240 kilometrów autostrady, prędkości powyżej 140 km/h, trzy osoby na pokładzie i bagaż. Sprawdziliśmy w realnych warunkach, ile pali nowy Citroën C5 Aircross z napędem 1.2 Hybrid 145. Wynik? Lepszy niż wskazania komputera pokładowego. Ale podczas testu pojawiła się też jedna rzecz, która naprawdę nas zaskoczyła.
Nowy Citroën C5 Aircross to jeden z najbardziej komfortowych SUV-ów w swojej klasie i samochód, który od lat przyciąga klientów przede wszystkim przestronnością i wygodą podróżowania. Tym razem postanowiliśmy sprawdzić go w warunkach, które dla wielu kierowców są najbardziej wymagające – podczas szybkiej jazdy autostradowej.

Test był prosty i powtarzalny. Tankowanie do pełna, reset licznika, a następnie 240 kilometrów ciągłej jazdy autostradą w typowo polskim stylu: prędkości około 140 km/h i więcej, dużo wyprzedzania i dynamiczna jazda. Na pokładzie znajdowały się trzy osoby oraz weekendowy bagaż. Po zakończeniu odcinka ponownie zatankowaliśmy samochód, aby sprawdzić realne spalanie. Wyniki okazały się bardzo interesujące, chociaż pewnie już wiecie ile.

Komputer pokładowy wskazał 8,8 l/100 km, natomiast tankowanie wykazało 8,4 l/100 km. To oznacza, że w rzeczywistych warunkach zużycie paliwa było nawet niższe niż wskazania elektroniki.
Mały silnik, ale całkiem sprawny napęd
Pod maską testowanego egzemplarza pracuje zmodernizowany silnik 1.2 Hybrid 145, czyli dobrze znana jednostka benzynowa wspierana przez niewielki silnik elektryczny w układzie mild hybrid. To również nowa generacja tej konstrukcji – z łańcuchem rozrządu zamiast paska, co dla wielu kierowców będzie istotną informacją. W praktyce napęd sprawdza się lepiej, niż można by oczekiwać po niewielkiej pojemności. Dynamika do około 140–150 km/h jest w pełni wystarczająca, a samochód bez problemu utrzymuje autostradowe tempo nawet przy pełnym obciążeniu.

Duży plus należy się również skrzyni automatycznej. Przekładnia bardzo dobrze dobiera przełożenia, potrafi szybko zredukować bieg podczas wyprzedzania, a jednocześnie nie pracuje nerwowo. Całość działa płynnie i przewidywalnie.
Komfort – tu Citroën robi różnicę. Potężną
Jeśli jest jedna rzecz, z której Citroën słynie od lat, to komfort jazdy. I w przypadku C5 Aircrossa nic się pod tym względem nie zmieniło. O ile w Toyocie czujecie każdą dziurę i każdy kamyczek, tu jest gładko. Zawieszenie z progresywnymi ogranicznikami hydraulicznymi jest znakomite. Testowany egzemplarz był w bogatej wersji MAX, wyposażonej w bardzo wygodne fotele z szerokim zakresem regulacji. Oferują one między innymi elektryczną regulację podparcia bocznego (!), regulację odcinka lędźwiowego oraz wielopłaszczyznowe ustawienia siedziska i oparcia. W długiej podróży robi to ogromną różnicę.

Samochód jest stabilny przy wysokich prędkościach, pewnie trzyma się drogi i nie sprawia wrażenia nerwowego. Poziom hałasu również pozostaje na rozsądnym poziomie – szczególnie jeśli pamiętamy, że mówimy o wysokim SUV-ie. Co ciekawe, auto nie ma elektronicznego ogranicznika prędkości ustawionego tak nisko jak u niektórych konkurentów. Według danych producenta maksymalna prędkość przekracza 200 km/h, choć oczywiście w Polsce trudno nie ma miejsca, gdzie można by to sprawdzić.
Spalanie przy pełnym obciążeniu
Warto podkreślić jeszcze jeden element testu. Podczas całej trasy samochód jechał z trzema osobami i bagażem, czyli dokładnie w takim scenariuszu, w jakim wiele rodzin używa SUV-a podczas wyjazdów weekendowych czy wakacyjnych. Mimo tego wynik 8,4 l/100 km przy dynamicznej jeździe autostradowej uznaję za bardzo rozsądny. W praktyce oznacza to, że przy spokojniejszym stylu jazdy spalanie powinno być zauważalnie niższe.

Wada? Jedna rzecz, która nas zaskoczyła
Podczas testu pojawiła się jednak drobna rzecz, która okazała się zaskakująca. Wyjechaliśmy bardzo wcześnie rano, jeszcze przed wschodem słońca. W takiej sytuacji system multimedialny automatycznie przełącza się w ciemny tryb wyświetlaczy. Problem pojawił się po wschodzie słońca.

Mimo jasnego dnia system przez około 5–7 minut nadal utrzymywał ciemny tryb ekranów, zanim sam przełączył się w tryb dzienny. Nie jest to oczywiście poważna wada, raczej cecha oprogramowania, którą zapewne można łatwo poprawić w aktualizacji. Ale było to na tyle zauważalne, że zwróciło naszą uwagę.
Citroën C5 Aircross – podsumowanie testu spalania
Wokół małych silników w dużych samochodach zawsze pojawia się dużo dyskusji. Wystarczy jednak przejechać się takim samochodem jak Citroën C5 Aircross, aby przekonać się, że papierowe parametry nie zawsze oddają rzeczywistość. W codziennej jeździe napęd jest wystarczająco dynamiczny, spalanie pozostaje rozsądne, a komfort podróżowania stoi na poziomie, z którego Citroen słynie od lat.

Jeżeli ktoś szuka przestronnego, rodzinnego SUV-a do długich podróży, C5 Aircross pozostaje jednym z najciekawszych wyborów w swoim segmencie. A po naszym autostradowym teście można dodać jeszcze jedno: potrafi też zaskoczyć zużyciem paliwa. 8 lat gwarancji, o ile robisz przeglądy w ASO, też jest sporym plusem.
Cennik i dane techniczne znajdziecie w tym artykule KLIK.
Do tej pory przejechaliśmy łącznie 1,5 tysiąca kilometrów i nasza ocena w redakcji jest zgodna i pozytywna. Dobry samochód.

































