Jeszcze kilka lat temu Opel obiecywał nowy model segmentu D, który będzie w stanie zastąpić wycofaną w 2022 roku Insignię. Prace nad projektem zostały jednak wstrzymane ze względu na zmianę priorytetów. W wywiadzie dla „Der Spiegel”, dyrektor generalny Opla, Florian Huettl wyjaśnia dlaczego projekt Manta nie stanie się rzeczywistością.
Kiedy spojrzymy na dawne plany Opla, możemy zauważyć, jak bardzo zmienił się kierunek, w którym podąża marka. Jeszcze w 2021 roku, kiedy na czele firmy stał Michael Lohscheller, Opel deklarował, że w ciągu 7 lat stanie się w pełni elektryczną marką i zapowiedział nowy model na rok 2025. Koncept Manta rozbudził nadzieje na samochód w stylu SUV-a coupe, który zajmie miejsce powyżej Grandlanda. Chociaż producent przez kilka lat pracował nad rozwojem projektu, ostatecznie skapitulował. Nie doczekamy się następcy Insignii a przynajmniej nie w ciągu najbliższych czterech lat.

Na szczycie gamy modelowej obecnie znajduje się Grandland i wygląda na to, że pozostanie na tym miejscu na dłużej. W rozmowie z niemieckim magazynem Der Spiegel, dyrektor generalny firmy powiedział, że marka „dokonała ponownej oceny swoich priorytet`ów” i nie zamierza wprowadzić do produkcji seryjnej wersji Manty.
„Manta to model o ogromnym potencjale emocjonalnym. Zmieniliśmy jednak nasze priorytety średnioterminowe. Najpierw odnawiamy Corsę i nasz segment SUV-ów. Projekt Manta istnieje – opracowaliśmy modele designerskie, ale żaden z nich nie trafi na rynek przed 2030 rokiem” – powiedział Florian Huettl.
Do roku 2030 Opel zaprezentuje cztery nowe modele. W pierwszej kolejności zobaczymy nową generację Corsy, która podobnie jak Peugeot 208 powstanie na platformie STLA One. Drugim samochodem, o którym wiemy, jest elektryczny C-SUV, który zostanie wyprodukowany w ramach współpracy z Leapmotor w rekordowym czasie dwóch lat. Opel zapowiada, że pojazd połączy DNA marki z globalnym tempem innowacji.
Pozostałe modele również będą należały do segmentów B i C. Oprócz Corsy, producent zaprezentuje kolejną generację Astry i Mokki. Frontera, która zadebiutowała na rynku w 2024 roku za dwa lata powinna doczekać się face liftingu, a przed 2030 rokiem Opel odświeży również Grandlanda.
Zobacz także:
- Test: Nowy Opel Mokka-e GS 156 KM – z prądem po niemiecku
- Nowy Opel z salonu w promocji od 75.500 zł. Zestawienie wszystkich ofert i wyprzedaży







