Niektórzy polscy klienci nadal czekają na odbiór nowego Jeepa Compassa, mimo że ich samochody zostały wyprodukowane już kilka miesięcy temu. Stellantis potwierdził w odpowiedzi na pytania francuskie.pl, że ograniczona liczba pojazdów została objęta opóźnieniami. Koncern wskazuje na zmianę dostawcy usług logistycznych oraz migrację systemu odpowiedzialnego za planowanie i śledzenie transportu samochodów.
Do redakcji francuskie.pl zwróciła się klientka, która 9. lutego 2026 roku zamówiła w salonie w Lublinie nowego Jeepa Compassa. Według informacji widocznych w systemie samochód otrzymał 30. marca status „wyprodukowany”. Było to około dwóch tygodni przed pierwotnie zakładanym terminem dostawy. Od tego momentu status zamówienia właściwie się nie zmienił. Samochód nie dotarł do Polski, a klientka nie otrzymała wiążącej informacji ani o przyczynie opóźnienia, ani o nowym terminie wydania pojazdu.
Według ustnych informacji przekazywanych przez dealera auto miało znaleźć się w grupie około 125 samochodów objętych tak zwaną blokadą. Liczba ta nie została jednak oficjalnie potwierdzona przez Stellantis. Klientka twierdzi również, że 5. czerwca blokada miała zostać zdjęta, a następnie jeszcze tego samego dnia… ponownie wprowadzona. Jednocześnie inne egzemplarze Compassa, w tym samochody zamawiane później, miały docierać już do Polski.
Dealer i infolinia wiedzą tylko, że trzeba czekać
Problemem nie okazało się wyłącznie samo opóźnienie. Klientka zwraca uwagę przede wszystkim na brak konkretnej komunikacji. Infolinia Jeepa przyjmowała zgłoszenia, ale nie była w stanie przekazać terminu dostawy. Dealer również miał widzieć jedynie informację o blokadzie samochodu.
Problemem nie jest samo opóźnienie, lecz całkowity brak transparentnej komunikacji z klientami. Klient, który zamówił nowy samochód za znaczną kwotę, pozostaje bez informacji, bez terminu i bez możliwości uzyskania oficjalnego stanowiska producenta
– napisała czytelniczka w wiadomości skierowanej do naszej redakcji.
Francuskie.pl otrzymało również sygnał dotyczący kolejnego Compassa zamówionego w Warszawie. W tym przypadku chodzi o bogato wyposażoną wersję z napędem hybrydowym plug-in. Rodzina klienta sprzedała wcześniej jeden z użytkowanych samochodów, zakładając, że nowy Jeep zostanie wydany zgodnie z przewidywanym terminem. Także w tej sprawie brakowało jednak konkretnej daty dostawy.
Stellantis potwierdza opóźnienia
Zwróciliśmy się do Stellantis Polska z pytaniami o przyczynę zatrzymania samochodów, liczbę objętych problemem egzemplarzy oraz możliwy termin ich dostarczenia klientom. Koncern potwierdził, że część nowych Jeepów Compass rzeczywiście nie została przekazana nabywcom w planowanym czasie.
Stellantis potwierdza, że ograniczona liczba samochodów Jeep Compass jest obecnie objęta opóźnieniami w przekazaniu klientom, wynikającymi z kwestii logistycznych. Sytuacja ta jest związana ze zmianą dostawcy usług logistycznych obsługującego zakład produkcyjny oraz z procesem migracji systemu planowania i śledzenia wysyłek w transporcie pierwotnym
– poinformował francuskie.pl Wojciech Osoś, dyrektor public relations Stellantis Polska.
Firma zapewnia, że problem został wykryty w ramach bieżącego monitorowania, a podjęte działania mają doprowadzić do jego możliwie szybkiego rozwiązania.
Zmiana operatora i migracja systemu transportowego
Z odpowiedzi wynika, że przyczyną nie jest sam proces produkcji pojazdów, lecz etap następujący już po opuszczeniu przez samochody linii montażowej. Nowy Jeep Compass jest produkowany w zakładzie Stellantis w Melfi we Włoszech. Produkcja trzeciej generacji modelu rozpoczęła się tam jesienią 2025 roku. Wyjeżdżające z fabryki samochody muszą następnie zostać przypisane do transportu, załadowane i dostarczone do poszczególnych krajów oraz dealerów.
Zmiana firmy obsługującej logistykę zakładu została połączona z migracją systemu planowania i monitorowania wysyłek. To właśnie podczas tego procesu – według oficjalnego stanowiska Stellantis – doszło do opóźnień dotyczących części pojazdów. Koncern nie ujawnił jednak, ilu dokładnie samochodów dotyczy problem w Polsce ani w całej Europie. Nie potwierdził tym samym informacji o około 125 zablokowanych egzemplarzach.
Wojciech Osoś nie podał również konkretnej daty zakończenia operacji ani harmonogramu transportu oczekujących samochodów.
Czy samochody mają problem techniczny?
W grupach internetowych zrzeszających właścicieli Jeepów i klientów oczekujących na samochody pojawiały się przypuszczenia dotyczące możliwych problemów z oprogramowaniem, elektroniką albo czujnikami klapy bagażnika. Stellantis nie potwierdził żadnej z tych informacji. W odpowiedzi przesłanej redakcji jako przyczynę opóźnień wskazano jedynie kwestie logistyczne związane ze zmianą dostawcy i systemu obsługującego wysyłki.
Nie ma również informacji o prowadzeniu w związku z opisywaną sytuacją akcji serwisowej lub przywoławczej. Samo oznaczenie samochodu w systemie jako zablokowanego nie musi przesądzać o wykryciu usterki technicznej. Blokada może dotyczyć również transportu, dokumentacji, kontroli jakości lub innych czynności wykonywanych przed wysłaniem pojazdu.
Stellantis proponuje klientom inne egzemplarze
Koncern deklaruje, że w przypadkach, w których jest to możliwe, dealerzy mają szukać dla klientów samochodów zastępczych, odpowiadających zamówionej konfiguracji.
Równolegle, tam gdzie jest to możliwe, staramy się oferować klientom takie same lub najbardziej zbliżone egzemplarze samochodów z puli pojazdów już wyprodukowanych, aby ograniczyć niedogodności związane z oczekiwaniem na dostawę
– przekazał Stellantis.
Nasz komentarz: wyjaśnienie jest, ale nadal brakuje terminu
Odpowiedź Stellantis pozwala wykluczyć część pojawiających się spekulacji i wyjaśnia organizacyjną przyczynę opóźnień. Nadal nie odpowiada jednak na najważniejsze z punktu widzenia klientów pytanie: kiedy otrzymają zamówione samochody? Firma zapowiada, że terminy będą przekazywane bezpośrednio klientom i dealerom, gdy tylko zostaną potwierdzone. Oznacza to, że obecnie również Stellantis nie deklaruje jednej daty rozwiązania problemu.
Przypadek pokazuje jednocześnie słabość komunikacji pomiędzy producentem, importerem, siecią dealerską i ostatecznym nabywcą. Komunikacja Stellantis wielokrotnie zawodziła, i tak było i tym razem.
Problemy logistyczne mogą zdarzyć się nawet największym i najsprawniejszym koncernom. Klient powinien jednak otrzymać możliwie szybko jasną informację o przyczynie opóźnienia, statusie samochodu i realnym przewidywanym terminie dostawy. W opisywanej sprawie oficjalne wyjaśnienie pojawiło się dopiero po pytaniach skierowanych przez redakcję. Wcześniej klienci przez wiele tygodni słyszeli przede wszystkim mało konkretne komunikaty, że samochód jest zablokowany i należy czekać.
Będziemy monitorowali sytuację oraz sprawdzimy, kiedy zatrzymane Jeepy Compass zostaną przekazane polskim klientom.
Ty również masz problem z dostawą swojego samochodu? Skontaktuj się z nami [email protected]






