Formuła 1 wraca po wakacyjnej przerwie, ale tegoroczny weekend w Zandvoort będzie wyjątkowy. Grand Prix Holandii 2026 jest ostatnią edycją wyścigu przed zniknięciem toru z kalendarza F1, a po raz pierwszy w historii zawodnicy pojadą tutaj również Sprint. Dla Alpine to dodatkowo powrót na miejsce jednego z najbardziej pamiętnych sukcesów Pierre’a Gasly’ego w barwach francuskiego zespołu.
Alpine przyjeżdża do Holandii po wakacyjnej przerwie jako szósty zespół klasyfikacji konstruktorów. Francuska ekipa ma 61 punktów i traci zaledwie pięć do Racing Bulls, dlatego walka o piąte miejsce pozostaje całkowicie otwarta. Weekend odbędzie się w dniach 21–23 sierpnia. W piątek kierowcy będą mieli tylko jeden trening, po którym od razu rozpoczną kwalifikacje do Sprintu. Sam Sprint zaplanowano na sobotę, a później tego samego dnia odbędą się kwalifikacje do niedzielnego Grand Prix. Wyścig główny liczy 72 okrążenia toru o długości 4,259 km.
Ostatni raz na Zandvoort
Historia Grand Prix Holandii sięga 1952 roku, a po długiej przerwie Formuła 1 wróciła na Zandvoort w 2021 roku. Teraz historia ponownie zatacza koło. Organizatorzy i Formuła 1 uzgodnili wcześniej, że edycja 2026 będzie ostatnią, a od sezonu 2027 wyścig znika z kalendarza. Dla Alpine Zandvoort ma bardzo dobre wspomnienia. W 2023 roku Pierre Gasly wystartował z 12. miejsca, a dzięki świetnym decyzjom strategicznym podczas zmiennej pogody przebił się na podium i zakończył Grand Prix na trzeciej pozycji. Było to jego pierwsze podium w barwach zespołu. Opisywaliśmy ten wyścig na Francuskie.pl.
Gasly chce wykorzystać dobre wspomnienia
Francuz przyznaje przed weekendem, że Zandvoort pozostaje dla niego miejscem szczególnym właśnie ze względu na wynik sprzed trzech lat. Teraz sytuacja zespołu jest jednak inna. Alpine walczy w niezwykle ciasnej środkowej części stawki i każdy punkt może mieć znaczenie w końcowej klasyfikacji konstruktorów. Gasly zajmuje obecnie 10. miejsce w klasyfikacji kierowców i ma 42 punkty. W pierwszej części sezonu punktował regularnie, a największym sukcesem było podium w Grand Prix Monako.
Franco Colapinto również podkreśla, że zespół zrobił duży postęp w porównaniu z poprzednim sezonem. Argentyńczyk wskazuje przede wszystkim właśnie na możliwość walki o piąte miejsce wśród konstruktorów, co jeszcze rok temu wydawało się znacznie trudniejszym celem.
Alpine przywozi poprawki
Zespół zapowiada również nowe elementy A526, które mają zostać sprawdzone podczas jedynego piątkowego treningu. To dość ryzykowny moment na testowanie poprawek, ponieważ format Sprintu bardzo ogranicza czas dostępny na ustawienie samochodu. Po godzinnej sesji trzeba praktycznie od razu przejść do rywalizacji na czas.
Rok temu Alpine również wracało do Zandvoort bezpośrednio po wakacyjnej przerwie, ale tegoroczny weekend ma zupełnie inną wagę. Francuski zespół walczy o miejsce w Top 5, Gasly ma dobre wspomnienia z tego toru, a cała Formuła 1 po raz ostatni będzie ścigać się na charakterystycznym obiekcie wśród wydm Morza Północnego.
Źródło: BWT Alpine Formula One Team






