Nick Cassidy wywalczył trzecie miejsce dla Citroën Racing w pierwszym nocnym wyścigu Formuły E rozegranym w Tokio. Nowozelandczyk wykorzystał oszczędzanie energii, obowiązkowy Pit Boost i dobrze wybrany moment aktywacji Attack Mode. Jean-Éric Vergne awansował z dziesiątego na siódme miejsce, dzięki czemu oba samochody francuskiego zespołu zdobyły punkty.
Citroën Racing opuszcza pierwszy z dwóch wyścigów w Tokio z kolejnym podium. Nick Cassidy przeciął linię mety na trzeciej pozycji, za Danem Ticktumem i Jake’em Dennisem. Był to pierwszy nocny E-Prix rozegrany na ulicznym torze w stolicy Japonii. Wyścig odbywał się w formacie Pit Boost, który wymaga od kierowców obowiązkowego postoju i szybkiego doładowania akumulatora. Do tego dochodziło zarządzanie Attack Mode oraz energią potrzebną na końcowe okrążenia. Właśnie strategia zdecydowała o wyniku Citroëna. Cassidy nie próbował za wszelką cenę atakować od początku. Zespół zachował energię na drugą część rywalizacji, a później wykorzystał ją do walki o podium.
Nick Cassidy ruszał z siódmego miejsca
Oba samochody Citroëna awansowały w kwalifikacjach do pojedynków. Cassidy zapewnił sobie siódme pole startowe, natomiast Jean-Éric Vergne uzyskał początkowo taki sam wynik w swojej części kwalifikacji. Francuz został jednak ukarany przesunięciem o trzy pozycje za blokowanie Zane’a Maloneya. Sędziowie uznali, że Vergne przeszkodził kierowcy Loli podczas jego szybkiego okrążenia. Ostatecznie samochód z numerem 25 ustawił się na dziesiątym polu.
Kierowca Citroëna |
Start |
Meta |
|---|---|---|
Nick Cassidy |
7. |
3. |
Jean-Éric Vergne |
10. |
7. |
Cassidy bardzo dobrze rozpoczął wyścig i szybko znalazł się w pierwszej szóstce. Nie oznaczało to jednak natychmiastowego ataku na liderów. W Formule E zbyt agresywna jazda na początku często kończy się brakiem energii na ostatnich okrążeniach. Nowozelandczyk rozpoczął więc oszczędzanie, starając się jednocześnie nie stracić kontaktu z grupą walczącą o podium.
Pit Boost zmienił układ sił
Pierwszy wyścig weekendu rozegrano w formacie Pit Boost. Każdy kierowca musiał zjechać na obowiązkowy postój trwający przynajmniej 30 sekund i uzupełnić energię akumulatora o 10%. Takie rozwiązanie sprawia, że pozycja na torze nie pokazuje chwilami rzeczywistej kolejności. Część kierowców ma już za sobą postój, inni nadal pozostają na trasie, a zespoły próbują znaleźć moment, w którym zjazd będzie kosztował najmniej czasu. Citroën połączył Pit Boost Cassidy’ego z zapasem energii zgromadzonym w pierwszej części wyścigu. Późniejsza aktywacja Attack Mode dała kierowcy dodatkową moc i możliwość wykonania kilku skutecznych manewrów. Cassidy przesunął się na trzecią pozycję i utrzymał ją do mety.
Miejsce |
Kierowca |
Zespół |
|---|---|---|
1. |
Dan Ticktum |
CUPRA KIRO |
2. |
Jake Dennis |
Andretti Formula E |
3. |
Nick Cassidy |
Citroën Racing |
4. |
Mitch Evans |
Jaguar TCS Racing |
5. |
Edoardo Mortara |
Mahindra Racing |
7. |
Jean-Éric Vergne |
Citroën Racing |
Jean-Éric Vergne odrobił stratę po karze
Drugi samochód Citroëna realizował inną strategię. Vergne dłużej budował zapas energii i czekał z atakiem na drugą część wyścigu. Po starcie z dziesiątego miejsca Francuz stopniowo przesuwał się w górę stawki. W odpowiednim momencie wykorzystał Attack Mode i zakończył rywalizację na siódmej pozycji. Nie był to wynik tak spektakularny jak awans z 18. miejsca na podium w Szanghaju, ale po karze na starcie Vergne ponownie dowiózł ważne punkty. Trzecie miejsce Cassidy’ego dało 15 punktów, a siódma pozycja Vergne’a kolejne sześć. Citroën zdobył więc w pierwszym tokijskim wyścigu 21 punktów i zwiększył łączny dorobek zespołu do 138 punktów.
Emocjonalny weekend po śmierci Cyrila Blaisa
Przed rozpoczęciem wyścigu cały padok uczcił minutą ciszy pamięć Cyrila Blaisa, szefa Citroën Racing Formula E Team, który zmarł kilka dni wcześniej. Blais odgrywał kluczową rolę w budowie nowego programu Citroëna w Formule E. Zespół zadebiutował w mistrzostwach w sezonie 2025/2026 i bardzo szybko zaczął osiągać dobre wyniki.
Już w São Paulo Cassidy zdobył pierwsze podium dla nowego zespołu, a następnie wygrał wyścig w Meksyku. W Szanghaju drugie miejsce zdobył Vergne. Podium w Tokio miało więc dla całej ekipy szczególny charakter. Beth Paretta, kierująca zespołem podczas weekendu, podkreśliła, że pracownicy zjednoczyli się mimo bardzo trudnych dni. Sam Cassidy przyznał po wyścigu, że radość z podium miesza się z bólem całej ekipy. Zaznaczył jednocześnie, że zespół przygotował bardzo dobry samochód i właściwą strategię.
Citroën ma drugą szansę w Tokio
Podwójny weekend jeszcze się nie zakończył. Drugi wyścig zostanie rozegrany w niedzielę, 26 lipca, również przy sztucznym oświetleniu. Tym razem kierowcy pojadą bez Pit Boost, według bardziej tradycyjnego formatu Formuły E. Nadal będą musieli korzystać z Attack Mode, ale nie będzie obowiązkowego postoju na szybkie ładowanie. Zmiana zasad może całkowicie przestawić układ sił. Samochód szybki w strategicznym wyścigu Pit Boost nie musi mieć takiej samej przewagi w klasycznej rywalizacji.
Źródło: Citroën Racing






