Nick Cassidy przez trzy okrążenia prowadził w wyścigu Formuły E w Sanyi i wydawało się, że Citroën może powalczyć o podium. Po czerwonej fladze sytuacja zmieniła się jednak dramatycznie. Nowozelandczyk musiał zjechać do alei serwisowej z problemem układu hamulcowego, a honor zespołu uratował Jean-Éric Vergne, który awansował z 13. na ósme miejsce.
Powrót Formuły E do chińskiej Sanyi po siedmiu latach przerwy przyniósł jeden z najbardziej chaotycznych wyścigów sezonu 2025/2026. Wysoka temperatura, konieczność oszczędzania energii, czerwona flaga, dwa okresy neutralizacji Full Course Yellow oraz seria kar sprawiły, że kolejność zmieniała się jeszcze długo po przekroczeniu linii mety. Dla zespołu Citroën Racing był to dzień, który przez pewien czas zapowiadał się znakomicie. Ostatecznie zakończył się jednak zaledwie czterema punktami zdobytymi przez Jeana-Érica Vergne’a.
Nick Cassidy ruszył do ataku i objął prowadzenie
Nick Cassidy rozpoczął wyścig z szóstego pola startowego. Kierowca Citroëna dobrze zarządzał energią i umiejętnie wykorzystał Attack Mode, czyli czasowe zwiększenie mocy samochodu. W pierwszej połowie rywalizacji przesuwał się coraz wyżej, aż w końcu objął prowadzenie. Nowozelandczyk spędził na pierwszym miejscu trzy okrążenia. Jechał w ścisłej czołówce i miał realną szansę na zdobycie dużej liczby punktów. Sytuację całkowicie zmienił poważny wypadek w środku wyścigu, po którym sędziowie pokazali czerwoną flagę.
Po wznowieniu rywalizacji w samochodzie Cassidy’ego pojawił się problem z układem hamulcowym. Kierowca został zmuszony do zjazdu do alei serwisowej. Na tym jego problemy się nie skończyły, ponieważ otrzymał również karę za przekroczenie dozwolonej prędkości w pit lane. Cassidy ostatecznie nie został sklasyfikowany. Dla Citroëna oznaczało to utratę szansy na wynik, który jeszcze kilkanaście minut wcześniej mógł być jednym z najlepszych występów zespołu w sezonie.
Vergne awansował o pięć pozycji
Jean-Éric Vergne rozpoczynał wyścig dopiero z 13. miejsca. Dwukrotny mistrz Formuły E nie dysponował tempem pozwalającym na łatwe przebijanie się przez stawkę, ale wykorzystał doświadczenie, strategię oraz błędy rywali. Francuz stopniowo przesuwał się do pierwszej dziesiątki. W końcowej części wyścigu znalazł się nawet w pobliżu pierwszej piątki, jednak kolejne neutralizacje i zmieniająca się sytuacja na torze nie pozwoliły mu utrzymać tak wysokiej pozycji. Vergne przekroczył linię mety jako dziewiąty, lecz po nałożeniu kar na innych zawodników został przesunięty na ósme miejsce. Dało mu to cztery punkty do klasyfikacji mistrzostw.
Sanya pozostaje szczególnym miejscem w karierze francuskiego kierowcy. W 2019 roku Vergne wygrał tutaj wyścig w barwach DS Techeetah. Tym razem powtórzenie tamtego sukcesu nie było możliwe, ale awans z 13. na ósme miejsce pozwolił ograniczyć straty zespołu.
W pierwszej dziesiątce znalazły się także oba samochody DS Penske. Maximilian Günther został sklasyfikowany na szóstym miejscu, natomiast Taylor Barnard na dziewiątym.
Citroën miał tempo, ale nie wykorzystał szansy
Końcowy wynik nie pokazuje pełnego obrazu występu Citroëna. Cassidy był przez część wyścigu jednym z najważniejszych zawodników w czołówce, prowadził i miał szansę walczyć o podium. Problem z hamulcami oraz późniejsza kara odebrały mu jednak możliwość zdobycia punktów.
To był wyjątkowo wymagający i pełen wydarzeń wyścig. Wysokie temperatury, czerwona flaga i liczne neutralizacje stanowiły prawdziwe wyzwanie dla całej stawki. Końcowy wynik nie odzwierciedla w pełni potencjału, który pokazaliśmy, ale wyjeżdżamy z Sanyi z punktami i ważnymi doświadczeniami – powiedział Cyril Blais, szef zespołu Citroën Racing Formula E.
Nick Cassidy przyznał, że rozczarowanie jest duże, szczególnie po bardzo dobrej pierwszej części zawodów.
Wiele rzeczy poszło nie tak. To rozczarowujące, ponieważ pokazaliśmy dobry potencjał i przez pewien czas znajdowaliśmy się na prowadzeniu. Mimo wszystko możemy wyciągnąć z tego weekendu kilka pozytywów i dużo się nauczyliśmy – powiedział kierowca.
Vergne oceniał swój wynik bardziej pozytywnie. Francuz podkreślił, że przy ograniczonym tempie samochodu awans z 13. miejsca do strefy punktowanej należy uznać za solidny rezultat.
Następny przystanek: dwa wyścigi w Szanghaju
Rywalizacja Formuły E pozostaje w Chinach. Kolejne dwie rundy sezonu zostaną rozegrane 4 i 5 lipca w Szanghaju. Dla Citroëna będzie to okazja do wykorzystania tempa pokazanego przez Cassidy’ego w Sanyi, ale tym razem bez problemów technicznych i kosztownych przygód w alei serwisowej.
Źródła: Citroën Racing






