Opel Astra od lat należy do najchętniej sprowadzanych samochodów używanych do Polski. To nie przypadek: jest tańsza od Volkswagena Golfa, bardziej przewidywalna niż wiele kompaktów premium i dobrze znana mechanikom. Ale używana Astra nie jest autem, które można kupować w ciemno.
Opel Astra ma kompaktowe rozmiary, ale występuje także jako praktyczne kombi. Części są łatwo dostępne, ceny napraw zwykle nie przerażają, a liczba egzemplarzy na rynku niemieckim, francuskim, belgijskim czy holenderskim jest bardzo duża. To również samochód, który nie ma tak mocnej premii za znaczek jak Volkswagen Golf co w praktyce oznacza, że za podobne pieniądze można kupić młodszą, lepiej wyposażoną Astrę niż Golfa a dla polskiego nabywcy to mocny argument.
Niska cena nie bierze się znikąd. Astra potrafi mieć problemy z wyciekami oleju, układem chłodzenia, elektroniką, skrzyniami biegów, sprzęgłem, kołem dwumasowym, filtrem DPF i rozrządem. Najwięcej zależy od konkretnej generacji, silnika i historii serwisowej.
Opel Astra J: lata 2009–2015. Dobra cena, ale duża masa i sporo pułapek

Astra J to czwarta generacja modelu. Chętnie sprowadzane do Polski są egzemplarze 2011–2015, bo starsze auta wychodzą już poza sensowny zakres 15 lat. Astra J była znacznie nowocześniejsza od poprzedniczki, lepiej wyciszona i atrakcyjniejsza wizualnie i co ciekawe wciąż wygląda dość świeżo, szczególnie jako kombi Sports Tourer oraz trzydrzwiowe GTC. Jej największą wadą jest masa: jest po prostu ciężka, co czuć w prowadzeniu, spalaniu i zużyciu podzespołów, daje jednak wrażenie solidności, ale nie jest tak lekkie i zwinne jak późniejsza Astra K.
Ceny używanych aut w sensownym stanie z przebiegiem poniżej 200.000 km zaczynają się od 8-9 tysięcy zł za egzemplarze zarejestrowane w Polsce.
Zobacz redakcyjne testy samochodów Opel oraz innych
Samochód jest łatwo dostępny na rynku wtórnym w dobrej cenie, jest nieźle wyciszona oraz ma szeroki wybór silników benzynowych i diesli. Plusem będzie też dobra dostępność części. Samochód trapią problemy ze skrzynią M32, możliwe są wycieki oleju i płynu chłodniczego, pojawia się też korozja progów, nadkoli i elementów podwozia w zaniedbanych egzemplarzach.

Silniki benzynowe Astry J: co wybrać?
1.4 wolnossący i 1.6 wolnossący
Najprostsze benzynowe Astry J mają silniki wolnossące. Nie są przesadnie dynamiczne, ale dla spokojnego kierowcy mogą być najlepszym wyborem. Szczególnie 1.6 bez turbo jest ceniony za prostotę, bo to silnik do jazdy miejskiej, pod LPG i dla osób, które nie oczekują sportowych osiągów. Minus? W ciężkiej Astrze J słabsze jednostki bywają ospałe. Trzeba też pilnować wycieków, cewek zapłonowych, sond lambda, układu chłodzenia i rozrządu. Nie należy zakładać, że prosty silnik oznacza brak wydatków. Po 10–15 latach każdy egzemplarz wymaga dokładnego sprawdzenia.
1.4 Turbo 120/140 KM
To jedna z najpopularniejszych wersji benzynowych Astry J. Wygląda to bardzo dobrze: rozsądna moc, niezłe osiągi, umiarkowane spalanie i brak wrażenia, że samochód męczy się przy każdym wyprzedzaniu. To jednak silnik, który wymaga regularnego i starannego serwisu. Kłopoty dotyczą układu odpowietrzania skrzyni korbowej, pokrywy zaworów, nieszczelności układu chłodzenia, pompy wody, cewek zapłonowych, turbiny oraz hałasów z okolic rozrządu. Przy oględzinach trzeba sprawdzić, czy silnik równo pracuje na zimno, czy nie dymi, czy nie ma ubytków płynu chłodniczego i czy nie pojawiają się błędy mieszanki.
Warto też zwrócić uwagę na skrzynię manualną M32, która może być mało trwała. Objawy zużycia to wycie na wyższych biegach, ruch lewarka przy dodawaniu i odpuszczaniu gazu, trudności z wrzucaniem biegów oraz hałas podczas jazdy.
Naprawa nie musi zrujnować budżetu, ale jest argumentem do negocjacji ceny.
1.6 Turbo i 1.6 SIDI Turbo
Mocniejsze benzynowe Astry J są kuszące, bo jeżdżą znacznie lepiej niż słabe wersje wolnossące. To jednak wybór dla świadomego kupującego. Silniki 1.6 Turbo i 1.6 SIDI Turbo są bardziej skomplikowane, droższe w serwisie i częściej trafiały do kierowców jeżdżących dynamicznie. Tu trzeba zwrócić uwagę na łańcuch rozrządu w 1.6 SIDI. Hałas przy zimnym starcie, błędy zapisane w sterowniku, nierówna praca i brak dokumentacji serwisowej powinny być powodem do rezygnacji z zakupu.
Diesle w Astrze J: tanio na trasie, drogo przy złym użytkowaniu
1.7 CDTI
Starszy diesel 1.7 CDTI ma opinię trwałego, ale dziś wiele egzemplarzy ma bardzo duże przebiegi. To silnik dla kogoś, kto chce prostszego diesla i akceptuje gorszą kulturę pracy. Trzeba sprawdzić wtryskiwacze, turbosprężarkę, EGR, DPF, dwumasę i historię wymian oleju. Przy większych przebiegach nie warto już tego auta brać, bo czeka nas kosztowna naprawa.
1.6 CDTI 110/136 KM
1.6 CDTI jest oszczędny, cichszy i nowocześniejszy, ale potrafi być ryzykowny. Tu mogą pojawić się problemy z EGR, DPF, turbosprężarką, sprzęgłem, dwumasą oraz hałasującym łańcuchem rozrządu. Ten silnik nie sprawdzi się w mieście a jeśli auto przez lata jeździło głównie na krótkich dystansach, DPF i EGR mogą być już na granicy życia. Przy oględzinach obowiązkowy jest zimny rozruch, jazda próbna, diagnostyka komputerowa i sprawdzenie korekt wtryskiwaczy.
Opel Astra K: lata 2015–2021. Najrozsądniejszy wybór dla większości kupujących

Astra K to piąta generacja modelu i prawdopodobnie najlepszy wybór dla kogoś, kto szuka używanego Opla w wieku 5–10 lat. Jest lżejsza od Astry J, oszczędniejsza, przyjemniejsza w prowadzeniu i nowocześniejsza. Występowała jako hatchback i kombi Sports Tourer. W ADAC Astra K wypada całkiem dobrze w statystykach awaryjności. Typowe wady to problemy z zaolejonymi elementami układu napędowego, usterkami układu kierowniczego, oświetleniem i hamulcami. Astra K jest lżejsza, oferuje wyższy komfort jazdy niż poprzednia generacja i można cieszyć się większym wyborem z uwagi na dostępność aut prywatnych i flotowych na rynku wtórnym. Uważać trzeba na silnik 1.4 Turbo z pierwszych lat produkcji, z kolei diesel 1.6 CDTI nie lubi jazdy miejskiej i możliwe awarie EGR, DPF, turbo i sprzęgła.
Ceny egzemplarzy roczników 2016 z przebiegiem poniżej 200.000 km zaczynają się od 15.000 zł (egzemplarze zarejestrowane w kraju, deklarowane jako bezwypadkowe).
Silniki benzynowe Astry K
1.0 Turbo
Trzycylindrowy 1.0 Turbo jest oszczędny i wystarcza do spokojnej jazdy, ale w kombi lub przy częstych trasach może być za słaby. To silnik dla kierowcy miejskiego, który jeździ sam. Przy zakupie koniecznie trzeba sprawdzić kulturę pracy na zimno, historię wymian oleju i stan osprzętu.
1.4 Turbo 125/150 KM
To najważniejszy silnik benzynowy Astry K. Wersja 125 KM lub 150 KM zapewnia dobre osiągi, rozsądne spalanie i pasuje zarówno do hatchbacka, jak i kombi. Wielu kupujących właśnie tej wersji powinno szukać w pierwszej kolejności. Jednak uwaga, w pierwszych seriach pojawiały się przypadku poważnych awarii silnika przy relatywnie niskich przebiegach. Wymiana oleju częściej niż sugeruje producent to podstawa. Najbezpieczniej szukać egzemplarza po pełnym serwisie, z udokumentowanymi wymianami oleju, bez chiptuningu i bez objawów szarpania przy ruszaniu.
1.6 Turbo 200 KM
To dobry wybór, ale wyłącznie z dobrą historią serwisową. W przeciwnym wypadku mogą kupującego czekać wydatki i to spore.
1.2 Turbo po liftingu
Po liftingu Astra K otrzymała nowsze jednostki trzycylindrowe 1.2 Turbo. Są oszczędne, ale jako używany samochód wymagają ostrożności, częstych wymian oleju i starannego serwisu. Lepszy będzie późny 1.4 Turbo niż nowszy 1.2 Turbo.
Diesle Astry K
1.6 CDTI 95/110/136 KM
Diesel 1.6 CDTI jest jednym z najczęściej importowanych wariantów Astry K, bo na Zachodzie wiele takich aut jeździło we flotach. Mało pali dobrze sprawdza się na trasie. Problemy mogą dotyczyć EGR, chłodniczki EGR, filtra DPF, turbosprężarki, dwumasowego koło zamachowego, sprzęgła i łańcuchu rozrządu. Na krótkich trasach filtr DPF lubi się zapychać.
Jeśli auto jeździło głównie po mieście, lepiej temat odpuścić.
1.5 Diesel po liftingu
Po liftingu pojawił się diesel 1.5, już powiązany z techniką PSA/Stellantis. Uwaga na łańcuch wałków rozrządu 7mm, jeśli taki jest zamontowany czeka Cię kosztowna wymiana na 8mm.
Skrzynie biegów: manual z problemami
W Astrze J trzeba uważać na skrzynię M32. To znana konstrukcja, ale z powtarzającymi się problemami łożysk a objawy to wycie na biegach, gorszy ruch lewarka, trudności ze zmianą biegów i metaliczne odgłosy. W Astrze K manuale są generalnie lepsze, ale trzeba sprawdzić sprzęgło, wysprzęglik, pracę pedału i ewentualne wycie. W dieslach dodatkowo dochodzi dwumasa.
Jakich wersji Astry unikać?
1. Astra J 1.6 SIDI Turbo bez pełnej historii
2. Astra J lub K 1.6 CDTI po jeździe miejskiej
3. Astra K 1.4 Turbo 150 KM z pierwszych lat produkcji, jeśli nie ma historii serwisowej
4. Astra J ze skrzynią M32, która wyje lub ma luzy
5. Najtańsze egzemplarze z importu
Jakie wersje warto kupić?
Najrozsądniejszym wyborem dla większości kupujących będzie Opel Astra K 1.4 Turbo 125 KM lub 150 KM z manualną skrzynią, po pełnym serwisie i bez objawów problemów z silnikiem. To najlepszy kompromis między ceną, osiągami, spalaniem i kosztami utrzymania. Dla spokojnych kierowców dobrym wyborem może być też Astra J 1.6 wolnossąca, szczególnie z końca produkcji, jeśli auto ma udokumentowaną historię i dobry stan blacharski. Nie będzie szybka, ale może być tania w utrzymaniu. Dla osób jeżdżących dużo w trasie sens ma Astra K 1.6 CDTI, ale tylko po dokładnej kontroli DPF, EGR, turbiny, dwumasy, sprzęgła i rozrządu. To nie jest diesel do jazdy po 5 km dziennie.










