Aby zdecydować się na sprzedaż nowego samochodu zaledwie trzy miesiące po odebraniu z salonu, naprawdę trzeba stracić cierpliwość. Nowa Dacia Sandero Stepway, 1.0 TCe 90 w wersji Essential, którą pod koniec 2025 roku kupił pan Dariusz generowała problemy, z którymi serwis nie potrafił sobie poradzić: brak reakcji systemu Start&Stop, wyskakujące błędy na ekranie i niedziałające przyciski na kierownicy. Kiedy właściciel kolejny raz usłyszał od serwisu, że pojazd jest sprawny, zdecydował się zakończyć swoją przygodę z Dacią.
Na rynku motoryzacyjnym panuje opinia, że jeśli zależy nam na niedrogim, ale solidnym samochodzie, Dacia stanowi doskonały wybór, zwłaszcza jeśli nie potrzebujemy fajerwerków w wyposażeniu. Idąc tym tropem, pan Dariusz zdecydował się na zakup modelu Sandero Stepway z podstawowym silnikiem benzynowym 1.0 TCe o mocy 90 KM, w najtańszej wersji Essential. Przystępna cena ok. 64 tys. zł za przestronnego hatchbacka o stylistyce crossovera zachęcała do zakupu. Lista wyposażenia nie była długa, ale wymagania również nie należały do wygórowanych.
Pojazd posiadał klimatyzację, komputer pokładowy, elektryczne przednie szyby, tempomat, relingi dachowe, uchwyt na smartfon na desce rozdzielczej oraz podstawowy pakiet systemów wspomagania bezpieczeństwa. Po odebraniu nowego pojazdu w grudniu 2025 roku z salonu RTS w Eblągu, właściciel zdecydował się na zamontowanie dodatkowego wyposażenia. Dacia Sandero Stepway otrzymała hak, alarm wraz z blokadą odcięcia zapłonu oraz kamerę samochodową.
Akcesoria zostały założone w dwóch cieszących się dobrymi opiniami niezależnych firmach. Montaż obejmował zabezpieczenie akumulatora przed zbyt dużym spadkiem napięcia oraz dedykowaną wiązkę do haka z bezpiecznikami. Właściciel dodał również skórzaną nakładkę na kierownicę z czerwonymi obszyciami, dywaniki do przodu i matę do bagażnika, a także dopasowane pokrowce na siedzenia, aby poprawić wizualny aspekt wnętrza.
Dacia Sandero Stepway: problemy z systemem Stop&Start i przyciskami na kierownicy
Od momentu odebrania Sandero Stepway system Stop&Start nie funkcjonował prawidłowo. Ponadto na ekranie komputera pokładowego zaczęły pojawiać się komunikaty o rozładowanym akumulatorze. Właściciel zgłosił problem w serwisie Jaszpol w Zgierzu i otrzymał odpowiedź, że z samochodem wszystko jest w porządku a komunikat to sposób ostrzeżenia i asekuracji, jakie stosuje producent, aby zabezpieczyć przed faktycznym rozładowaniem akumulatora. Dla poparcia diagnozy mówiącej, że Dacia Sandero Stepway jest sprawna, przeprowadzono jazdę testową w towarzystwie specjalisty.
Pracownik ASO Dacii poinformował właściciela, że dla właściwego funkcjonowania systemu Start Stop musi zostać spełnionych 41 warunków. Co ciekawe, nikogo w serwisie nie zdziwił fakt, że nie udało się ich spełnić przez ponad 1000 km, jakie pokonał samochód od momentu wyjazdu z salonu.
„Dowiedziałem się o absurdalnych wg mnie teoriach, że funkcja Start Stop nie zadziała jeżeli będę używał hamulca i że przyczyną mogą być niezapięte pasy na pustym fotelu pasażera, bo system ważenia pojazdu odbiera błąd niezapięcia pasów” – powiedział w rozmowie z naszą redakcją pan Dariusz. „Przez cały okres użytkowania samochodu Start Stop zadziałał raz i kolejny, po trzech miesiącach użytkowania, kiedy jechałem sprzedać samochód do salonu Jaszpol.
W dodatku, ktoś kto sprawdzał schowek z bezpiecznikami wyciągnął z gniazd bezpieczniki haka i zapomniał je włożyć co skutkowało brakiem części oświetlenia przyczepki. Zdiagnozowanie przyczyny zajęło mi kilka dni, dwie wizyty w firmie montującej hak oraz wycieczkę do diagnosty” – dodaje.
Samochód „wolny od wad”
Do z pozoru drobnych, ale uporczywych problemów doszedł brak reakcji przycisków na kierownicy oraz problemy z systemu utrzymania pasa ruchu. Na prośbę serwisu, właściciel rejestrował usterki na zdjęciach i filmach, ale ostatecznie nikt nie odniósł się do zgromadzonej dokumentacji, nawet kierownik serwisu Grupy Jaszpol, o którego obecność w ostateczności poprosił zrezygnowany właściciel.
Po kilku wizytach w ASO, pan Dariusz zgłosił sprawę do Dacia Polska, która podtrzymała stanowisko autoryzowanego warsztatu informując, że samochód jest sprawny:
„W odpowiedzi na Pana zgłoszenie, zgodnie z uzyskanymi informacjami od wskazanego Autoryzowanego Serwisu Renault Jaszpol Sp. z o.o. uprzejmie informuję, że pojazd został poddany pełnej weryfikacji, obejmującej oględziny działania systemu multimedialnego oraz próbę drogową. Wykonana diagnostyka nie potwierdziła występowania zgłaszanych przez Pana nieprawidłowości. Wszystkie funkcje systemu multimedialnego działają prawidłowo i są w pełni zgodne z założeniami technologicznymi producenta” – odpowiedział dział kontaktu z klientem Dacia Polska.
„Pragnę podkreślić, że Autoryzowany Serwis Renault jest jedynym podmiotem kompetentnym do wydawania wiążących opinii na temat stanu technicznego pojazdu, dysponującym dedykowaną aparaturą pomiarową. Wyniki tych badań są dla nas podstawą do uznania pojazdu za wolny od wad w opisywanym zakresie.
Dodatkowo, podczas weryfikacji w serwisie stwierdzono niefabryczną ingerencję w układy elektryczne pojazdu (montaż odcięcia zasilania pompy paliwa poza autoryzowaną siecią serwisową). Nadmienię, że tego typu modyfikacje dokonane przez osoby trzecie stanowią naruszenie ogólnych warunków gwarancji i mogą rzutować na możliwość realizacji przyszłych świadczeń gwarancyjnych w obszarze elektroniki pojazdu.
Biorąc pod uwagę wyniki przeprowadzonej diagnostyki oraz brak stwierdzenia wad fabrycznych, nie znajdujemy podstaw do podejmowania dalszych działań serwisowych w tym zakresie” – poinformował klienta dział obsługi klienta firmy.
Sprawny, ale… do naprawy
Dacia wspomniała o montażu niefabrycznych elementów, ale nie wskazała, że mają jakikolwiek związek z występującymi w samochodzie problemami. „Byłem gotowy odinstalować alarm, o czym wspominałem serwisowi Jaszpola, ale twierdzili, że auto jest sprawne więc nie było tematu” – mówi pan Dariusz.
Brak możliwości rozwiązania problemu i perspektywa jazdy samochodem, którego funkcjonalność pozostawia wątpliwości i tym samym może stanowić potencjalne zagrożenie dla kierowcy i pasażerów, skłonił pana Dariusza do sprzedaży Sandero Stepway. Jaszpol w Łodzi odkupił auto z przebiegiem 1284 km za 43 tys. zł, co dla właściciela oznacza stratę ok. 30 tys. zł biorąc pod uwagę nie tylko cenę początkową, ale także montaż haka i dodatkowych akcesoriów.
Krótko po sprzedaży, Dacia Sandero Stepway 1.0 TCe z rocznika 2025 została wystawiona na stronie internetowej działu pojazdów używanych firmy Jaszpol za kwotę 59.900 zł w ramach programu Renew. Z samochodu usunięto alarm. Zadzwoniliśmy do salonu z pytaniem, co stało się z usterkami, jakich doświadczył poprzedni właściciel. Otrzymaliśmy odpowiedź, że zostały usunięte, co podważa wcześniejsze twierdzenia o tym, że pojazd był w pełni sprawny. Sprzedawca nie potrafił sprecyzować, co dokładnie naprawiono i co było przyczyną błędów. Zwróciliśmy się do Jaszpolu z prośbą o wyjaśnienia, ale firma odmówiła komentarza.
Tymczasem, krótko po naszym telefonie ogłoszenie z Dacią Sandero Stepway 1.0 TCe 90 w wersji Essential została usunięta ze strony internetowej firmy.
Stracone zaufanie do serwisu i marki
„Straciłem zaufanie do serwisu Grupy Jaszpol oraz co gorsze do importera i dystrybutora marki. Zrozumiałem że przy takiej postawie gwarantów jestem na przegranej pozycji a rzeczywistość okazała się jeszcze gorsza, co pokazuje dalsza historia samochodu. Wkrótce zamierzam kupić kolejny samochód, który zastąpi Sandero Stepway, ale ze względu na moje doświadczenia, z pewnością nie będzie to model z Grupy Renault” – podsumowuje pan Dariusz.
Zobacz także:
- Silnik 1.5 BlueHDi DV5 i problem łańcucha 7 mm. Techniczna analiza, wersja 8 mm, objawy, diagnostyka i naprawa
- Test: Dacia Jogger 1.0 LPG 100 KM na długim dystansie. Na liczniku ponad 90.000 km (trwałość, koszty, problemy, opinia)













