Do paryskiego Panteonu trafiają osoby uznane za szczególnie zasłużone dla Francji. Co oznaczałoby przeniesienie tam André Citroëna i dlaczego ta sprawa ma także bardzo wyraźny polski wymiar?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że chodzi wyłącznie o wyjątkowy hołd dla założyciela marki samochodowej. W rzeczywistości ewentualne wejście André Citroëna do Panteonu byłoby wydarzeniem o znacznie większym znaczeniu. Francja uznałaby wówczas, że jej narodową historię tworzyli nie tylko politycy, żołnierze, pisarze, artyści i naukowcy, lecz także inżynierowie, przedsiębiorcy, pracownicy fabryk oraz ludzie, którzy potrafili przełożyć odważną wizję na przemysłową rzeczywistość. Trzeba przy tym jasno zaznaczyć: André Citroën nie został dotąd przyjęty do Panteonu, istnieje jednak formalna inicjatywa, której celem jest doprowadzenie do takiego uhonorowania. 4 września 2023 roku sugestia została przedstawiona prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi przez komitet 63 osób. Jej twórcy uruchomili także stronę André Citroën au Panthéon oraz petycję popierającą projekt.
To byłby hołd dla całej francuskiej industrializacji
André Citroën zbudował swoją pozycję w czasach, gdy samochód pozostawał dobrem drogim i trudno dostępnym. Po doświadczeniach wyniesionych z przemysłu zbrojeniowego uruchomił w 1919 roku wielkoseryjną produkcję samochodów. W ciągu kilkunastu lat stworzył firmę rozpoznawalną na całym świecie, a jej zakłady przy Quai de Javel stały się jednym z symboli nowoczesnego Paryża. Type A, B10, Rosalie i Traction Avant były kolejnymi etapami tej samej idei: samochód miał być produkowany nowocześnie, sprzedawany szeroko i dostępny dla znacznie większej liczby ludzi. Citroën połączył inżynierię, organizację produkcji, reklamę, finansowanie zakupu oraz wielkie przedsięwzięcia ekspedycyjne. Stworzył model działania, który później naśladowały firmy z całej Europy. Pisaliśmy o tym obszernie w artykule Historia Citroëna.
Jego obecność w Panteonie byłaby komunikatem, że rozwój przemysłu, praca tysięcy ludzi, postęp techniczny i odwaga inwestowania należą do najważniejszych francuskich osiągnięć.
André Citroën zostałby pierwszym wielkim przemysłowcem w tym gronie
Inicjatorzy przekonują, że André Citroën byłby pierwszym przemysłowcem uhonorowanym w ten sposób a to zmieniłoby sposób, w jaki Francuzi patrzą na Panteon. Jego krypty są kojarzone przede wszystkim z wielkimi postaciami republikańskiej historii, literatury, nauki i ruchu oporu. Citroën wniósłby do tego miejsca opowieść o fabryce, konstruktorach, robotnikach i przedsiębiorczości podporządkowanej idei postępu.
„Aux grands hommes, la patrie reconnaissante” — „Wielkim ludziom wdzięczna ojczyzna”.
W tym sensie Panteon upamiętniałby także wszystkich, którzy sprawili, że francuski samochód stał się produktem masowym, a fabryka z Quai de Javel zaczęła oddziaływać na gospodarkę, kulturę i wyobraźnię całej Europy.
Jak wyglądałoby przeniesienie grobu André Citroëna?
André Citroën spoczywa obecnie na paryskim cmentarzu Montparnasse. Gdyby prezydent Francji podjął decyzję o pełnej panteonizacji, jego szczątki mogłyby zostać przeniesione do jednej z krypt Panteonu. Wcześniej oczywiście musiałaby na to wyrazić zgodę rodzina, chociaż we francuskiej tradycji możliwe są również inne formy uhonorowania: cenotaf, czyli symboliczny grobowiec bez szczątków, albo pamiątkowa inskrypcja. Decyzja należy obecnie do prezydenta Republiki. Oficjalna strona Panteonu podkreśla, że nie istnieje zamknięta lista kryteriów panteonizacji. Liczy się wyjątkowa postawa, dzieło i związek z wartościami republikańskimi, a także zgoda osoby za życia lub jej potomków.
Po ogłoszeniu decyzji rozpoczyna się przygotowanie uroczystości państwowej. Byłaby to ceremonia z udziałem najwyższych władz, rodziny oraz przedstawicieli świata nauki i przemysłu, także władz naszego kraju.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie także dla Polski?
W biografii André Citroëna Polska zajmuje ważną pozycję: jego mama pochodziła z Warszawy, a członkowie rodziny pozostali związani z tym miastem. André odwiedzał ziemie polskie, a jeden z najważniejszych rozdziałów historii jego kariery prowadzi do Osin pod Głownem, gdzie zetknął się z kołami zębatymi o daszkowym uzębieniu. To właśnie ten motyw stał się później inspiracją dla podwójnego szewronu. Badania i materiały publikowane przez Francuskie.pl pozwoliły szerzej opisać związki Głowna z początkami przemysłowej kariery Citroëna. W Warszawie marka była obecna już w 1920 roku, a przed wojną działały tu jej przedstawicielstwa i montownia.
Gdyby André Citroën trafił do Panteonu, polski ślad jego historii stałby się częścią opowieści prezentowanej w jednym z najważniejszych miejsc francuskiej pamięci narodowej.






