Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu KAS idzie w zaparte. Nie chce odpowiedzieć jak długo trzyma zdjęcia kierowców. To dalszy ciąg afery ANPRS, czyli systemu, który najprawdopodobniej inwigiluje wszystkie samochody, kierowców i pasażerów w Polsce. Pod odpowiedzią podpisał się Naczelnik Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu, podinspektor Krzysztof Niewęgłowski.
To jedna z najbardziej niepokojących odpowiedzi, jakie otrzymaliśmy w sprawie ANPRS PL, czyli Automatycznego Systemu Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych wykorzystywanego przez Krajową Administrację Skarbową. Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu, który wcześniej potwierdził, że pełni funkcję centrum kompetencyjnego w zakresie utrzymania i rozwoju ANPRS PL, nie zamierza odpowiadać na pytania dotyczące tego jak długo przetrzymuje zdjęcia wszystkich samochodów, rejestrowanych przez ANPRS. Nie chce również ujawnić, jaka jest podstawa prawna gromadzenia i przechowywania danych w takim zakresie.
Zapytaliśmy o to, co powinno interesować każdego kierowcę w Polsce:
- jakie kategorie danych są przetwarzane w ANPRS PL,
- czy w systemie przechowywane są zdjęcia pojazdów lub tablic rejestracyjnych,
- czy system obejmuje wszystkie pojazdy znajdujące się w zasięgu urządzeń, czy tylko wybrane kategorie pojazdów,
- jak długo przechowywane są dane i zdjęcia,
- jakie są zasady usuwania danych,
- jaka jest podstawa prawna gromadzenia i przechowywania danych,
- czy istnieje dokument określający zakres danych oraz retencję.
W piśmie z 12 sierpnia 2026 roku Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu stwierdził, że nie odpowie na pytania. Uzasadnienie? Według organu chodzi o „sferę techniczną działalności systemu informatycznego i jego funkcjonalności”. W takim ujęciu obywatel ma prawo co najwyżej dowiedzieć się, że system istnieje. Ale już nie ma prawa wiedzieć, czy jego samochód, numer rejestracyjny, miejsce przejazdu, godzina i zdjęcie trafiają do państwowej bazy.
Państwo mówi: mamy system, ale nie pytajcie, co zapisuje
Z dotychczasowych odpowiedzi organów KAS wyłania się bardzo niepokojący obraz: system działa od 2017 roku, rejestruje wszystkie samochody, nieważne czy firmowe czy nie. Rejestrowane są także wizerunki osób a urzędy skarbowe mają do niego dostęp.
To jest inwigilacja kierowców i pasażerów
KAS zapewne nie lubi tego słowa, ale jak inaczej nazwać system, który automatycznie rozpoznaje tablice rejestracyjne, działa od 2017 roku, rejestruje zdjęcia a być może filmy, jest dostępny dla pracowników urzędów skarbowych w nieokreślony sposób, a być może także dla innych podmiotów?
Państwo ma system, który może śledzić ruch wszystkich samochodów, ma wizerunki kierowców i pasażerów, może używać danych z tego systemu nie tylko w sprawach podatkowych ale właściwie dowolnych tam, gdzie ktoś ma do niego dostęp, ale jednocześnie nie chce powiedzieć na jakiej podstawie działa. KAS to ukrywa.
Ciąg dalszy wkrótce.
Źródło: odpowiedzi Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu, Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie oraz Urzędu Skarbowego Kraków-Podgórze na wnioski redakcji Francuskie.pl.






