje w Polsce od 169.700 zł, pięciomiejscowe A390 od 298.900 zł, a ostatnie dostępne egzemplarze A110 od 301.900 zł. A390 jest przy tym pierwszym modelem marki, który może pełnić funkcję podstawowego samochodu dla rodziny. To właśnie szersza gama daje ekonomiczne uzasadnienie dla nowych punktów sprzedaży i serwisu.

Klienci muszą mieć możliwość jazdy próbnej, obejrzenia wersji wyposażenia i obsługi technicznej samochodu bez wielogodzinnej podróży. W przypadku marki premium jakość kontaktu z salonem jest częścią produktu, dlatego odpowiedzialność Hohmanna obejmuje nie tylko sprzedaż i marketing, lecz również całe doświadczenie klienta.
fot. Renault Polska, opracowanie własne









