Cztery cylindry, 210 KM i pełna hybryda bez ładowania z gniazdka: taki napęd ma amerykański Jeep Cherokee. Czy podobną wersję dostaną europejskie SUV-y Stellantis?
Amerykański HEV, dobrze oceniany w pierwszych testach, wykorzystuje silnik 1.6 Turbo z rodziny EP, znanej z jednostek 1.6 PureTech. To kompletny system obejmujący silnik spalinowy, przekładnię, elektronikę i sterowanie. Jednak wprowadzenie amerykańskiego układu 1.6 HEV do Europy jest mało prawdopodobne, bo zamiast tego koncern chce dać nam następcę 1.2 PureTech w hybrydzie.
Gdyby Stellantis zdecydował się rozszerzyć europejską ofertę o mocniejszy HEV 1.6, oczekiwany przez część klientów niechętnych nowemu silnikowi 1.2 Turbo, naturalnymi kandydatami do zastosowania byłyby DS N7, Citroën C5 Aircross, Peugeot 3008 i 5008 czy Opel Grandland. Taki napęd mógłby zainteresować kierowców szukających ponad 200 KM, czterech cylindrów i oszczędnej jazdy miejskiej bez organizowania ładowania.
Z naszych informacji wynika, że przeszkodą są nie tylko koszty opracowania i produkcji (całego rozwiązania hybrydowego nikt nie będzie z USA importował), lecz także przewidywana emisja CO₂, utrudniająca realizację celów producenta dla europejskiej gamy. Przekroczenie celów flotowych może oznaczać kary, chyba że przepisy zostaną złagodzone. Konkurencyjne Renault stosuje co prawda 1.8 Full Hybrid, ale jest to jednostka wolnossąca a więc mająca znacznie mniejszą emisję dwutlenku węgla. Z kolei mocniejszy układ hybrydowy, na przykład w Australu, bazuje na trzycylindrowym 1.2 Turbo.
I tą drogą w Europie najwyraźniej chce iść Stellantis. Najbardziej prawdopodobny scenariusz na dziś to Full Hybrid bazujący właśnie na 1.2 Turbo z łańcuchem rozrządu, o którym już pisaliśmy. Na razie 1.6 HEV zostaje dla Amerykanów, a my możemy im pozazdrościć.






