Citroën ELO, Renault R-Space Lab i Fiat Multiplina mają być zwiastunami wielkiego powrotu minivanów. Taki scenariusz brzmi atrakcyjnie dla rodzin zmęczonych SUV-ami, lecz oficjalne informacje producentów studzą emocje. Wszystkie trzy pojazdy pozostają konceptami, a Renault wprost odcina swój projekt od konkretnego samochodu seryjnego.
Przez dwie dekady minivany ustępowały miejsca SUV-om i crossoverom. Z europejskich salonów zniknęły między innymi Citroën C4 Picasso, klasyczny Renault Scenic oraz Fiat Multipla. Ich miejsce zajęły wyżej zawieszone samochody o masywniejszych nadwoziach, często gorzej wykorzystujące przestrzeń zajmowaną na drodze. Producenci ponownie zaczynają eksperymentować z jednobryłową sylwetką, płaską podłogą i przesuwanymi siedzeniami. Citroën, Renault i Fiat pokazali trzy projekty, które przypominają o zaletach dawnych minivanów. Każdy z nich znajduje się jednak na innym etapie, a część medialnych zapowiedzi wykracza daleko poza oficjalne deklaracje marek.
Citroën ELO: sześć miejsc na długości miejskiego hatchbacka

Najbardziej radykalnym z trzech projektów jest Citroën ELO. Elektryczny koncept ma 4,10 m długości, czyli zajmuje na drodze mniej więcej tyle miejsca co samochód segmentu B. Dzięki krótkim zwisom, silnikowi umieszczonemu przy tylnej osi i płaskiej podłodze jego wnętrze może pomieścić do sześciu osób. Podstawowa konfiguracja obejmuje cztery miejsca. Fotel kierowcy znajduje się centralnie, a za nim ustawiono trzy jednakowej szerokości siedzenia. Dwa dodatkowe fotele można rozłożyć po bokach kierowcy. Citroën nie przewiduje siódmego miejsca, choć taka informacja pojawia się w części zagranicznych publikacji.
ELO ma pełnić funkcję samochodu, miejsca do odpoczynku, niewielkiej sypialni oraz mobilnego biura. Tylne siedzenia można wymontować i wykorzystywać poza pojazdem, a wnętrze przekształcić w przestrzeń do spania dla dwóch osób. Citroën określa ELO jako laboratorium pomysłów. Marka bada w ten sposób możliwości elektrycznej architektury, centralnego stanowiska kierowcy oraz bardzo daleko posuniętej modułowości. Oficjalna zapowiedź wersji produkcyjnej ani termin jej premiery dotychczas się nie pojawiły.
Renault R-Space Lab: eksperyment

Renault R-Space Lab wygląda bardziej realistycznie. Ma 4,5 m długości, 1,5 m wysokości oraz klasyczny układ pięciu siedzeń. W drugim rzędzie znajdują się trzy niezależne fotele tej samej szerokości. Można je przesuwać, składać i podnosić, zwiększając przestrzeń bagażową albo przygotowując miejsce dla dużych przedmiotów. Takiej funkcjonalności brakuje obecnemu Scenicowi E-Tech Electric, współczesny model ma nadwozie zbliżone do crossovera i tylną kanapę dzieloną w typowy sposób. R-Space Lab przypomina o rozwiązaniach znanych z wcześniejszych generacji Scenica oraz Espace.
Renault wyraźnie określa jednak status projektu. R-Space Lab jest demonstratorem innowacji i nie zapowiada konkretnego samochodu produkcyjnego. Przedstawia kierunek rozwoju wnętrz, systemów bezpieczeństwa, ekranów oraz modułowych siedzeń. Francuska marka pracuje równolegle nad platformą RGEV medium 2.0 z instalacją 800 V. Konstrukcja ma obsługiwać przyszłe samochody elektryczne od segmentu B+ do D, zapewniając zasięg do 750 km w odmianie akumulatorowej. Renault nie wskazało dotychczas, że pierwszym modelem na tej platformie będzie Austral ani kolejny Scenic.
Fiat Multiplina: czterokołowiec zamiast klasycznego minivana

Fiat Multiplina reprezentuje zupełnie inną kategorię pojazdów. To niewielki, czteromiejscowy czterokołowiec elektryczny L7, który ma wypełnić przestrzeń między dwuosobowym Topolino a zwykłym samochodem osobowym. Projekt nawiązuje do Fiata 600 Multipla z 1956 roku. Otrzymał jednobryłowe nadwozie, mocno wysuniętą do przodu szybę, pionowy przód i dwukolorowe malowanie. Fiat zapowiada prędkość maksymalną do 90 km/h, dzięki czemu Multiplina będzie mogła wyjechać poza ścisłe centrum miasta.
Kategoria L7 ma istotne konsekwencje. Pojazd podlega innym wymaganiom homologacyjnym niż samochód osobowy kategorii M1. Limit masy w stanie gotowym do jazdy dla czterokołowca przewożącego osoby wynosi 450 kg, przy czym w przypadku pojazdu elektrycznego nie uwzględnia się masy akumulatora. Fiat potwierdził cztery miejsca, napęd elektryczny i prędkość do 90 km/h. Producent nie podał oficjalnej długości, pojemności akumulatora, zasięgu, mocy ani daty rozpoczęcia produkcji. Zapowiedzi premiery rynkowej w 2028 roku pozostają prognozą mediów.
Powrót minivanów może rozwiązań problem nadmiaru SUVów
Trzy koncepty pokazują, że projektanci ponownie interesują się funkcjonalnością, która przez lata stanowiła największą zaletę minivanów. Płaska podłoga, pionowe nadwozie i niezależne siedzenia pozwalają wykorzystać przestrzeń znacznie efektywniej niż w wielu modnych crossoverach. Citroën bada radykalną architekturę elektryczną, Renault prezentuje laboratorium wnętrza, a Fiat rozwija czterokołowiec przeznaczony głównie do miasta i jego okolic, którego będzie też sprzedawał pod marką Citroën. A prawdziwy przełom nastąpi dopiero wtedy, gdy któryś z producentów zatwierdzi samochód seryjny, poda miejsce produkcji, termin premiery oraz docelową cenę. Na razie tego nie ma, a szkoda!
Źródła: Auto-Moto, L’argus, Stellantis, Renault






