Alpine wybiera bardzo konkretną drogę rozwoju. Philippe Krief chce budować markę wokół około 15 tys. samochodów sprzedawanych rocznie, ograniczonej gamy sześciu modeli i wysokiej rentowności. Pod względem skali francuski producent chce znaleźć się zdecydowanie bliżej Ferrari niż Porsche.
Alpine sprzedało w 2025 roku 10.970 samochodów. Ferrari dostarczyło w tym samym okresie 13.640 aut, podczas gdy Porsche zakończyło rok wynikiem 279.449 egzemplarzy. Docelowe około 15 tys. samochodów rocznie oznaczałoby więc wzrost Alpine o mniej więcej 37% względem rekordowego 2025 roku. Jednocześnie byłaby to skala bardzo bliska Ferrari i odpowiadająca zaledwie około 5% obecnej sprzedaży Porsche.
Philippe Krief w rozmowie z brytyjskim „Autocar” bardzo jasno określił miejsce, jakie Alpine chce zajmować na rynku. Pod względem wolumenu marka ma być bliżej Ferrari, a jej samochody mają zachować ekskluzywny charakter i odpowiednio wysoką rentowność. To rozwinięcie strategii, o której pisaliśmy już na Francuskie.pl. Krief mówił wtedy o dwucyfrowych marżach, sportowej marce premium i rentowności jako jednym z najważniejszych kryteriów oceny powodzenia Alpine.
Podobną filozofię widać w planach produktowych. Obecny rozwój Alpine opiera się na elektrycznym A290 i większym A390. Kolejnym kluczowym samochodem będzie nowa generacja A110 wykorzystująca opracowaną specjalnie dla marki platformę Alpine Performance Platform. Prototyp technologii nowego Alpine A110 opisywaliśmy niedawno na Francuskie.pl. Konstrukcja wykorzystuje lekką platformę aluminiową, architekturę 800 V oraz dwa silniki elektryczne na tylnej osi.
Krief zapowiada także odmianę A110 2+2. Po jej wprowadzeniu gama będzie obejmowała cztery główne propozycje i dopiero później przyjdzie czas na modele numer pięć oraz sześć.
Jeszcze w 2025 roku Alpine oficjalnie zapowiadało gamę siedmiu elektrycznych modeli do 2030 roku. Sytuacja rynkowa skłoniła jednak markę do rewizji wcześniejszych założeń. W lutym 2026 roku Alpine oficjalnie poinformowało o zmianie planu rozwoju i priorytetyzacji projektów. Firma wskazała wówczas wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań tempo rozwoju rynku samochodów elektrycznych oraz potrzebę budowy trwałej rentowności.
Strategia ograniczonego wolumenu pojawia się w momencie, gdy marka rośnie wyjątkowo szybko. W 2025 roku Alpine po raz pierwszy w swojej historii przekroczyło 10 tys. samochodów, osiągając 10.970 egzemplarzy. Oznaczało to wzrost o 139,2% w ciągu roku. Głównym motorem tego wyniku stało się A290, które odpowiadało za 8198 samochodów, czyli około trzy czwarte całej sprzedaży marki. Tempo utrzymało się również na początku 2026 roku. W pierwszym kwartale Alpine zarejestrowało na świecie 3246 samochodów, o 54,7% więcej niż rok wcześniej.
Kolejnym ważnym elementem strategii jest ekspansja geograficzna. Alpine chce najpierw umacniać pozycję w kolejnych państwach europejskich, następnie wejść do Kanady pod koniec dekady, a później rozpocząć działalność w Stanach Zjednoczonych. USA mają szczególne znaczenie. Według Kriefa światowy rynek samochodów sportowych od wielu lat utrzymuje wielkość około 350 tys. egzemplarzy rocznie, a mniej więcej połowa przypada na Stany Zjednoczone.
Pozostaje oczywiście pytanie, czy klienci zaakceptują te plany. A110 było genialne i wiele osób nie może darować firmie, że rezygnuje z tego modelu.
Źródło: Autocar






