Citroën może szykować jeden z najgłośniejszych powrotów ostatnich lat. Według informacji opublikowanych przez Auto Express, marka pracuje nad koncepcyjną wizją nowego 2CV, który miałby pokazać, jak mogłaby wyglądać współczesna, niedroga mobilność elektryczna inspirowana jednym z najbardziej kultowych modeli w historii Francji. Premiera konceptu ma odbyć się już w październiku, podczas salonu samochodowego w Paryżu. Na bazie tego nowego 2CV ma też powstać nowy Fiat Panda.
To nie byłby zwykły powrót do przeszłości. Nowy projekt ma bazować nie tyle na dosłownym kopiowaniu kształtów dawnej kaczki, ile na odtworzeniu jego idei. Co ważne, dostał zielone światło od nowego szefa marki, Xaviera Chardona.
Oryginalny Citroën 2CV po wojnie zmotoryzował Francję, oferując prostotę, niską cenę, komfort i praktyczność. I właśnie te wartości mają dziś wrócić w nowym wydaniu – jako mały, przystępny cenowo samochód elektryczny dla miasta i przedmieść. Za projekt odpowiada zespół stylistów Citroëna kierowany przez Pierre’a Leclercqa. Jak wynika z publikacji, marka chce wykorzystać modę na stylistykę retro, ale bez popadania w karykaturę.
Inspiracją jest oczywiście sukces Renault 5, które pokazało, że umiejętnie zaprojektowany samochód nawiązujący do klasyki może stać się rynkowym hitem. Nowy 2CV ma jednak pójść własną drogą – zachować ducha oryginału, ale opowiedzieć go w nowoczesnym języku stylistycznym.
Przyszły model byłby autem z segmentu A, a więc mniejszym od C3 i większym od Ami. Mógłby wypełnić ważną lukę w ofercie Citroëna – pomiędzy mikromobilnością a klasycznym miejskim hatchbackiem. Pod uwagę brana jest platforma Smart Car.
źródło Auto Express, fot. ilustracyjna






