Dokładnie 26 czerwca 1925 roku zakończyła się jedna z najbardziej niesamowitych ekspedycji motoryzacyjnych XX wieku. Croisière Noire, czyli „Czarna Wyprawa” Citroëna, dobiegła końca po przejechaniu 18 000 kilometrów przez środek Afryki – od Algierii aż po Przylądek Dobrej Nadziei na samym, południu. Minęło dziś dokładnie 100 lat od tego wydarzenia – i Citroën znów zapisuje się na kartach historii!
Wyprawa, której pomysłodawcą i organizatorem był sam André Citroën, rozpoczęła się 28 października 1924 roku w Colomb-Béchar (dzisiejsza Algieria) i trwała osiem miesięcy. Osiem „autochenilles” – czyli pojazdów gąsienicowych z napędem półgąsienicowym – pokonało dżungle, pustynie, góry i sawanny, przecierając szlaki komunikacyjne tam, gdzie dotąd nie dotarły żadne auta. To nie była tylko wyprawa przygodowa – Citroën chciał udowodnić, że samochód może być narzędziem cywilizacyjnym. Croisière Noire miała cel naukowy, gospodarczy, a także symboliczny – zbudować most między Europą a nieznanym i mało zbadanym wówczas kontynentem. Wyprawa zorganizowana we współpracy z naukowcami i etnologami dokumentowała życie lokalnych społeczności i warunki geograficzne Afryki Środkowej.

Citroën znów przeciera szlaki – tym razem elektrycznie
Z okazji setnej rocznicy tej wielkiej przygody, Citroën postanowił nawiązać do dziedzictwa, ale w duchu XXI wieku. Croisière Verte, czyli „Zielona Wyprawa”, to współczesna reinterpretacja tamtego wyzwania – przejazd przez Afrykę od Maroka po RPA, ale z użyciem wyłącznie energii słonecznej. Pisaliśmy o niej bardzo dużo – zobaczcie choćby tutaj.

Na trasie o długości kilku tysięcy kilometrów, cztery małe Citroëny AMI – elektryczne pojazdy miejskie – udowodniły, że nowoczesna technologia również może przecierać szlaki. Wyprawę zorganizował i poprowadził Éric Vigouroux, a całość trwała od 28 października 2024 do 28 lutego 2025. W dobie transformacji energetycznej i kryzysu klimatycznego – gest Citroëna to nie tylko marketingowy hołd, ale i ważny symbol nowej mobilności.
Dziedzictwo, które trwa
Co ciekawe, aż siedem krajów afrykańskich w XXI wieku wydało znaczki pocztowe z wizerunkiem André Citroëna, upamiętniając jego pionierską wyprawę – to dowód, że jego misja miała znaczenie daleko wykraczające poza przemysł motoryzacyjny. A to jeszcze nie koniec. Już w 2026 roku, z okazji 150. rocznicy urodzin założyciela marki, francuska poczta La Poste planuje emisję oficjalnego znaczka z jego podobizną.
zdjęcia: Henri J. Citroën, redakcja, opracowanie: redakcja








