Citroën szykuje dużą niespodziankę. Według informacji, do których dotarło Francuskie.pl, podczas konferencji dealerów marki w Paryżu zapowiedziano nadejście nowego modelu: Citroëna C4 Aircross. Samochód ma wypełnić lukę pomiędzy miejskim C3 Aircross a rodzinnym C5 Aircross. Dealerzy zobaczyli też nowego 2CV i byli nim zachwyceni.
To jedna z najciekawszych nieoficjalnych informacji dotyczących przyszłości gamy Citroëna. Marka, która w ostatnich miesiącach intensywnie odświeża swoją ofertę, najwyraźniej nie zamierza zatrzymywać się na obecnych modelach. Nowy C4 Aircross miałby stać się brakującym ogniwem w gamie SUV-ów i crossoverów — autem większym, dojrzalszym i bardziej rodzinnym niż C3 Aircross, ale jednocześnie bardziej kompaktowym i przystępnym niż C5 Aircross. Informacja ta padła podczas zamkniętej konferencji dealerów Citroëna w Paryżu.

To właśnie tam przedstawiciele sieci mieli usłyszeć, że do gamy dołączy nowy model pozycjonowany pomiędzy C3 Aircross a C5 Aircross. Model zaprezentowano w formie wczesnego prototypu.
Główna zaleta oprócz przestronnego i komfortowego wnętrza? Cena. Nowy C4 Aircross miałby kosztować mniej niż 100.00 zł! Mógłby być więc jednym z najważniejszych modeli marki w Europie bo segment kompaktowych SUV-ów pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych i dochodowych na rynku. To tutaj klienci często szukają rodzinnego samochodu na co dzień: wygodnego, oszczędnego, przestronnego, ale nadal rozsądnego cenowo i łatwego w użytkowaniu w mieście.

Na razie nie znamy jeszcze szczegółów technicznych, ale znając ofertę marki się spodziewać napędów benzynowych, hybrydowych oraz elektrycznego. Podstawowa wersja byłaby zapewne wyposażona. w 100-konny silnik Turbo, mocniejsze odmiany miałyby 145-konną hybrydę a najmocniejsza wersja elektryczna mogłaby otrzymać napęd o mocy 213 KM.
Na konwencji dealerów Citroëna w Paryżu pokazano też pełnowymiarową makietę nowego Citroëna 2CV. Według informacji, do których dotarliśmy, żółto-czarny model wzbudził ogromny entuzjam wśród widzów, studzony jedynie wiadomością, że trafi do salonów w 2028 roku. Ma kosztować około 55 tysięcy zł w wersji podstawowej.







