Test: Nowy Citroen Berlingo: 1500 km po mieście, w trasie i w wyścigu z czasem

10 177

Na autostradzie, ekspresówce, w mieście, z dala od cywilizacji, a także na wąskich, dziurawych drogach – nowy Citroen Berlingo został przetestowany przez nas na wszelkie możliwe sposoby. Do redakcji trafił egzemplarz z jednostką wysokoprężną 1.5 BlueHDi o mocy 130 KM. Jak się spisał?

Nazwa Berlingo kojarzy się z solidnym, praktycznym pojazdem właściwie od samego początku produkcji pierwszej generacji, która pojawiła się w roku 1996. Nowej, trzeciej już odsłonie pojazdu wciąż możemy przypisać wspomniane cechy, ale w żadnym wypadku nie jest to już ten sam pojazd. Jeśli ktoś z mało atrakcyjnego segmentu potrafi zrobić samochód, który dobrze jeździ, a do tego wygląda świetnie, a wręcz wzbudza zainteresowanie na drodze, jest Citroen. Wraz z trzecią odsłoną Berlingo otrzymaliśmy jeszcze ciekawsze wizualnie opakowanie oraz nowocześniejsze wnętrze. Model przestał być tylko smutną koniecznością posiadania większego pojazdu dla rodziny, a stał się młodzieżowym, fajnym autem, do którego załadujemy plecaki, sprzęt sportowy i pojedziemy daleko, hen przed siebie, pochłaniając kilometr za kilometrem, jednocześnie ciesząc się krajobrazem przesuwającym się za szybą. Nowa generacja Berlingo została dopasowana do gamy modelowej Citroena. Pojazd podobnie jak C3 i C3 Aircross, uśmiecha się do nas podwójną listwą połączoną z logo marki i przednimi wąskimi reflektorami. Ciekawa kolorystyka nadwozia i oryginalne elementy takie jak zderzaki Airbump sprawiają, że model kojarzy się z wolnością i latami 60.

Berlingo – idealny na dziurawe drogi

Pojazd pokonał prawie 1.500 km po różnych rodzajach polskich dróg. Z Warszawy w kierunku Małopolski, następnie do Ostródy i Olsztyna, zawitaliśmy także do Jerzwałdu, gdzie zatrzymaliśmy się obok domu Zbigniewa Nienackiego, autora słynnej serii „Pan Samochodzik”. Na swojej drodze napotkaliśmy także jednego z poprzedników Berlingo. Podczas podróży każdy z kierowców i pasażerów wskazywał dla Berlingo jedną wspólną cechę: komfort jazdy. Pojawiło się nawet stwierdzenie: „to jeden z najwygodniejszych samochodów, jakie dostałaś do testów” i faktycznie pojazdem podróżuje się bardzo przyjemnie, co jest zasługą głównie zawieszenia, które wyłapuje wszelkie nierówności pod kołami i nie pozwala, by w jakikolwiek sposób dokuczały pasażerom. Najlepiej odczuliśmy to na warmińsko-mazurskich drogach. Trasy w tej części Polski są wąskie, otoczone szpalerami drzew, malowniczymi krajobrazami, ale na wielu odcinkach nawierzchnia pozostawia wiele do życzenia. Kombivan Citroena zachowywał się jakby płynął po tych wszystkich dziurach.

Citroen Berlingo może nie samochodem, który wybierzemy do energicznej jazdy po zakrętach, ale podczas tygodniowego testu w naszej redakcji nie miał wyjścia – musiał jeździć szybko. Nie oszczędzaliśmy go w żaden sposób. Pojazd pokonywał autostrady, drogi ekspresowe, wyprzedzał ciężarówki, osobówki i poruszał z wysokimi prędkościami. Posłużył nawet do walki z czasem, przegranej niestety, ponieważ na miejsce spotkania dotarliśmy z godzinnym opóźnieniem, ale przynajmniej próbowaliśmy dotrzeć na czas. Niewinny błąd wprowadzony do nawigacji, a właściwie element, którego do niej nie wprowadziliśmy, spowodował, że przez pół godziny poruszaliśmy się w zupełnie odwrotnym kierunku niż cel podróży. Wreszcie nastąpiła chwila konsternacji i okazało się, że zamiast w kierunku Olsztyna zmierzamy na… Elbląg i aby zdążyć na umówioną godzinę, trzeba było mocniej wdepnąć na pedał gazu. Na pokładzie znajdowały się trzy osoby, w bagażniku walizki, a mimo to werwy Citroenowi nie zabrakło. Szybką jazdę odczuliśmy jednak w zakrętach ponieważ nadwozie pojazdu ma tendencję do utraty stabilności i przechyla się na boki. Przy jeździe autostradą, nadwozie Berlingo jest wrażliwe na mocniejsze podmuchy wiatru.

Wysokoprężny silnik 1.5 BlueHDi, który znajduje się pod maską Berlingo generuje 130 KM mocy oraz 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 1.750 obr/min. Jednostka chętnie wchodzi na obroty, jest elastyczna i nawet w niższych wartościach obrotomierza pozwala uzyskać zadowalający poziom dynamiki. Napęd był przekazywany na przednie koła za pośrednictwem 6-biegowej manualnej skrzyni biegów. Przekładnia ma krótkie drogi prowadzenie lewarka i krótką jedynkę. Podczas testu skrzynia pracowała precyzyjnie i bez żadnych zarzutów. Aby rozpędzić Berlingo od 0 do 100 km/h potrzeba 12 sekund, natomiast maksymalne jesteśmy w stanie zobaczyć na liczniku Berlingo wartość 184 km/h.

Średnie spalanie podawane przez producenta wynosi 5,6 l/100 km. Gdy oddawaliśmy pojazd do parku prasowego komputer poinformował nas, że średni apetyt na paliwo modelu Berlingo wynosi więcej, bo 7,1 l/100 km, ale pojazd nie miał w naszej redakcji lekko.

A jak Berlingo radzi sobie w mieście? Model jak na 4403 mm długości jest bardzo zwrotny, zawracanie „na trzy” na większości dróg jest jak najbardziej możliwe, a dzięki silnemu wspomaganiu, operowanie kierownicą praktycznie nie wymaga żadnej siły. W poruszaniu się po miejskim gąszczu pomaga dobra widoczność, duże lusterka, kamera cofania oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu. Parkowanie Berlingo, zwłaszcza w krótszej wersji M wcale nie jest straszne ;-) W ofercie Citroena znajdziemy jeszcze wariant XL mierzący 4753 mm.

Spokojny sen podczas jazdy

Nowy Citroen Berlingo jest pojazdem całkiem dobrze wyciszonym, jednostka napędowa nie daje się naszym uszom we znaki, a szumy zaczynają przeszkadzać przy prędkościach zbliżających się do autostradowych. Drzemka na tylnej kanapie w czasie długiej podróży jest zatem jak najbardziej możliwa i na miejscu. Pasażerowie siedzący w drugim rzędzie przekonywali, że jest wygodniej niż w niejednym kompakcie i kombi.

Wnętrze testowego egzemplarza wykończono w młodzieżowym stylu, który został zaczerpnięty z mniejszych braci Citroena Berlingo. Część plastików jest zielona, ciekawie prezentuje się również jasny, przeszyty czerwoną nicią pas na schowku po stronie pasażera. Miejsca w pojeździe jest mnóstwo, zarówno na nogi, jak i nad głową, a materiały są przyjemne dla oka, miłe w dotyku i dobrze do siebie przylegają. Za kierownicą siedzi się wysoko, a sam fotel jest miękki, sprężysty i posiada szeroki zakres regulacji. Na krótkich odcinkach jest wygodnie, ale na dalszym dystansie brakowało ciaśniejszego trzymania boków ciała oraz większego podparcia lędźwiowego. Niektórzy zwracali również uwagę na zbyt krótkie siedzisko.

Nowy Citroen Berlingo został dopasowany jakby na wymiar mojej 172-centymetrowej osoby, czego dowodem jest świetna ergonomia wnętrza. Wszystko, czego potrzebowałam znajdowało się na wyciągnięcie ręki. Bez większej gimnastyki ciała można sięgnąć w kierunku ekranu dotykowego, panelu klimatyzacji, półeczki czy podstawki na kubek zlokalizowany pod przednią szybą. Nawet podłokietnik, który w niektórych samochodach zdaje się bardziej przeszkadzać niż pomagać w poprawieniu komfortu, w kombivanie Citroena znajdował się w miejscu wręcz idealnym. Dostarczał dobrego podparcia, a gałka skrzyni biegów leżała tuż pod moją prawą dłonią. Wysoki kierowca również docenił ilość miejsca za kierownicą, wygodę i dostęp do wszystkich funkcji samochodu.

Ekran systemu multimedialnego znajduje się w zasięgu wzroku kierowcy, dostarcza czytelnych informacji i jest łatwy w obsłudze. Citroen zdecydował, by korzystanie z dwustrefowej klimatyzacji odbywało się manualnie, a nie za pomocą wyświetlacza dotykowego, co bardzo przypadło mi do gustu. Łatwo i bez odrywania wzroku od drogi można ustawić pożądaną temperaturę na pokładzie, aczkolwiek niektórzy pasażerowie narzekali na zbyt wolne nagrzewanie się wnętrza. Opcjonalnie można zamówić regulację klimatyzacji także w drugim rzędzie pojazdu.

Mnóstwo przestrzeni i schowków

Miejsc do przechowywania w Citroenie Berlingo na pewno nam nie zabraknie. Po stronie pasażera są całkiem pojemne schowki, a w boczkach drzwi zapakujemy 1,5-litrową butelkę z wodą. Na uwagę zasługuje praktyczna półka zlokalizowana tuż pod dachem pojazdu, na której ułożymy na przykład zbędne elementy garderoby, aby nie przeszkadzały i nie zajmowały miejsca podczas jazdy. Bagażnik Berlingo ma pojemność od 597 do 2.126 dm³. W szybki, łatwy sposób pozbędziemy się oparć tylnych foteli, dzięki czemu uzyskamy prawie płaską podłogę. Klapa bagażnika jest duża, dosyć ciężka dlatego otwieranie i zamykanie nie należą do najwygodniejszych czynności, ale nie jest źle ;-) Wariant Shine posiada w standardzie otwieraną tylną szybę, co przydaje się gdy potrzebujemy szybko wyjąć rzeczy z bagażnika lub zaparkowaliśmy w ciasnej przestrzeni parkingowej i nie mamy możliwości otwarcia klapy.

Citroen Berlingo kosztuje w polskich salonach 61.900 zł. Bazowy model w krótszej wersji M jest napędzany silnikiem 1.2 PureTech o mocy 110 KM. Jest to zresztą jedyna benzynowa opcja w ofercie modelu. Do naszych testów trafił egzemplarz w najwyższym poziomie wyposażenia Shine z jednostką BlueHDi o mocy 130 KM, który został wyceniony od 92.800 zł. Na pokładzie znalazło się także wiele dodatkowo płatnych opcji, które znajdziecie poniżej. Cena testowego egzemplarza wynosi 108.950 zł.

Tydzień z Citroenem Berlingo był dosyć aktywny, ale z czystym sumieniem możemy stwierdzić, że zarówno za kierownicą, jak i na fotelu pasażera przyjemnie spędziliśmy ten czas. Nowy model dostarcza wysokiego poziomu komfortu, którego pozazdrościłby niejeden z rywali. Na pochwałę zasługuje zawieszenie, które z powodzeniem zniweluje większość nierówności nawierzchni, a także przestrzeń na pokładzie, duża ilość praktycznych schowków i półeczek oraz pojemny bagażnik. Wnętrze Berlingo jest ergonomiczne i łatwo skonfigurować je do własnych potrzeb oraz ilości bagażu i pasażerów. W pojeździe znaleźliśmy także kilka drobnych wad, aczkolwiek nie zmienią one naszego dobrego zdania o tym pojeździe. Należą do nich: nie do końca idealny kształt fotela kierowcy kołysanie nadwozia przy szybszym wchodzeniu w zakręty.

Ceny dodatkowych opcji testowego Citroena Berlingo Shine:

  • Zestaw dla palących – 200 zł
  • Ładowarka indukcyjna do smartfona – 350 zł
  • Gniazdo 230V 350 zł
  • Koło zapasowe 450 zł
  • Citroen Connect Navi – 2.000 zł
  • Pakiet Podróżny – 350 zł
  • ADML – bezkluczykowy dostęp i uruchamianie pojazdu 1.500 zł
  • Citroen Connect Box 1.200 zł
  • Pakiet Safety Plus – 950 zł
  • Siatka oddzielająca przestrzeń bagażową 500 zł
  • Pakiet Kamera & Flank Guard – 3.550 zł
  • Pakiet Look XTR (Color Orange) – 2.350 zł
  • Lakier metalizowany – 2.400 zł

 

Tekst: Małgorzata Kozikowska
Zdjęcia: Małgorzata Kozikowska, Jędrzej Chmielewski

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
5 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
2 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
9 Autorzy komentarzy
RrrJerzyDarekPawelKrzysiek Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fis
Gość
Fis

Auto świetne, tylko z takim wyposażeniem nokaut cenowy. Wiadomo, że można dobrać pod siebie, ale niestety cena oscyluje w granicach 95 tysięcy…

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Zgadzam się – jest to ciekawe i dobre auto, ale przy cenie ok 100k, to już nie wygląda tak atrakcyjnie. Np (Grand) C4 Spacetourer będzie ciekawszą i bardziej komfortową opcją na długie trasy. Zrobiłem testowym Berlingo ponad 500km z tym samym silnikiem co w teście, tylko wersja M Feel ze szklanym dachem Generalnie podzielam opinię Pani Małgosi co do komfortu jazdy i ogólnej użyteczności auta – mam 2 małych dzieci. Ku zaskoczeniu oferuje porównywalną ilość miejsca co większy C4 Grand Picasso oraz większą ilość różnych schowków. In minus to prowadzenie – Picasso lepiej sobie radzi na zakrętach, jest stabilniejszy i… Czytaj więcej »

Wiktor
Gość
Wiktor

Nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że jest to auto dla młodych ludzi. Może i wygląda mlodzieżowo ale cena jaką producent życzy sobie za to auto skutecznie odstrasza niejednego młodego kierowcę. Piękny strzał w kolano. PS Ja osobiście wolę poprzednią wersję Berlingo nawet w wersji XRT. Można się obejść bez airbump oraz elektrycznych szyb z tyłu (poprzednik miał uchylne) przez to jest bardziej atrakcyjny cenowo.

damianock
Gość
damianock

nie jest, bo już ich nie ma ;)

Rrr
Gość
Rrr

Mam airbumpy w c3, efekt wizualny spoko ale po przejechaniu latem po piaskowej drodze są upaćkane kurzem, że szkoda gadać.

Pawel
Gość
Pawel

Bez tylnych drzwi otwieranych na boki porażka. Klapa totalnie zabija własności użytkowe

damianock
Gość
damianock

Jest możliwość dołożenia do wersji Live :)

Rrr
Gość
Rrr

Ale tylko w krótkim w wersji długiej xl nie ma takiej możliwości :(

Darek
Gość
Darek

Wśród wad, testujący zapomnieli wspomnieć o braku możliwości regulacji kąta pochylenia oparć tylnych foteli (w poprzednim modelu było to dostępne) bardzo krótkie siedziska w drugim rzędzie siedzeń. Jak dla mnie to bardzo istotne zmiany NIESTETY na GORSZE w porównaniu do poprzedniego modelu.

Jerzy
Gość
Jerzy

PSA stracilo kontakt z klijentami. Wczsniej produkowali aua dosc komfortowe ekonomiczne i w rozsadnych cenach. Czyli dla normalnych ludzi. Dzis to juz historia. Ja bylem wiernym klijentem 40 lat. Teraz rozgladam sie za innym producentem.