Kilka tysięcy kilometrów spędzonych za kierownicą w ostatnich dniach utwierdziło mnie w przekonaniu, że zwolniliśmy. Wyższe ceny paliw ewidentnie wpływają na to, jak jeździmy. Jest spokojniej.
Oczywiście nadal zdarzają się osoby, które zapierniczają bardzo szybko. Nadal są wariaci drogowi, wyprzedzacze, poganiacze i mrugacze — całe to towarzystwo, które tak bardzo lubi wzbogacać naszą kulturę drogową. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Ale widzę wyraźną tendencję do obniżania prędkości na autostradach i drogach szybkiego ruchu. Zdecydowana większość kierowców, których widziałem w tym tygodniu, jechała prawym pasem. To zjawisko, którego wcześniej nie doświadczałem aż w takim stopniu.
Coś to powoduje. Jakaś niewidzialna siła, a może właśnie nowe ceny, sprawia, że zdecydowanie zwalniamy. Mamy wrzesień 2026 roku i widzimy na stacjach benzynę nawet po 8 zł i więcej. Tak to się dzieje. Pewnie będzie to miało jakieś przełożenie na liczbę wypadków, osób poszkodowanych i zabitych. I to jest pozytywne.
Sam fakt, że benzyna i ropa są drogie, nie jest dobrą wiadomością dla naszych portfeli. Musimy ograniczać jeżdżenie i podróże, często z nich rezygnować. Zdecydowanie wolałbym powrót do jakichś normalnych cen, w okolicach 5–6 zł. No ale mamy taką sytuację, jaką mamy. Wpływają na nią polityka międzynarodowa, konflikty i różne inne historie.
Warto się więc zastanowić, jak moglibyśmy trochę oszczędzać. Większość z nas jeździ przecież używanymi samochodami spalinowymi. Średni wiek auta w Polsce to kilkanaście lat. Nie mamy wyjścia, musimy jeździć.
Pewnego rodzaju renesans przeżywają stacje LPG i firmy montujące instalacje gazowe. Dacia ma więcej zamówień na wersje LPG. Trudno się dziwić: zatankowanie do pełna za 100 czy 150 zł, a za 300–400 zł, to jednak różnica. Nawet jeśli samochód na LPG pali po prostu więcej, warto rozważyć taką formę zasilania auta. Niższa cena robi swoje.
Co jeszcze ciekawego zdarzyło się w tym tygodniu na drogach? No cóż, powoli wchodzimy w okres jesienno-zimowy. Zaczęły się zmiany opon i widać większy ruch także w tym obszarze. Co bardziej zapobiegliwi już zmienili opony na zimowe, co mniej zapobiegliwi jeszcze tego nie zrobili, ale zrobią. Dzieje się.
W nadchodzącym tygodniu nie pozostaje mi życzyć niczego innego jak bezpiecznie przejechanych kilometrów.






