Stellantis odpowiedział na zapowiedź głosowania strajkowego w Kanadzie. Koncern zapewnia, że chce wynegocjować porozumienie doceniające pracowników i chroniące konkurencyjność zakładów. W krótkim oświadczeniu nie przedstawia jednak rozwiązania sporu o fabrykę w Brampton, który blokuje rozmowy ze związkiem Unifor.
Według komunikatu Unifor z 6 października negocjacje pozostają w impasie. Związek twierdzi, że podstawowe warunki ekonomiczne nowego porozumienia są uzależnione od zaakceptowania zamknięcia i sprzedaży zakładu w Brampton. Podkreśla przy tym, że spór dotyczy również bezpieczeństwa zatrudnienia i przyszłości działalności Stellantis w całej Kanadzie.
Stellantis akcentuje więc potrzebę utrzymania konkurencyjności, a Unifor domaga się zabezpieczenia przyszłości pracowników. Samo oświadczenie koncernu nie wskazuje, aby strony uzgodniły już sposób pogodzenia tych oczekiwań. Jak pisaliśmy w materiale o planowanym głosowaniu ponad 9000 pracowników Stellantis, odbędzie się ono 17 i 18 października. Unifor zapowiada ogłoszenie wyników 19 października.
Zgoda załogi da komisji negocjacyjnej mandat do ogłoszenia strajku, jeśli okaże się konieczny. Nie oznacza automatycznego przerwania pracy. Związek nadal określa strajk jako ostateczność, ale chce mieć możliwość zwiększenia presji na koncern podczas dalszych negocjacji.






