Wielka Brytania ma już ponad 123 tys. publicznych punktów ładowania samochodów elektrycznych, a przynajmniej jedną ładowarkę znajdziemy na terenie ponad 90% tamtejszych samorządów. Brzmi znakomicie, dopóki nie sprawdzimy, gdzie właściwie stoją urządzenia. Połowa lokalnych władz nadal nie oferuje ani jednej ładowarki przy ulicy.
Vauxhall, brytyjski odpowiednik Opla i jedna z marek obserwowanych przez Francuskie.pl, zbadał dostępność infrastruktury w ramach programu Electric Streets of Britain. Od maja do lipca 2026 roku pytania w trybie dostępu do informacji publicznej skierowano do 414 brytyjskich samorządów. Ponad 90% samorządów ma na swoim terenie publiczną ładowarkę, tyle że może ona stać przy centrum handlowym, hotelu, urzędzie albo trasie szybkiego ruchu. Dla mieszkańca szeregowca, kamienicy czy bloku, który chce ładować samochód nocą, jej istnienie niewiele zmienia. Tylko 39% samorządów potwierdziło, że na ich terenie działa infrastruktura umożliwiająca ładowanie samochodu bezpośrednio przy ulicy. Aż 50% nie oferuje mieszkańcom żadnego takiego rozwiązania.
Sytuacja poprawiła się jednak w porównaniu z 2023 rokiem. Wówczas ładowarki uliczne miało 31% samorządów, a 66% nie dysponowało ani jednym takim punktem. Tempo zmian pozostaje jednak zbyt wolne w stosunku do potrzeb kierowców.
Według danych przywoływanych przez Vauxhalla około 40% brytyjskich kierowców nie ma dostępu do własnego podjazdu czy garażu. Są więc uzależnieni od publicznej infrastruktury, a szybka ładowarka oddalona o kilka kilometrów nie zastąpi zwykłego gniazda dostępnego w pobliżu domu. Skalę zapotrzebowania dobrze pokazuje prowadzona od 2023 roku baza Electric Streets of Britain. Kierowcy mogą zgłaszać w niej ulice, na których potrzebna jest infrastruktura. Liczba takich zgłoszeń przekroczyła już 13 tys.
We wrześniu 2025 roku Francuskie.pl informowało o 12,5 tys. zgłoszonych ulic. Lista wciąż rośnie, mimo że brytyjska sieć ładowania rozwija się znacznie szybciej niż infrastruktura w większości pozostałych państw europejskich. Sama liczba publicznych punktów robi wrażenie. Według aktualnych danych Zapmap pod koniec sierpnia 2026 roku w Wielkiej Brytanii działało 123.677 ładowarek w 47.810 lokalizacjach. Przy ulicach znajdowały się 41.054 punkty, czyli około jednej trzeciej całej sieci.
Brytyjska statystyka ukrywa też ogromne różnice regionalne, bo ponad 70% ulicznych ładowarek zainstalowanych w Wielkiej Brytanii do końca 2025 roku znajdowało się w Londynie. Mieszkaniec brytyjskiej stolicy może więc odnieść wrażenie, że ładowanie samochodu przy krawężniku jest już czymś zwyczajnym. W wielu innych regionach nadal pozostaje wyjątkiem.
Dla kontrastu, są również przykłady pokazujące, jak można rozwiązać ten problem. Coventry zbudowało sieć liczącą ponad 1.850 gniazd. Ponad 900 urządzeń operatora Connected Kerb zamontowano w odległości nieprzekraczającej 15 minut spacerem od kodów pocztowych zgłoszonych w programie Electric Streets.
W 2025 roku ponad 55% nowo instalowanych w Wielkiej Brytanii punktów stanowiły urządzenia uliczne. Samorządy zaczynają też przygotowywać się organizacyjnie: 32% ma opublikowaną strategię rozwoju ładowania przy budynkach mieszkalnych, a 46% zatrudnia osobę odpowiedzialną za infrastrukturę dla samochodów elektrycznych. W 2023 roku takiego urzędnika miało 31% lokalnych władz.
Źródło: Vauxhall






