Grand Prix Bahrajnu w Malezji przyniosło Alpine trudne popołudnie, mimo obiecującego tempa prezentowanego przez zespół przez większą część weekendu. Zmienna pogoda i trudne warunki na torze wymusiły odważne decyzje strategiczne dotyczące doboru opon, które tym razem nie przyniosły oczekiwanych korzyści. Pomimo straconej szansy, tempo na suchej nawierzchni daje zespołowi powody do optymizmu przed kolejnymi rundami sezonu.
Przebieg wyścigu
Pierre: rozpoczął wyścig z 9. pozycji na nowych oponach miękkich. Pierwszy zjazd do alei serwisowej zaliczył już na 9. okrążeniu, kiedy założył nowy komplet opon średnich. Następnie na 25. okrążeniu ponownie odwiedził pit lane, tym razem zmieniając opony na nowy komplet twardych. Ostatni pit stop miał miejsce na 45. okrążeniu, podczas którego otrzymał używane opony miękkie. Mimo zastosowania aż trzech pit stopów Pierre nie zdołał utrzymać pozycji z początku wyścigu i ostatecznie zakończył rywalizację na 16. miejscu. Jego najlepsze okrążenie wyniosło 1:41.545.
Franco: przystępował do wyścigu z odległej, 21. pozycji, również rozpoczynając rywalizację na nowych oponach miękkich. Pierwszy pit stop wykonał na 9. okrążeniu, przechodząc na nowe opony średnie. Kolejna zmiana nastąpiła na 31. okrążeniu, kiedy założył nowy komplet opon twardych. Na 42. okrążeniu zdecydował się natomiast na ostatni pit stop i ponownie otrzymał nowe opony średnie. Dzięki skutecznej strategii oraz systematycznemu odrabianiu pozycji Franco zdołał awansować aż o osiem miejsc i ukończył wyścig na 13. pozycji. Jego najlepsze okrążenie wyniosło 1:40.998.
Wypowiedzi
Pierre Gasly: „To był trudny dzień w pracy. To jeden z tych dni, kiedy wszystko może potoczyć się po twojej myśli albo zupełnie nie, a dziś zdecydowanie nie poszło po naszej myśli. Po przerwaniu startu długo czekaliśmy i zdecydowaliśmy się wystartować na miękkich oponach. Dla nas wszystkich miało to sens i popierałem podjętą decyzję. Na okrążeniu formującym miałem spory moment, próbując rozgrzać opony, ale udało mi się opanować samochód i wrócić na tor.
To był hazard, który się nie opłacił, ponieważ tor był zbyt mokry, a później zbyt długo wysychał. Podobnie jak niektórzy inni kierowcy, straciliśmy przez to mnóstwo czasu na torze. W tym momencie mieliśmy dwie możliwości: zjechać do boksu i zmienić plan albo spróbować go zrealizować. Pozostaliśmy przy naszym planie, ale później wszystko zdawało się działać przeciwko nam. Nie mieliśmy żadnej okazji, którą moglibyśmy wykorzystać, i ostatecznie był to dla nas bolesny dzień i trudny wynik.
Przeanalizujemy wszystko jako zespół, będziemy trzymać się razem i ruszymy do Singapuru, gdzie chcemy wrócić do zdobywania punktów. Na koniec chciałbym pochwalić dziś ekipę mechaników. Mieli bardzo pracowite popołudnie, z wieloma postojami w boksach, i wykonali świetną robotę”.

Franco Colapinto: „Szkoda, że dzisiejszy wyścig potoczył się w ten sposób. Biorąc pod uwagę moją pozycję startową oraz dodatkowy czynnik w postaci deszczu, byłem w odpowiednim miejscu, żeby podjąć takie ryzyko związane z doborem opon. Wydawało mi się, że przy warunkach panujących na początku wyścigu mogliśmy je wykorzystać i zyskać sporo pozycji, ale tor nie wysychał wystarczająco szybko i straciliśmy mnóstwo czasu. Zaskoczyło to zarówno mnie, jak i kilku innych kierowców, że nawierzchnia tak długo pozostawała mokra.
Przy wysokiej temperaturze powietrza i szorstkiej nawierzchni toru zakładaliśmy, że warunki szybko się poprawią, ale ostatecznie tak się nie stało. Tor nie wyglądał na mokry i nie było dużej ilości sprayu spod samochodów, ale nawierzchnia była śliska i oferowała bardzo mało przyczepności. Z perspektywy czasu wiemy, że nie była to właściwa decyzja, ale później zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, żeby odrobić straty.
Tempo na suchych oponach było bardzo dobre i mam nadzieję, że jest to dobry prognostyk przed kolejnymi wyścigami. Musimy jako zespół prezentować mocne i konsekwentne osiągi, żeby spróbować zmniejszyć stratę w klasyfikacji. Przy liczbie pozostałych wyścigów wciąż jest to możliwe”.

Flavio Briatore: „To nie jest wynik, jakiego chcieliśmy dzisiaj, biorąc pod uwagę pozycje, z których rozpoczęliśmy wyścig. Szczególnie że nasi rywale zdobywali punkty, a różnica w klasyfikacji mistrzostw jest obecnie taka, jaka jest. Przez cały weekend spisywaliśmy się dobrze, aż do tego momentu, a patrząc na to, co wydarzyło się w wyścigu, nie podjęliśmy właściwych decyzji i jako zespół nie wykonaliśmy wystarczająco dobrej pracy.
My, podobnie jak kilka innych zespołów, spróbowaliśmy innego rozwiązania z doborem opon. Później zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, żeby odrobić straty, ale nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Mimo wszystko nasze tempo na suchej nawierzchni wyglądało obiecująco i przed nami wciąż jest wiele wyścigów, aby powalczyć o piąte miejsce w klasyfikacji mistrzostw”.
Klasyfikacje punktowe
Klasyfikacja kierowców:
1. Kimi Antonelli – Mercedes – 320 pkt.
2. George Russell – Mercedes – 236 pkt.
3. Lewis Hamiltn – Ferrari – 214 pkt.
4. Charles Leclerc – Ferrari – 191 pkt.
5. Lando Norris – McLaren – 188 pkt.
6. Max Verstappen – Red Bull Racing – 188 pkt.
7. Oscar Piastri – McLaren – 128 pkt.
8. Isack Hadjar – Red Bull Racing – 96 pkt.
9. Liam Lawson – Racing Bulls – 65 pkt.
10. Pierre Gasly – Alpine – 41 pkt.
11. Arvid Lindblad – Racing Bulls – 38 pkt.
12. Franco Colapinto – Alpine – 27 pkt.
13. Oliver Bearman – Haas F1 Team – 20 pkt.
14. Gabriel Bortoleto – Audi – 10 pkt.
15. Nico Hulkenberg – Audi – 7 pkt.
16. Esteban Ocon – Haas F1 Team – 7 pkt.
17. Fernando Alonso – Aston Martin – 7 pkt.
18. Carlos Sainz – Williams – 7 pkt.
19. Alexander Albon – Williams – 5 pkt.
20. Yuki Tsunoda – Racing Bulls – 1 pkt.
21. Lance Stroll – Aston Martin – 0 pkt.
22. Valtteri Bottas – Cadillac – 0 pkt.
23. Sergio Perez – Cadillac – 0 pkt.

Klasyfikacja konstruktorów:
1. Mercedes – 556 pkt.
2. Ferrari – 405 pkt.
3. McLaren – 316 pkt.
4. Red Bull Racing – 298 pkt.
5. Racing Bulls – 90 pkt.
6. Alpine – 68 pkt.
7. Haas F1 Team – 27 pkt.
8. Audi – 17 pkt.
9. Williams – 12 pkt.
10. Aston Martin – 7 pkt.
11. Cadillac – 0 pkt.
źródło: Alpine Pietrzak









