Test: Peugeot 5008 1.6 180 KM EAT8 po faceliftingu – przyjazny SUVan o drapieżnym wyglądzie

1.4k
UDOSTĘPNIEŃ
4.8k
ODSŁON

Zobacz również

Pierwsza generacja Peugeota 5008 była minivanem. Świat jednak pędzi do przodu, auta tego typu powoli zaczęły tracić rynek, a ten przejęły SUV-y. Nic więc dziwnego, że Peugeot tworząc drugą generację 5008 postawił na modną sylwetkę SUV-a. Po ośmiu latach od prezentacji pierwszej wersji (2009 rok) na rynek trafiła wersja druga – przestronny SUV. W Polsce seryjnie oferowany z siedmioma miejscami. W ubiegłym roku auto doczekało się liftingu, a niedawno trafiło do naszej redakcji na test.

Choć więc druga generacja otrzymała sylwetkę SUV-a, to w pewnym sensie pozostała też w jakiejś części minivanem. Stąd neologizm, na jaki pozwoliłem sobie w tytule. SUVan, bo łączy dwa w jednym. Co by wszak nie powiedzieć, SUV-y generalnie ustępują minivanom pod względem funkcjonalności. Ale że świat chce jeździć SUV-ami, więc producenci takie samochody klientom oferują. Natomiast stosunkowo niewiele marek, mam wrażenie, spróbowało trudnej sztuki połączenia SUV-a z minivanem. Peugeot to zrobił i całkiem nieźle wyszło.

Peugeot 5008 II jest samochodem o stylistyce bardzo zbliżonej do mniejszego, bo pięcioosobowego, 3008 II. Samochód zdecydowanie mógł się podobać, choć cenowo został uplasowany stosunkowo wysoko. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Tyle, że to nie do końca była prawda. Porównałem kiedyś ceny i wyposażenie 3008 II generacji i Škody Karoq i wyszło mi, że ceny tych modeli są bardzo porównywalne przy bardzo porównywalnym wyposażeniu. Warto więc sprawdzić, co dostaje się za swoje pieniądze, zamiast narzekać, że Peugeot jest niby drogi. Dowodzę tego nierzadko w testach Peugeotów.

Owszem, nie jest tanio, ale warto zwrócić uwagę na fakt, iż w ubiegłym roku mocno podrożały w Polsce samochody praktycznie wszystkich marek. Po prostu szereg przyczyn sprawił, że samochody nagle zdrożały i nie należy się spodziewać, by trend się odwrócił. Zerknijmy więc na aktualny (początek kwietnia 2021) cennik Peugeota 5008 II, oczywiście już po liftingu:
Peugeot 5008 II Active PureTech 130 M6 – 124.000 zł
Peugeot 5008 II Active PureTech 130 EAT8 – 132.500 zł
Peugeot 5008 II Active BlueHDi 130 M6 – 136.000 zł
Peugeot 5008 II Active BlueHDi 130 EAT8 – 144.500 zł
Peugeot 5008 II Active Pack PureTech 130 M6 – 127.400 zł
Peugeot 5008 II Active Pack PureTech 130 EAT8 – 135.900 zł
Peugeot 5008 II Active Pack BlueHDi 130 M6 – 139.400 zł
Peugeot 5008 II Active Pack BlueHDi 130 EAT8 – 147.900 zł
Peugeot 5008 II Allure PureTech 130 M6 – 137.900 zł
Peugeot 5008 II Allure PureTech 130 EAT8 – 146.400 zł
Peugeot 5008 II Allure BlueHDi 130 M6 – 149.900 zł
Peugeot 5008 II Allure BlueHDi 130 EAT8 – 158.400 zł
Peugeot 5008 II Allure BlueHDi 180 EAT8 – 170.000 zł
Peugeot 5008 II Allure Pack PureTech 130 M6 – 141.100 zł
Peugeot 5008 II Allure Pack PureTech 130 EAT8 – 149.600 zł
Peugeot 5008 II Allure Pack BlueHDi 130 M6 – 153.100 zł
Peugeot 5008 II Allure Pack BlueHDi 130 EAT8 – 161.600 zł
Peugeot 5008 II Allure Pack BlueHDi 180 EAT8 – 173.200 zł
Peugeot 5008 II Road Trip PureTech 130 M6 – 143.300 zł
Peugeot 5008 II Road Trip PureTech 130 EAT8 – 151.800 zł
Peugeot 5008 II Road Trip BlueHDi 130 M6 – 155.300 zł
Peugeot 5008 II Road Trip BlueHDi 130 EAT8 – 163.800 zł
Peugeot 5008 II Road Trip BlueHDi 180 EAT8 – 175.400 zł
Peugeot 5008 II GT PureTech 130 M6 – 150.100 zł
Peugeot 5008 II GT PureTech 130 EAT8 – 158.600 zł
Peugeot 5008 II GT PureTech 180 EAT8 – 171.000 zł
Peugeot 5008 II GT BlueHDi 130 M6 – 162.100 zł
Peugeot 5008 II GT BlueHDi 130 EAT8 – 170.600 zł
Peugeot 5008 II GT BlueHDi 180 EAT8 – 182.200 zł
Peugeot 5008 II GT Pack PureTech 130 EAT8 – 171.600 zł
Peugeot 5008 II GT Pack PureTech 180 EAT8 – 184.000 zł
Peugeot 5008 II GT BlueHDi 130 EAT8 – 183.600 zł
Peugeot 5008 II GT BlueHDi 180 EAT8 – 195.200 zł

Jak widać – w ofercie jest aż 33 różne wersje silnikowo-wyposażeniowe! Tu praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie, o ile, rzecz jasna, dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi.

Peugeot 5008 ma 4.641 mm długości, 1.844 mm szerokości (z rozłożonymi lusterkami jest to 2.098 mm, ze złożonymi – 1.906 mm) i 1.646 mm wysokości. Rozstaw osi sięga 2.840 mm, a prześwit – 236 mm. Takie wymiary sprawiają, że dość godnie zastępuje on Peugeota 807, minivana segmentu D. Bo popatrzmy na podstawowe wymiary obu aut:

Peugeot 807 Peugeot 5008 II
długość [mm] 4.726 4.641
szerokość [mm] 1.854 1.844
wysokość [mm] 1.752 1.646
rozstaw osi [mm] 2.823 2.840

Oba samochody mogły być siedmiomiejscowe (807-ka występowała nawet z homologacją na osiem miejsc!). Oczywiście już pierwszy rzut oka na wymiary pokazuje, że proporcje obu samochodów są zupełnie inne, ale 5008 II poniekąd może być uważany za wnuka 807-ki, nawet mimo zmiany segmentu.

Pod maską testowanego samochodu pracował 180-konny silnik benzynowy. To czterocylindrowa jednostka 1.6 PureTech osiągająca moc maksymalną przy 5.500 obr./min. i maksymalny moment obrotowy o wartości 250 Nm przy 1.650 obr./min. Auto seryjnie jest łączone z ośmiobiegową skrzynią automatyczną firmy Aisin. Całość współpracuje ze sobą znakomicie dzięki jedwabistej pracy przekładni i doskonałemu doborowi przełożeń. W efekcie samochód ważący nieco ponad 1,5 tony zadowala się realnie całkiem przyzwoitymi ilościami benzyny. Dane homologacyjne uzyskane w cyklu WLTP mówią o zużyciu w cyklu mieszanym na poziomie 7,8 l/100 km. W mieście ma to być 9,9 l/100 km, a w ruchu pozamiejskim 6,7 l/100 km. Ja pokonałem w czasie testu 549 km, z czego ponad połowa przypadła na drogi ekspresowe, a jedna czwarta na ruch miejski. Uzyskałem średnie spalanie na poziomie 8,2 l/100 km przy średniej prędkości z całego testu wynoszącej 56 km/h. Co ciekawe w Warszawie (fakt, raczej na peryferiach) spalanie wyniosło jedynie 6,9 l/100 km! Ruch jednak był niewielki, w oszczędzaniu paliwa pomaga seryjny układ Stop&Start, ale też test odbywał się w warunkach zimowych. Temperatury spadały do nawet -20°C.

Prędkość maksymalna takiej wersji, jaką testowałem, wynosi (dane producenta) 222 km/h. W Polsce na drogach publicznych nie można tego sprawdzić nie łamiąc drastycznie przepisów. Z kolei przyspieszenie do setki zajmuje takiej odmianie Peugeota 5008 8,3 sekundy. Tego też sprawdzić nie miałem jak i gdzie w sposób obiektywny, a do tego bezpieczny – nie w takich warunkach pogodowych.

Jak widać na zdjęciach, test odbywał się nie tylko przy ujemnych temperaturach, ale też w zimowym anturażu. Niewątpliwie miało to pewien wpływ na spalanie, zwłaszcza w warunkach miejskich, przy krótkich przejazdach. Z drugiej strony ograniczało też prędkości – w zimowych warunkach nawet na drogach szybkiego ruchu zwykle jeździ się jednak spokojniej.

Przy mrozach dochodzących momentami do nawet -20°C bezbłędnie zachowywała się także skrzynia. Nawet na zimno nie zdarzały się choćby najmniejsze szarpnięcia przekładni. Silnik zresztą też kręcił znakomicie – niby -20°C to nie jest temperatura, którą powinien się przejmować silnik benzynowy, ale odwykliśmy od takich mrozów na większości obszaru Polski przez ostatnie lata (a raczej zimy). Benzyniak 1.6 PureTech nic sobie z takich warunków nie robił – odpalał od razu i pewnie. Za to w zakres optymalnej temperatury pracy wchodził powoli – jeżdżąc na krótkich odcinkach miejskich, po kilka kilometrów, nie uzyskiwałem normalnej temperatury roboczej.

Również niezbyt szybko działało podgrzewanie foteli. Może to i lepiej, niektórzy kierowcy zresztą i tak niechętnie korzystają z tej opcji, ale ja w warunkach zimowych cenię sobie to rozwiązanie. Peugeot 5008 grzeje siedziska w niezbyt imponującym tempie. Miło byłoby też, gdyby pojawiła się choć w opcji podgrzewana kierownica. To w warunkach zimowych przyjemny element wyposażenia. Nietrudny przecież w implementacji i nie generujący zbyt wysokich kosztów. Poddaję to pod uwagę producentowi ;-)

Także przednia szyba jest w testowym egzemplarzu podgrzewana jedynie w okolicach słupka A. W tym segmencie i przy aspirowania do segmentu zbliżonego do premium, w momencie, gdy materiały i jakość montażu już spokojnie w tych okolicach są, taki element jest w zasadzie konieczny. Peugeot go oferuje, ale jedynie do aut z silnikami 180-konnymi. Kosztuje to 800 zł, ale czy naprawdę, nawet za większą dopłatą, nie można zaoferować tego elementu w wersjach napędzanych silnikami o niższej mocy? Niechby był dostępny chociaż od wersji Allure, ale dla wszystkich wersji silnikowych!

Z drugiej jednak strony może nie ma o co kruszyć kopii, skoro Peugeot 5008 ma bardzo wydajne ogrzewanie wnętrza. Naprawdę szybko robi się ciepło, nawet przy wspomnianych mrozach, więc brak ogrzewanej kierownicy czy szyby z zatopionymi w niej drucikami oporowymi można przeżyć. Gdy dorzucimy do tego także podgrzewane fotele, nawet jeśli maty grzejne nie działają zbyt szybko, to tragedii nie ma. Kierując nadmuch na szyby można je dość szybko rozmrozić. OK, skutecznością nie pobije to grzanej szyby, ale przecież przez dziesiątki lat kierowcy radzili sobie bez takich gadżetów.

Podobały mi się wycieraczki Magic Wash, w których płyn do spryskiwaczy podawany jest bezpośrednio na pióra. W efekcie nie marnuje się go, zwłaszcza podczas szybkiej jazdy, jak to często ma miejsce w przypadku klasycznych dysz. A już szczególnie irytuje mnie, gdy jadę czystym samochodem, a ktoś przede mną, albo na sąsiednim pasie ma „zezowate” dysze i wali płynem we wszystkie strony, zamiast na swoją szybę. Podobne rozwiązanie do Magic Wash mam zresztą w swoim Peugeocie 807. Jeśli pióra wycieraczek są „zdrowe”, to skuteczność takich wycieraczek jest wysoka.

Warto podkreślić, że kamera cofania brudzi się w znikomym stopniu. Proszę zwrócić uwagę na warunki, w jakich jeździłem tym samochodem – naprawdę o zabrudzenie obiektywu nie było trudno. Lokalizacja kamerki pozwala na zachowanie jej w czystości przez dość długi czas. To jednak jest zaleta, zwłaszcza w takim klimacie, w jakim żyjemy w Polsce.

Dobrą widoczność do tyłu zapewnia nie tylko wspomniana kamerka, ale i lusterka. To wewnętrzne jest bezramkowe, zaś te boczne mają dużą powierzchnię i zapewniają spore pole widzenia. Oba są przy tym indeksowane, więc opuszczają się po wrzuceniu wstecznego biegu, co wielu osobom niewątpliwie ułatwi manewrowanie, szczególnie przy krawężnikach, czy innych przeszkodach znajdujących się po bokach samochodu.

Dodatkowo w testowanym egzemplarzu w obudowach lusterek zlokalizowano lampki. Mają one za zadanie oświetlać podłoże, by kierowca i pasażer po ciemku nie wdepnęli np. w kałużę. Nie jest to nic wyjątkowego – wiele droższych samochodów ma taki gadżet. Ale Peugeot 5008 wyświetla logo marki. Dysponuję słabymi zdjęciami tego efektu na brudnym śniegu, ale może którąś z tych fotek zamieszczę w galerii poniżej. Pytanie tylko, czy będzie jakaś akcja serwisowa wymiany tegoż logo – wszak zmieniło się niedawno ;-)

Niedawno zmienił się też w pewnym stopniu wygląd Peugeota 5008 II generacji. Są ludzie, którzy krytykują „kły” przednich świateł dziennych, ale mi się one podobają. Uważam wręcz, że i tak atrakcyjna i rozpoznawalna sylwetka samochodu jeszcze bardziej zyskała na atrakcyjności To oczywiście kwestia gustu, ale mi się ten samochód od początku podobał i uważam, że ubiegłoroczny lifting poszedł w dobrym kierunku.

Znakomicie wyglądają także reflektory tylne. Generalnie jednak nie da się pomylić Peugeota 5008 z żadnym innym samochodem. No, może tylko z 3008, ale jedynie wtedy, gdy patrzy się na nie od przodu, bo tu są prawie identyczne. Prawie, bo przecież na skraju maski mamy znaczenie modelu.

Również wnętrze jest bardzo atrakcyjne. I to nie tylko kwestia projektu, ale również użytych materiałów oraz jakości montażu. Na desce rozdzielczej i boczkach drzwiowych pojawiły się elementy drewniane, aluminiowe oraz skóra. Jest też trochę plastiku, ale jest on ładny i przyjemny w dotyku. Skóra ma atrakcyjne, kontrastowe przeszycia. Pojawiła się też na wieńcu kierownicy i to w dwóch wariantach – licowa i perforowana. Ta druga w miejscach, gdzie powinny się znajdować dłonie prowadzącego. Perforowana skóra zapewnia lepszy chwyt i brak poślizgu, gdy komuś pocą się dłonie. Na wieńcu kierownicy pojawiły się też wstawki z aluminium – oddzielają one rodzaje skóry, a w dolnej części wieńca mają emblemat wersji wyposażeniowej – literki GT.

Kierownica jest, oczywiście, mała, bo w samochodzie mamy i-Cockpit®. Bardzo lubię tę koncepcję, przy projektowaniu której przed laty, jeszcze w pierwszej generacji tego rozwiązania, pracował Polak, Adam Bazydło. W tej chwili jest już poza strukturami Grupy PSA, ale ten młody człowiek był naprawdę zdolny, pomysłowy i przy tym otwarty – miałem okazję spotkać się z nim kilkakrotnie. i-Cockpit® oznacza, że na zespół wskaźników patrzy się ponad wieńcem kierownicy o małej średnicy, która tym samym przywodzi na myśl kierownice z samochodów wyczynowych. To rozwiązanie wymaga wprawdzie poświęcenie dotychczasowych przyzwyczajeń i akceptację nowych w zakresie wzajemnego ustawienia kierowcy, kierownicy i fotela, ale zapewniam Was – da się znaleźć odpowiednią pozycję, że będziecie widzieć wszystko i będzie Wam wygodnie! Ja bez trudu potrafię się usadowić tak, że nie mam najmniejszych problemów z obserwowaniem zegarów, sięganiem do wszystkich przełączników, a do tego siedzę wygodnie.

Niewątpliwie pomocne w tym są wygodne, dobrze podtrzymujące ciało na boki fotele. Nawet długa podróż w tak przygotowanym miejsc kierowcy i pasażera nie powinna być ani nużąca, ani przyprawiać o ból czegokolwiek. Również w drugim rzędzie jest wygodnie, choć już oczywiście bez tak dobrego podparcia bocznego. Nie ma tu kanapy, ale trzy niezależne fotele, z których każdy można przesuwać wzdłużnie, a nawet w pewnym stopniu regulować kąt pochylenia oparcia. Każdy z nich można też złożyć. Wówczas oparcia opada na siedzisko. Wraz z – seryjnymi – łatwo składanymi (wystarczy pociągnąć za taśmę) i chowającymi się pod podłogą bagażnika fotelami trzeciego rzędu można znacząco powiększyć przestrzeń ładunkową.

Takie rozwiązanie, z niezależnymi fotelami i dużą przestronnością (w drugim rzędzie), musi przywodzić na myśl skojarzenia z minivanami. I rzeczywiście Peugeot 5008 cechy minivana posiada. Bo to nie tylko kwestia niezależnych wszystkich foteli. Nie tylko składanych stolików w oparciach przednich miejsc. Nie tylko kwestia schowków. To ogólnie przyjazne wrażenia dla całej rodziny, przyjemne wykończenie, funkcjonalne wnętrze. Nie każdy SUV to oferuje. A to tego ta przestronność! To samochód zdecydowanie rodzinny o modnej sylwetce SUV-a, co wcale w segmencie SUV-ów nie jest takie oczywiste. Często ludzie kupując SUV-y cieszą się z ich funkcjonalności, ale minivany oferują jej o wiele więcej. Niestety wielu z nas podąża za modą i blichtrem nowości. Nie krytykuję tego, ale czasem zwyczajnie wielu z nas dorabia do faktów ideologię, nagina rzeczywistość.

Wróćmy jednak do Peugeota 5008. To Dopracowany samochód, który wprawdzie nie należy do najtańszych w swojej klasie, ale oferuje świetnie wyglądające wnętrze i wysoką jakość montażu. Ma bardzo dobrze wyciszone wnętrze, nawet przy prędkościach autostradowych. Praktycznie znikąd nie dochodzą żadne niepokojące dźwięki. Zawieszenie pracuje w idealnej ciszy i do tego zapewnia dużo komfortu. Jedynie przy tych wspomnianych mrozach rzędu -20°C z okolic szklanego dachu dochodziły ciche trzaski. Poza tym nic – ani z deski rozdzielczej, ani z tunelu środkowego, po prostu znikąd.

Otwierany szklany dach na pokładzie zapewnia świetne doświetlenie wnętrza samochodu, co ja bardzo sobie cenię. W wielu publikacjach spotyka się stwierdzenia, że ogranicza on przestronność, że maleje ilość miejsca nad głowami. Tu nie stwierdziłem takiego problemu. Samochód jest na tyle wysoki, że nawet 190-centymentrowy człowiek bez trudu powinien znaleźć sobie miejsce. Wyższymi osobnikami nie dysponowałem, więc trudno mi oceniać. Jedynie w trzecim rzędzie miejsca jest niewiele, co jest nie tyle wadą, co cechą samochodów tego typu. Tam podróżować powinny jednak tylko dzieci, a i to niezbyt wyrośnięte. Oczywiście i dorosłego się tam da wsadzić, ale dla niego podróż nie będzie komfortowa. I lepiej, żeby to był niezbyt duży dorosły.

Zawieszenie pracuje nie tylko cicho i komfortowo, ale jest wręcz idealnie zestrojone do długich podróży, najlepiej, rzecz jasna, drogami szybkiego ruchu. Właśnie po to, by pokonywać wydajnie duże odległości. Podejrzewam, że na przykład podczas wakacyjnych wojaży (jak już będą znowu możliwe po zapanowaniu nad pandemią Covid-19) Peugeot 5008 okaże się świetnym kompanem do podróży po Europie. Samolot jest dobry, zwłaszcza, gdy chcemy odpocząć w jakimś miejscu poruszając się tylko trochę lokalnie, Jeśli myślicie na przykład o aktywnych wakacjach połączonych ze zwiedzaniem wielu miejsc (jak na przykład zrobiliśmy to 1,5 roku temu Peugeotem 508 II SW), to 5008 okaże się idealnym partnerem w takiej podróży.

A wersja GT będzie do takich zastosowań wprost genialna. Ma bogate wyposażenie (bogatsza jest tylko GT Pack), co zawsze uprzyjemni każdą podróż, szczególnie taką daleką. W GT Pack otrzymacie standardowo m.in. Pakiet elektrycznie sterowanych foteli z masażem (dopłata do tej opcji w GT wynosi 4.400 zł) i warto to mieć, właśnie gdy planuje się podróże na dalszych trasach. Jest jeszcze parę elementów wyposażenia nieobecnych w GT (lub wymagających dopłaty), które są seryjne w GT Pack. Niektóre są dość drogie, stąd ta spora różnica w cenach między GT i GT Pack. Ale już 5008 GT jest dobrze wyposażonym samochodem.

Na pokładzie testowanego egzemplarza był też system noktowizyjny. Działa znakomicie świetnie wykrywając sylwetki ludzkie, a także większe zwierzęta. Otacza je na ekranie prostokątnymi wskaźnikami, by zwrócić uwagę kierowcy, że ktoś znajduje się na potencjalnym kursie kolizyjnym. Biorąc pod uwagę polskie warunki – brak chodników wzdłuż dróg poza miastem – i specyfikę naszych obywateli nadzwyczaj chętnie ubierających się od jesieni do wiosny w ciemnych kolorach, za to wciąż niezbyt chętnie noszących, mimo obowiązku, elementy odblaskowe, jest to bardzo przydatny element wyposażenia. Co ciekawe w aktualnym cenniku kompletnie nie widzę tego elementu, nawet na liście opcji.

System „czytający” ograniczenia prędkości jest w 5008 elementem wyposażenia podstawowego już w najtańszej wersji. To dobrze – jest to przydatny element w sytuacji, gdy nagromadzenie wszelkich znaków przy naszych drogach coraz części nie pełni roli regulacyjnej, ale wprowadza chaos. Przydałby się jeszcze system „rozumiejący” znaki zakazu wyprzedzania.

Seryjny jest też tempomat występujący w parze z ogranicznikiem prędkości. Wersje GT i GT Pack (oraz za 2.900 zł Allure Pack) wyposażone są jednak w tempomat adaptacyjny (ale tylko w wersjach ze skrzyniami automatycznymi) wzbogacony o funkcję Stop&Go oraz system utrzymania pasa ruchu. Też aktywny. Czyli Peugeot 5008 jest w stanie sam skręcić kołami (i kierownicą), by utrzymać się na pasie ruchu. Trwa to oczywiście nie dłużej, niż kilkanaście sekund, po czym odzywa się alarm, a następnie system jest dezaktywowany. Sam aktywny tempomat wydał mi się nawet trochę nadwrażliwy – dość szybko wykrywa jadące przed 5008-ką samochody i szybko rozpoczyna zwalnianie.

Nawigacja – seryjna już od wersji Allure – okazała się nadzwyczaj aktualna i dokładna – ten element zdecydowanie usze pochwalić. Grafiki są czytelne, obliczanie trasy szybkie, a przewidywany czas podróży całkiem dokładny. Dodajmy ,że system Peugeot Connect Nav można obsługiwać także głosowo, a aktualizacja map cztery razy w roku jest darmowa i to na zawsze. Jedynie subskrypcja na usługi TomTom Trafic takie, jak ceny paliw, pogoda itp. obowiązuje bezpłatnie przez pierwsze trzy lata. Ale bez tych usług można żyć, zwłaszcza, że w Polsce z ich aktualnością różnie bywa.

Bardzo przyjemnie grający zestaw audio firmy Focal z 10 głośnikami wymaga dopłaty w wysokości 3.600 zł i jest dostępny dopiero od wersji GT. W odmianie GT Pack jest wyposażeniem seryjnym. Całość gra fajnie, ale przypominam, że nie jestem fanem car audio. Lubię dobrej jakości dźwięk, ale w samochodzie nie muszę mieć jakiegoś bardzo drogiego zestawu .Jednakże ten w 5008-ce gra całkiem dobrze.

Zadbano też o takie drobiazgi, jak ambientowe oświetlenie – choćby w boczkach drzwiowych, przy prowadnicach roletki dachowej, a nawet w chwytaku na kubki na konsoli centralnej. Podczas podróży nocnych daje to przyjemny efekt. W ogóle jazda tym samochodem, to jedno pasmo przyjemności. Starania projektantów nie poszły na marne!

Obsługa samochodu jest prosta. Na konsoli centralnej znajdują się dwa rzędy klawiszy aktywujących najpotrzebniejsze funkcje. Steruje się ich ustawieniami za pomocą dotykowego ekranu. Niektórzy narzekają na takie rozwiązanie, ale mi nie sprawia ono problemu. W dobie smartfonów i wszechobecnych ekranów dotykowych to naprawdę nie jest żaden problem, by ustawiać coś na takim ekranie. A jeśli ktoś nie potrafi tego robić prowadząc samochód, to niech poprosi pasażera, albo ustawi wszystko przed ruszeniem. Ewentualnie zatrzyma się – nawet przy drogach szybkiego ruchu są parkingi.

Sama obsługa ekranu dotykowego nie wymaga mocnego nacisku palca, choć niektóre reakcje systemu mogłyby być nieco szybsze. Nie mam pojęcia, a czego wynika pojawiająca się czasem zwłoka. Technologia jest przecież doskonale znana i od lat stosowana. Ale nie jest to coś szalenie irytującego, to raczej taki sposób działania, niż jakaś realna wada.

Samochód jest wyposażony także w system Grip Control, który nie zastępuje wprawdzie prostego napędu na cztery koła, ale potrafi dostosować pracę układu napędowego do podłoża, po jakim przyszło Wam się poruszać. Czyni to nadzwyczaj sprawnie pomagając przedrzeć się przez tereny o problematycznej przyczepności. Testowane auto miało też system wspomagania zjazdu ze wzniesienia – dobrze sobie radzi na przykład w sytuacji, gdy zjeżdżacie po mokrym trawiastym zboczu. A to może się zdarzyć choćby w warunkach górskich czy wyżynnych, gdy opuszczacie jakąś agroturystykę.

Peugeot 5008 drugiej generacji, po ubiegłorocznym liftingu, prezentuje się świeżo, drapieżnie, ale z pasażerami obchodzi się łagodnie. To komfortowy samochód pozwalający zarówno na cieszenie się długimi podróżami, jak i zadowolenie z używania w mieście. Wszechstronny Sudan, który zaspokoi wiele potrzeb. Nie jest najtańszy, ale cena uzasadniona jest wykończeniem, wyposażeniem i jakością. To naprawdę ciekawa propozycja, którą warto rozważyć planując zakup SUV-a tej wielkości. Zwłaszcza, że cechy SUV-a mieszają się tu z elementami charakterystycznymi dla minivana, otrzymujecie więc niejako dwa w jednym. A to może się okazać tak zwanym złotym środkiem.

 

Dziękuję Firmie Peugeot Polska za użyczenie samochodu do testu.

 

 

Krzysztof Gregorczyk

Gorące wiadomości wprost na Twój e-mail


trzy razy w tygodniu, wprost do Twojej skrzynki

Galeria