Formuła E wraca do Sanyi po siedmioletniej przerwie. W sobotę, 20 czerwca 2026 roku, Citroën Racing wystawi samochody Nicka Cassidy’ego i Jeana-Érica Vergne’a. Dla Francuza będzie to powrót na szczególne miejsce – w 2019 roku właśnie tutaj odniósł zwycięstwo, które pomogło mu odmienić sezon i zdobyć drugi tytuł mistrzowski z rzędu.
Jedenasta runda sezonu 2025/2026 rozpocznie azjatycką część kalendarza Mistrzostw Świata ABB FIA Formuły E. Po Sanyi elektryczne bolidy będą ścigały się jeszcze w Szanghaju i Tokio, zanim seria wróci do Europy na finałowe rundy sezonu. Citroën Racing jedzie do Chin po trudnym weekendzie w Monako. Zespół pokazywał dobre tempo w kwalifikacjach, ale kolizje, kary i nieudane decyzje strategiczne sprawiły, że nie wykorzystał potencjału samochodów. Sanya ma być okazją do odbudowania pozycji w mistrzostwach.
„Wiemy, w których obszarach musimy poprawić się po Monako. Teraz naszym celem jest ponowne stworzenie sobie możliwości walki w czołówce” – zapowiada Jean-Éric Vergne.
Jean-Éric Vergne wraca jako ostatni zwycięzca
Formuła E po raz pierwszy odwiedziła Sanyę w marcu 2019 roku. Jean-Éric Vergne reprezentował wówczas zespół DS Techeetah i przystępował do wyścigu po trzech kolejnych rundach bez punktów. Francuz wystartował z pierwszej linii. W trakcie rywalizacji wyprzedził prowadzącego Olivera Rowlanda, a następnie obronił pozycję do mety. Zdobył też punkt za najszybsze okrążenie. Był to przełomowy moment jego sezonu. Vergne wrócił do walki o najważniejsze trofeum, a kilka miesięcy później został pierwszym kierowcą w historii Formuły E, który zdobył dwa mistrzowskie tytuły z rzędu.
Poprzedni triumf Francuza w Chinach szczegółowo opisaliśmy w artykule: Jean-Éric Vergne wygrywa E-Prix Sanyi w 2019 roku.
„Sanya to tor, który dobrze pamiętam. Ostatni wyścig Formuły E w tym miejscu był ważnym momentem mojego sezonu, ale od tego czasu wiele się zmieniło” – mówi Vergne.
„Samochody są inne, mistrzostwa stały się jeszcze bardziej konkurencyjne, a poziom całej stawki jest niezwykle wysoki” – dodaje dwukrotny mistrz Formuły E.
Upał, długie proste i mocne hamowania
Uliczny tor Sanya Haitang Bay znajduje się na tropikalnej wyspie Hajnan, w jednym z najpopularniejszych chińskich regionów wypoczynkowych. Tym razem kierowcy nie będą jednak mieli czasu na korzystanie z plaż. Tymczasowy obiekt ma długość 2,52 km i składa się z 12 zakrętów. Kierowcy poruszają się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.
Układ toru łączy długie proste, ciasne nawroty, sekcje techniczne i bardzo mocne strefy hamowania. Powinno to stworzyć kilka okazji do wyprzedzania, ale jednocześnie wymusi precyzyjne zarządzanie zużyciem energii. Na prostych kierowcy będą chcieli korzystać z pełnej mocy, lecz każda nadmiernie zużyta kilowatogodzina może okazać się potrzebna w końcówce wyścigu. Znaczenie będzie miało także odzyskiwanie energii podczas hamowania.
„To tor, na którym zarządzanie energią odgrywa ogromną rolę. Jak zawsze w Formule E, trzeba znaleźć odpowiednią równowagę pomiędzy szybką jazdą a efektywnością” – tłumaczy Vergne.
Temperatura może zmienić przebieg wyścigu
Jednym z największych wyzwań będą warunki atmosferyczne. W Sanyi należy spodziewać się wysokiej temperatury powietrza i mocno nagrzanej nawierzchni. Upał wpływa na temperaturę akumulatora, silnika, falownika oraz opon. Jeżeli poszczególne elementy układu napędowego nadmiernie się rozgrzeją, elektronika może ograniczyć dostępną moc albo zdolność przyjmowania energii odzyskiwanej podczas hamowania.
Przyczepność na ulicznym torze będzie zmieniała się wraz z pojawianiem się kolejnych warstw gumy. Dodatkową niewiadomą może być pogoda typowa dla tropikalnej wyspy – wysoka wilgotność oraz możliwość nagłych opadów. Dlatego wynik może zależeć nie tylko od czystego tempa kierowców, ale również od kontroli temperatury, strategii wykorzystania trybu Attack Mode i odpowiedniego reagowania na rozwój sytuacji na torze.
Nick Cassidy pozna Sanyę po raz pierwszy
Dla Nicka Cassidy’ego będzie to pierwszy start na ulicach Sanyi. Nowozelandczyk przygotowywał się do rundy w symulatorze, ale podkreśla, że rzeczywiste warunki mogą znacznie różnić się od cyfrowego odwzorowania toru.
„Kiedy jedziesz na tor, na którym nigdy wcześniej się nie ścigałeś, zawsze pozostaje kilka niewiadomych. Wykonaliśmy dużo pracy w symulatorze. Pozwala ona zbudować obraz tego, czego można się spodziewać, ale nigdy nie pokazuje wszystkiego” – mówi Nick Cassidy.
Najważniejszym zadaniem będzie szybkie poznanie poziomu przyczepności i punktów hamowania. Kierowcy będą mieli do dyspozycji dwa treningi przed kwalifikacjami, więc każde przejechane okrążenie może być istotne.
„Sanya wygląda na tor, na którym szczególnie ważne będą zarządzanie energią, hamowanie i wykonanie całego planu wyścigowego. Trzeba jak najszybciej przenieść wszystko, czego nauczyliśmy się w świecie wirtualnym, do rzeczywistości” – wyjaśnia Cassidy.
Citroën ma za sobą zwycięstwo i trzy podia
Citroën Racing rozgrywa swój pierwszy sezon jako fabryczny zespół Formuły E. Debiut nastąpił w grudniu 2025 roku w São Paulo, gdzie Cassidy zajął trzecie miejsce po starcie z 15. pozycji. Już w następnej rundzie w Meksyku Nowozelandczyk odniósł pierwsze zwycięstwo zespołu. Przedarł się przez stawkę po starcie z dalszej pozycji i wykorzystał bardzo dobrą strategię zarządzania energią. W Berlinie Cassidy dołożył kolejne drugie miejsce. Łącznie ma w obecnym sezonie jedno zwycięstwo, trzy podia i 71 punktów, co daje mu siódmą pozycję w klasyfikacji kierowców.
Więcej o pierwszym triumfie zespołu pisaliśmy w materiale: Citroën Racing wygrywa po raz pierwszy w Formule E.
Jean-Éric Vergne ma znacznie trudniejszy sezon. Francuz zgromadził 14 punktów i zajmuje miejsce w drugiej połowie tabeli. Jego tempo w kwalifikacjach bywa jednak znacznie lepsze, niż pokazuje klasyfikacja. Citroën Racing ma łącznie 85 punktów i zajmuje siódme miejsce w tabeli zespołów. Do wyższych pozycji traci już wyraźnie, dlatego azjatycka część sezonu może zdecydować, czy ekipa pozostanie w walce o czołówkę.
„Margines błędu jest bardzo mały”
Szef zespołu Cyril Blais przyznaje, że po Monako inżynierowie skupili się na szczegółowej analizie danych. Charakterystyka Sanyi jest jednak zupełnie inna niż ciasne ulice Księstwa.
„Po Monako zespół analizował dane, aby lepiej zrozumieć obszary, w których możemy się poprawić. Sanya przyniesie zupełnie inne wyzwania: wysokie temperatury, długie proste i ogromne znaczenie zarządzania energią” – mówi Cyril Blais.
„Mistrzostwa pozostają niezwykle konkurencyjne i wiemy, jak małe są różnice. Naszym celem jest maksymalne wykorzystanie każdej sesji od samego początku weekendu oraz konsekwentne rozwijanie osiągów całego zespołu” – dodaje.
Kiedy odbędzie się E-Prix Sanyi?
Pierwszy trening zaplanowano na piątek, 19 czerwca, na godz. 10:30 czasu polskiego. W sobotę drugi trening rozpocznie się o godz. 2:30, a kwalifikacje o godz. 4:40. Wyścig E-Prix Sanyi wystartuje w sobotę, 20 czerwca 2026 roku, o godz. 9:05 czasu polskiego.
Dla Vergne’a będzie to próba powtórzenia sukcesu sprzed siedmiu lat, ale również szansa na przełamanie trudnego sezonu. Cassidy będzie natomiast chciał wrócić do formy, która na początku roku przyniosła mu zwycięstwo i miejsca na podium.
Źródła: Citroën Racing






