„Zaawansowany”, „genialny”, „doskonały” – te słowa prasa motoryzacyjna z 1989 roku kierowała nie w próżnię, lecz pod adresem wyjątkowego modelu: Citroën XM, najbardziej ambitnej limuzyny w historii marki z przełomu lat 80. i 90.
W marcu 1989 roku Citroën zaprezentował model XM na Salonie Samochodowym w Genewie. Był to następca modelu CX, ale nie tylko – XM miał być manifestem innowacyjności, odważnego stylu i technologicznego wyprzedzenia konkurencji. Samochód powstał jako efekt inwestycji rzędu 750 milionów funtów i wieloletnich prac projektowych we francuskim centrum w Rennes, z udziałem włoskiego studia Bertone. Citroën XM od pierwszego spojrzenia wyróżniał się na tle konkurencji. „Wygląd jest uderzająco futurystyczny” – pisał magazyn What Car? Nowatorska sylwetka z miękko poprowadzoną linią maski i szerokim przeszkleniem tworzyła charakterystyczną dla Citroëna stylistykę: odważną, aerodynamiczną i podporządkowaną funkcji.

„Nisko poprowadzony, zaokrąglony przód ostro wznosi się ku ogromnej powierzchni szyby czołowej, która tworzy nieprzerwaną krzywiznę wokół kabiny” – opisywali dziennikarze. Całość nie tylko wyglądała efektownie, ale zapewniała też kierowcy „panoramiczny widok z przestronnego wnętrza”. Największą innowacją XM była technologia zawieszenia. XM był pierwszym na świecie seryjnym samochodem z aktywnym układem zawieszenia – systemem Hydractive, który automatycznie dostosowywał twardość zawieszenia do warunków drogowych i stylu jazdy.

„Bez wątpienia to najbardziej zaawansowane zawieszenie w jakimkolwiek seryjnie produkowanym samochodzie” – pisał Autocar & Motor. Zawieszenie kontrolowane było przez komputer, który analizował sygnały z czujników przy hamulcach, kierownicy i pedałach, i reagował w czasie 50 milisekund, przełączając tryby pracy odpowiednio do tego, co działo się na drodze. „Doznania zza kierownicy są niezwykłe – XM zawsze dostosowuje się do drogi i kierowcy” – komentował Performance Car.

Wnętrze modelu XM było nie tylko przestronne – projektowano je z myślą o komforcie kierowcy i pasażerów, na poziomie porównywalnym z samochodami klasy luksusowej. „Widoczność i lekkość obsługi sprawiają, że kierowca natychmiast czuje się swobodnie” – pisał Autocar & Motor. W standardzie oferowano m.in. elektryczne szyby, centralny zamek, elektrycznie sterowane lusterka, a w wyższych wersjach – klimatyzację, skórzaną tapicerkę, elektryczne fotele i tempomat. Na uwagę zasługiwało również przemyślane rozwiązanie tylnej przegrody szklanej za tylnymi siedzeniami, która izolowała kabinę od przeciągów i hałasu przy otwarciu klapy bagażnika. Topowa wersja XM otrzymała nowo opracowany aluminiowy silnik 3.0 V6 o mocy 170 KM. „Osiągi są imponujące, jak na tak komfortowy pięcioosobowy samochód” – zauważał Autocar & Motor. Każda z wersji silnikowych oferowała „odpowiednią kombinację mocy, kultury pracy i oszczędności paliwa, adekwatną do klasy samochodu”.

W 1989 roku Citroën XM został opisany przez magazyn Fast Lane jako „zaawansowany”, przez Performance Car jako „genialny”, a przez What Car? jako „doskonały”. Prasa była zgodna: oto samochód, który nie tylko wyróżnia się na tle konkurencji, ale redefiniuje, czym może być luksusowa limuzyna – zwłaszcza, gdy nosi logo Citroëna.
Dzisiaj Citroën XM to samochód, który nadal niesamowicie wyróżnia się na drodze. Egzemplarze zadbane można kupić za 20-30 tysięcy złotych. I być może warto, bo to już ostatni moment, gdy są tak łatwo dostępne… Zobacz ogłoszenia o sprzedaży używanego XM.






