Czy kierowcy naprawdę mają dość ekranów w samochodach? To teza, którą stawia Adam Majcherek w Interii, ale chyba zbyt uproszczona. Kierowcy ekrany kochają, wściekają się na coś zupełnie innego. Najnowsze badanie J.D. Power pokazuje, że problemem nie jest sam ekran, lecz źle zaprojektowany system multimedialny, zawodna łączność z telefonem i przenoszenie podstawowych funkcji auta do kilkuwarstwowego menu.
J.D. Power opublikowało wyniki 40. edycji badania Initial Quality Study, czyli jednego z najważniejszych badań jakości nowych samochodów w pierwszych 90 dniach użytkowania. W 2026 r. ogólny wynik rynku poprawił się wyraźnie: liczba zgłaszanych problemów spadła ze 192 do 175 na 100 samochodów. Według J.D. Power jedyną kategorią, w której liczba problemów wzrosła rok do roku, był infotainment, czyli system multimedialny samochodu. W segmencie popularnym odnotowano 44,4 problemu na 100 aut, a w segmencie premium 38,3 problemu na 100 aut. Tylko moim zdaniem to nie jest bunt przeciwko ekranom a źle zaprojektowanym systemom.

W skrócie
- Badanie J.D. Power 2026 U.S. Initial Quality Study nie mówi, że kierowcy odrzucają ekrany jako takie.
- Jedyną kategorią, w której liczba problemów wzrosła rok do roku, był infotainment.
- Największym pojedynczym źródłem pogorszenia były problemy z łącznością Apple CarPlay i Android Auto.
- Ekrany i systemy multimedialne są też wskazywane jako źródło rozproszenia kierowcy.
- Producenci nie wycofują ekranów, lecz coraz częściej wracają do fizycznych przycisków dla podstawowych funkcji.
Wbrew temu co pisze Adam Majcherek, nie chodzi o to, że kierowcy nagle zapragnęli powrotu do samochodów bez ekranów. Te zostaną z nami już na dobre, bo są zwyczajnie potrzebne do nawigacji, kamer, ustawień auta, aktualizacji oprogramowania, multimediów i usług online. Użytkownikom przeszkadza złe zaprojektowanie niektórych funkcji,. takich jak klimatyzacja, regulacja nawiewu, podgrzewanie foteli, tryby jazdy, głośność czy szybkie odparowanie szyby. Wchodzenie do menu i przeklikiwanie się przez opcje, aby zrobić coś prostego jest dla części badanych osób uciążliwe a w czasie jazdy to także realny problem bezpieczeństwa.

J.D. Power wskazuje też, że największym pojedynczym czynnikiem pogorszenia jakości systemów multimedialnych były,,, problemy z łącznością Apple CarPlay i Android Auto. Chcą mieć multimedia, ale chcą też żeby działały. Jako kierowca chciałbym aby działało to tak: wsiadam, telefon łączy się automatycznie, mapa działa, muzyka gra, rozmowy są słyszalne, a system nie zawiesza się po aktualizacji telefonu a jeśli moje (drogie jak na zarobki) auto ma z tym problem to i ja mam problem. Poważny! Ale nadal ekran chce mieć.
Oczywiście jest inny aspekt, rozpraszania uwagi. Wśród właścicieli, którzy zgłosili problem związany z odciąganiem uwagi od prowadzenia, aż 46 proc. wskazało system multimedialny. Systemy wspomagania kierowcy odpowiadały za 18 proc. takich zgłoszeń.
Kierowcy nie mają więc dość ekranów, ale oczekują od producentów łatwych w obsłudze i działających systemów. I to jest wniosek, który można wyciągnąć z tego badania.
na podstawie wyników badania J.D. Power 2026 U.S. Initial Quality Study – redakcja






