We Francji odkryto niezwykłą kolekcję 50 egzemplarzy Renault 5 pierwszej generacji. Samochody przez lata stały w hangarze w Haute-Saône, a po śmierci właściciela zostały wystawione przez dom aukcyjny Osenat. Aukcja trwała od 11 do 18 maja 2026 roku.
Co ciekawe, każde Renault 5 miało własne imię: Dany, Yvonne, Odette, Rosalie, Scarlett, Lola i wiele innych. Dom Osenat podkreślał, że wszystkie samochody przyjechały do hangaru o własnych siłach, a żaden z nich nie był w kiepskim stanie. Część nie jeździła jednak od ponad pięciu lat, dlatego wszystkie auta wymagały ponownego uruchomienia i odbioru na lawecie. Kolekcja obejmowała szeroki przekrój Renault 5 z lat 70. i 80.: TL, GTL, TX, Automatic, Le Coach oraz wersje Lauréate.
Nie było w niej najbardziej pożądanych odmian Alpine, Alpine Turbo ani Turbo, ale właśnie dlatego sprzedaż była tak ciekawa — dotyczyła zwykłych, popularnych piątek, które przez dekady motoryzowały Francję.
Wśród ciekawszych egzemplarzy była zielona Dany, Renault 5 TL z 1978 roku o włoskim pochodzeniu, a także Joelle, Super Campus w kolorze Jaune Van Gogh. Uwagę zwracała również Mariette, TL z 1980 roku wymagająca renowacji, wyceniana początkowo na zaledwie 400–600 euro.
Sprzedaż zakończyła się sukcesem. Wszystkie samochody znalazły nabywców, a najdrożej sprzedano Renault 5 TX Automatic Julie z 1983 roku — za 8000 euro. Yvonne TL z 1973 roku, osiągnęła 6100 euro, Clotilde GTL z 1984 roku — 5800 euro, a Elia, Renault 5 Base z 1983 roku — 5200 euro. Nawet auta do renowacji potrafiły przekroczyć estymacje: Mariette poszła za 1300 euro, a Wanda za 800 euro.
Całą kolekcję możecie przejrzeć tutaj.
na podstawie materiałów domu aukcyjnego: redakcja






