Dlaczego RAM zastąpił wolnossące HEMI V8 rzędowym, podwójnie doładowanym silnikiem 3.0 Hurricane? Inżynier Stellantis odpowiedzialny za rozwój obu jednostek przekonuje, że nie chodziło wyłącznie o normy emisji. Wyjaśnił również, jak chłodzone są turbosprężarki i dlaczego wymiana oleju co 5 tys. km nie jest konieczna.
Decyzja o wycofaniu silnika 5.7 HEMI V8 z RAM-a 1500 wywołała w Stanach Zjednoczonych wyjątkowo silną reakcję klientów. Miejsce ośmiocylindrowej jednostki zajął trzylitrowy Hurricane – rzędowy silnik sześciocylindrowy z dwiema turbosprężarkami, dostępny w wersjach o mocy 420 i 540 KM. HEMI ostatecznie wróciło do oferty RAM-a 1500 na rok modelowy 2026. Nie zmienia to faktu, że Hurricane pozostaje nowocześniejszą i mocniejszą konstrukcją, która miała przejąć rolę głównego silnika dużego pick-upa.
Alan Falowski, dyrektor Stellantis odpowiedzialny za układy napędowe i inżynier zaangażowany w rozwój obu jednostek, opowiedział serwisowi Pickup Truck + SUV Talk o powodach tej decyzji.
Trzy cele: więcej mocy, więcej momentu i niższe spalanie
Zespół rozwijający Hurricane otrzymał trzy podstawowe zadania. Nowy silnik miał przewyższać HEMI pod względem mocy i momentu obrotowego, a jednocześnie zużywać mniej paliwa. Inżynierowie analizowali różne układy cylindrów, ale ostatecznie wybrali rzędową szóstkę. Taka konstrukcja jest naturalnie dobrze wyważona i może pracować wyjątkowo płynnie bez stosowania rozbudowanych wałków wyrównoważających. Ma to znaczenie nie tylko przy wysokich obrotach. RAM 1500 jest oferowany również w bardzo luksusowej wersji Tungsten, dlatego cicha praca i brak wyraźnych drgań są równie ważne jak moc podczas holowania lub jazdy terenowej.
Silnik RAM-a 1500 |
Moc |
Moment obrotowy |
Zużycie paliwa |
0–100 km/h |
|---|---|---|---|---|
5.7 HEMI V8 eTorque |
395 KM |
556 Nm |
16,0 l/100 km |
7,8 s |
3.0 Hurricane Standard Output |
420 KM |
636 Nm |
13,1 l/100 km |
5,3 s |
3.0 Hurricane High Output |
540 KM |
706 Nm |
14,2 l/100 km |
4,6 s |
Według danych RAM-a nawet podstawowy Hurricane oferuje więcej mocy i momentu niż HEMI, a jednocześnie zużywa mniej paliwa. Wersja High Output ma aż 145 KM więcej od wolnossącego V8.
Turbosprężarki nie zostały dołożone do starego silnika
Jednym z częstych argumentów przeciwko Hurricane jest obecność dwóch turbosprężarek. Część kierowców obawia się, że doładowana jednostka będzie mniej trwała i znacznie droższa w naprawach niż wolnossące HEMI. Falowski zwraca uwagę, że negatywna opinia o turbodoładowaniu często pochodzi z czasów, gdy sprężarki montowano do jednostek, które pierwotnie nie były projektowane do pracy pod wysokim ciśnieniem. Hurricane od początku powstawał jako silnik podwójnie doładowany. Przed rozpoczęciem produkcji analizowano między innymi ciśnienie w cylindrach, temperatury, smarowanie, przepływ płynu chłodzącego i wytrzymałość poszczególnych materiałów.
Słowa inżyniera opisują założenia konstrukcyjne oraz fabryczne testy. Nie zastępują jednak wieloletnich danych z eksploatacji setek tysięcy samochodów. Hurricane jest nadal znacznie młodszą konstrukcją niż HEMI i dopiero z czasem będzie można rzetelnie ocenić jego trwałość przy bardzo dużych przebiegach.
Pompa chłodzi turbiny również po wyłączeniu silnika
Hurricane korzysta z oddzielnego obiegu chłodzenia o niższej temperaturze. Układ obsługuje chłodnicę sprężonego powietrza, ale uczestniczy również w odprowadzaniu ciepła z turbosprężarek. Po wyłączeniu silnika elektryczna pompa może nadal wymuszać obieg płynu. Ma to ograniczyć miejscowe przegrzewanie oleju znajdującego się w turbosprężarkach i powstawanie twardych osadów. Takie osady, nazywane potocznie nagarem lub koksem olejowym, były jedną z przyczyn awarii starszych konstrukcji z turbodoładowaniem. Szczególnie niekorzystne było natychmiastowe wyłączanie bardzo rozgrzanego silnika po intensywnej jeździe.
Setki godzin pracy pod wysokim obciążeniem
Stellantis nie ogranicza testowania silnika do przejeżdżania określonej liczby kilometrów. Inżynierowie tworzą przyspieszone cykle, które mają w krótszym czasie odtworzyć zużycie występujące podczas wieloletniej eksploatacji. Jednostka może pracować przez setki godzin przy wysokim obciążeniu. Wykorzystywana jest również hamownia zamontowana na ruchomej platformie, która przechyla silnik i symuluje przeciążenia występujące podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Celem jest sprawdzenie, czy w żadnym położeniu nie dochodzi do przerwy w dopływie oleju. Nawet krótkotrwałe ograniczenie smarowania przy wysokich obrotach mogłoby doprowadzić do poważnego uszkodzenia panewek, turbosprężarek lub cylindrów.
Olej 0W-20 albo 0W-40
Obie wersje Hurricane wymagają w pełni syntetycznego oleju, ale nie tego samego. Standardowa jednostka o mocy 420 KM korzysta z oleju SAE 0W-20 spełniającego normę Stellantis MS-6395. Wariant High Output o mocy 540 KM wymaga oleju SAE 0W-40 zgodnego z normą MS-A0921. Gęstszy olej zastosowano ze względu na wyższe ciśnienie doładowania oraz większe obciążenie panewek i innych elementów silnika.
Wersja Hurricane |
Wymagany olej |
Maksymalny interwał |
|---|---|---|
3.0 Standard Output, 420 KM |
Pełny syntetyk SAE 0W-20 |
16.000 km, 12 miesięcy lub 350 godzin |
3.0 High Output, 540 KM |
Pełny syntetyk SAE 0W-40 |
16.000 km, 12 miesięcy lub 350 godzin |
16 tys. km to limit, a nie obowiązkowy dystans
Falowski przekonuje, że wymiana oleju co 3 tys. mil, czyli około 4800 km, nie jest potrzebna. Współczesne oleje syntetyczne i pakiety dodatków uszlachetniających są znacznie bardziej zaawansowane niż produkty stosowane kilkadziesiąt lat temu. Nie należy jednak wyciągać z tej wypowiedzi wniosku, że każdy Hurricane powinien pokonać na jednym oleju dokładnie 16 tys. km. RAM stosuje system analizujący warunki pracy silnika. Częste krótkie odcinki, holowanie, długotrwała praca na biegu jałowym oraz bardzo wysokie lub niskie temperatury mogą skrócić interwał.
Po pojawieniu się komunikatu o konieczności wymiany oleju producent zaleca wykonanie serwisu w ciągu kolejnych 500 mil, czyli około 805 km. W żadnym przypadku nie wolno przekraczać 10 tys. mil, 12 miesięcy lub 350 godzin pracy.
Hurricane nie ma tradycyjnego bagnetu
W silniku 3.0 Hurricane zrezygnowano z klasycznego bagnetu do ręcznego sprawdzania poziomu oleju. Dane przekazuje elektroniczny czujnik, a odpowiednia informacja jest wyświetlana w zestawie wskaźników. Według Falowskiego elektroniczny pomiar może skuteczniej chronić silnik, ponieważ kontroluje poziom regularnie i ostrzega kierowcę, podczas gdy wielu właścicieli samochodów nigdy nie zagląda pod maskę. Rozwiązanie ma również przeciwników. Tradycyjny bagnet pozwala niezależnie sprawdzić nie tylko poziom, lecz także zapach, kolor i przybliżony stan oleju. W Hurricane użytkownik musi polegać na wskazaniu czujnika.
HEMI wróciło, ale Hurricane pozostaje mocniejszy
RAM przywrócił silnik 5.7 HEMI V8 do gamy modelowej 2026, ponieważ wielu klientów oczekiwało charakterystycznego brzmienia i prostszej, wolnossącej konstrukcji. Nie wycofał jednak Hurricane. Rzędowa szóstka oferuje lepsze osiągi, wyższy moment obrotowy oraz niższe zużycie paliwa. HEMI wygrywa przede wszystkim dźwiękiem, tradycją i emocjami związanymi z amerykańskim V8.
O europejskiej premierze RAM-a 1500 z silnikami Hurricane pisaliśmy już wcześniej.
Opisywaliśmy również powrót wersji HEMI V8 do salonów.
Źródło: Pickup Truck + SUV Talk, Alan Falowski






