Alpine zakończyło pełne emocji Grand Prix Holandii na torze Zandvoort z jednym punktem zdobytym przez Pierre’a Gasly’ego. Francuz po solidnym starcie i serii zaciętych pojedynków utrzymał się w czołowej dziesiątce i finiszował na 10. miejscu, podczas gdy Franco Colapinto, mimo obiecującej jazdy w pierwszej fazie wyścigu, nie zdołał powalczyć o punkty.
Niedzielny wyścig dostarczył wielu zwrotów akcji, a zwycięstwo odniósł Lando Norris przed Kimi Antonellim i George’em Russellem. GP Holandii było jednocześnie ostatnią wizytą Formuły 1 na Zandvoort w obecnym kalendarzu, co nadało finałowi weekendu wyjątkowy charakter.
Przebieg wyścigu
Pierre Gasly zaliczył solidny i skuteczny wyścig, awansując z P11 na P10 i zdobywając kolejny punkt dla Alpine. Francuz świetnie wystartował, już na pierwszym okrążeniu przesunął się do czołowej dziesiątki, a po czerwonej fladze utrzymywał się wysoko w stawce. Dzięki dobremu zarządzaniu oponami i konsekwentnej jeździe dowiózł punkt do mety, potwierdzając konkurencyjność Alpine po wprowadzonych na Zandvoort poprawkach.
Franco Colapinto miał znacznie trudniejsze zadanie. Argentyńczyk ruszał z P14, ale bardzo dobrze rozpoczął wyścig, wyprzedzając cztery samochody i awansując do strefy punktowanej. Jego szanse zostały jednak mocno ograniczone przez karę drive-through za incydent na pierwszym okrążeniu. Późniejsze problemy z przyczepnością i tempem uniemożliwiły mu odrobienie strat, dlatego ukończył rywalizację na P14, czyli pozycji, z której startował.

Wypowiedzi
Pierre Gasly: „Ostatecznie był to dość frustrujący wyścig, choć nasz start był bardzo dobry i dokładnie tego potrzebowaliśmy po rozpoczęciu rywalizacji z P11. Udało nam się awansować na P9, a następnie musieliśmy uniknąć Maxa [Verstappena] w ostatnim zakręcie. Po drugim restarcie, po czerwonej fladze, ponownie spisaliśmy się dobrze, utrzymując P8. Od tego momentu zrobiło się naprawdę trudno i chaotycznie. Racing Bulls są oczywiście naszymi bezpośrednimi rywalami i mieli plan, aby zmaksymalizować swój wynik i wpłynąć na nasz wyścig. Można było się tego spodziewać, ale zza kierownicy było to naprawdę irytujące! Sezon jest długi, zapamiętam to i zdecydowanie będziemy walczyć o pozycję w mistrzostwach. Cieszę się, że w ten weekend mieliśmy poprawki, które pozwoliły nam znaleźć się w znacznie bardziej konkurencyjnym położeniu, co znajduje odzwierciedlenie w zdobytych przez nas punktach. Mamy sporo rzeczy do przeanalizowania po tym weekendzie, ale już nie mogę się doczekać Monzy i kontynuowania walki na torze”.

Franco Colapinto: „Dzisiejszy wyścig był dla nas wymagający, a dodatkowo sytuację skomplikowała kara przejazdu przez aleję serwisową, którą otrzymaliśmy za incydent na pierwszym okrążeniu. Miałem bardzo dobry start, wyprzedziłem cztery samochody i znalazłem się w strefie punktowanej. Od tego momentu zapowiadało się, że możemy mieć naprawdę dobry wyścig, ale po karze nasza sytuacja mocno się skomplikowała. Uważam, że kara była surowa — przeanalizujemy ten incydent, żeby lepiej go zrozumieć i wyciągnąć z niego wnioski. Później, tak jak wspomniałem, nie było już łatwo. Mieliśmy problemy z przyczepnością opon, co ograniczało nasze tempo, gdy próbowaliśmy odrabiać straty. Ostatecznie ukończyłem wyścig na P14, czyli na pozycji, z której startowałem. Pozytywne jest to, że Pierre finiszował na P10 i zdobył punkt, korzystając z ulepszonego pakietu. W kolejnej rundzie w Monzy będę miał do dyspozycji te same poprawki i nie mogę się doczekać, żeby z nich skorzystać oraz naprawdę włączyć się do walki o punkty”.

Flavio Briatore: „Opuszczamy Zandvoort z pewnym niedosytem, choć dzięki punktowi zdobytemu przez Pierre’a zarówno we wczorajszym sprincie, jak i dzisiejszym Grand Prix, powiększyliśmy naszą przewagę nad bezpośrednimi rywalami w mistrzostwach o dwa punkty. Przywieźliśmy na ten wyścig poprawki, które wyraźnie przyniosły efekt, ale oczywiście musimy jeszcze lepiej je zrozumieć i nadal zwiększać osiągi, aby powiększać przewagę w klasyfikacji konstruktorów, ponieważ Racing Bulls wciąż są konkurencyjni, a dzisiaj Audi było wyjątkowo szybkie. Wyścig Franco praktycznie skończył się na samym początku po surowej karze przejazdu przez aleję serwisową. Choć wiemy, że to dla niego rozczarowujące, rozumiemy, że te przepisy mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa i musimy wyciągnąć z tego wnioski. To zdecydowanie nie był dla nas idealny weekend wyścigowy, ale jedziemy do Monzy gotowi, by kontynuować walkę”.

Klasyfikacje punktowe
Klasyfikacja kierowców:
1. Kimi Antonelli – Mercedes – 242 pkt.
2. George Russell – Mercedes – 183 pkt.
3. Lewis Hamilton – Ferrari – 183 pkt.
4. Lando Norris – McLaren – 159 pkt.
5. Charles Leclerc – Ferrari – 155 pkt.
6. Max Verstappen – Red Bull Racing – 112 pkt.
7. Oscar Piastri – McLaren – 104 pkt.
8. Isack Hadjar – Red Bull Racing – 68 pkt.
9. Liam Lawson – Red Bull Racing – 49 pkt.
10. Pierre Gasly – Alpine – 44 pkt.
11. Arvid Lindblad – Racing Bulls – 23 pkt.
12. Franco Colapinto – Alpine – 19 pkt.
13. Oliver Bearman – Haas F1 Team – 18 pkt.
14. Gabriel Bortoleto – Audi – 10 pkt.
15. Nico Hulkenberg – Audi – 6 pkt.
16. Carlos Sainz – Williams – 6 pkt.
17. Alexander Albon – Williams – 5 pkt.
18. Esteban Ocon – Haas F1 Team – 3 pkt.
19. Fernando Alonso – Aston Martin – 3 pkt.
20. Yuki Tsunoda – Racing Bulls – 0 pkt.
21. Lance Stroll – Aston Martin – 0 pkt.
22. Valterii Bottas – Cadillac – 0 pkt.
23. Sergio Perez – Cadillac – 0 pkt.
Klasyfikacja konstruktorów:
1. Mercedes – 425 pkt.
2. Ferrari – 338 pkt.
3. McLaren – 263 pkt.
4. Red Bull Racing – 186 pkt.
5. Racing Bulls – 66 pkt.
6. Alpine – 63 pkt.
7. Haas F1 Team – 21 pkt.
8. Audi – 16 pkt.
9. Williams – 11 pkt.
10. Aston Martin – 3 pkt.
11. Cadillac – 0 pkt.
źródło: Alpine Pietrzak










