Rzadko kierowca fabrycznego zespołu mówi o problemie tak otwarcie. Paul di Resta przyznał przed wyścigiem w São Paulo, że podczas 24h Le Mans Peugeot wykonał perfekcyjną pracę operacyjną i mechaniczną. Problem był gdzie indziej: osiągi 9X8 nie wystarczyły.
Peugeot TotalEnergies jedzie do Brazylii po trudnym występie w Le Mans. Oba samochody dotarły do mety, zespół uniknął poważnych problemów technicznych, ale francuskie hipersamochody nie były w stanie walczyć z czołówką. Teraz Paul di Resta, kierowca Peugeota 9X8 numer 93, podsumował sytuację wyjątkowo szczerze.
Według Brytyjczyka zespół przeprowadził Le Mans niemal bezbłędnie pod względem organizacji i niezawodności mechanicznej. Mimo to wynik był rozczarowujący, ponieważ samochodowi brakowało konkurencyjnego tempa. To ważne rozróżnienie. Peugeot nie wskazuje na pecha, awarie czy błędy w alei serwisowej. Problemem pozostawała czysta wydajność 9X8 wobec rywali.
Czytaj także: Peugeot chce odbić się po rozczarowaniu w Le Mans. 9X8 ruszają na Interlagos
Dla Peugeota wyścig w São Paulo będzie ważnym sprawdzianem. Rok temu właśnie na Interlagos 9X8 osiągnęły jeden z lepszych rezultatów sezonu, kończąc rywalizację na szóstym i siódmym miejscu. Di Resta uważa tamten weekend za punkt zwrotny dla zespołu. Teraz Peugeot wraca na ten sam tor, by sprawdzić, jak duży postęp rzeczywiście wykonał.
Po Le Mans wymówka o problemach technicznych odpada. 9X8 musi po prostu być szybszy.
Źródło: Peugeot






