Maja Chwalińska pisze jedną z najpiękniejszych historii tegorocznego Roland Garros. Polska kwa zawodniczka , która musiała przejść przez eliminacje, pokonała na korcie Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2 i awansowała do ćwierćfinału paryskiego turnieju. To jej pierwszy ćwierćfinał Wielkiego Szlema w karierze. A na jej sukcesie korzysta Renault, które w polskich salonach pokazuje limitowaną wersję nowej 5-ki właśnie w wersji Roland Garros.
Jest coś w sporcie, co powoduje, że można szybko dotrzeć ze świadomością ciekawego auta do klientów. Sukces Póki to dla Francuzów oczywiście bolesny wynik, bo Parry była ostatnią Francuzką w singlowej drabince. Dla Polski – kolejny dowód, że biało-czerwony tenis nie kończy się na Idze Świątek. Chwalińska, sklasyfikowana na 114. miejscu rankingu WTA, wygrała meczsprytem, zmianami rytmu, skrótami i bardzo inteligentną grą. Polka wygrała pięć ostatnich gemów spotkania i obroniła jedynego break pointa, z którym musiała się mierzyć.

A Renault, partner premium turnieju, promuje limitowaną serię Renault 5 Roland-Garros. Elektryczny model w specjalnej wersji nawiązuje do paryskiego Wielkiego Szlema stylistyką, detalami nadwozia i wyposażeniem. Samochód otrzymał m.in. 18-calowe czarne felgi „Electro”, oznaczenia Roland-Garros oraz akcenty inspirowane architekturą stadionu.Renault 5 Roland-Garros korzysta z elektrycznego napędu E-Tech o mocy 150 KM i oferuje zasięg do 410 km.

Trzymamy więc kciuki i za Maje Chwalińską i za świetne Renault 5, które odniosło już tak wielki sukces w całej Europie, znajdując ponad 100 tysięcy klientów a ich liczba ciągle rośnie. Także w Polsce 5-ki są coraz częściej widoczne na ulicach a dzięki tenisowi będą być może widoczne jeszcze bardziej!







