Ma zaledwie trzy metry długości, mieści cztery osoby i może rozpędzać się do 90 km/h. Nowa Dacia Hipster może trafić do sprzedaży jako ciężki czterokołowiec kategorii L7e. Gdyby taki wariant został zatwierdzony, w Polsce samochód mogłaby prowadzić już osoba mająca 16 lat i prawo jazdy kategorii B1.
Dacia Hipster może okazać się jeszcze bardziej niezwykłym pojazdem, niż początkowo sądziliśmy. Według informacji francuskiego magazynu „L’Argus” producent rozważa wprowadzenie Hipstera jako ciężkiego czterokołowca kategorii L7e. Pozwoliłoby to ominąć część kosztownych wymagań homologacyjnych obowiązujących zwykłe samochody osobowe kategorii M1. Pierwotnie Hipster był łączony z projektowaną przez Unię Europejską kategorią niewielkich samochodów elektrycznych M1E. Ma ona umożliwić producentom budowanie lżejszych i tańszych pojazdów miejskich przy uproszczonych wymaganiach technicznych. Jednak zasady nowej kategorii nadal nie zostały uzgodnione. Komisja Europejska, państwa członkowskie i producenci negocjują kwestie bezpieczeństwa, masy, wymiarów, wyposażenia oraz warunków produkcji.
Dacia może nie chcieć uzależniać całego projektu od przepisów, których ostatecznego kształtu jeszcze nie zna. Kategoria L7e istnieje już dziś. Jej wykorzystanie pozwoliłoby rozpocząć produkcję wcześniej, a po wprowadzeniu nowych regulacji przygotować dodatkową wersję Hipstera jako pełnoprawnego, małego samochodu osobowego. Oznacza to, że w przyszłości mogłyby powstać dwie odmiany: prostszy i lżejszy czterokołowiec L7e oraz droższy wariant M1E objęty bardziej rozbudowanymi wymaganiami bezpieczeństwa.
Francuskie.pl opisywało już ilustracje z dokumentacji wzoru przemysłowego, które mają przedstawiać produkcyjną odmianę Hipstera.
Parametr konceptu |
Wartość |
|---|---|
Długość |
3,00 m |
Szerokość |
1,55 m |
Wysokość |
Około 1,52 m |
Liczba miejsc |
4 |
Bagażnik |
Od 70 do 500 litrów |
Napęd |
Całkowicie elektryczny |
Masa |
Około 20% mniej niż Dacia Spring |
Zasięg około 150 km
Produkcyjny Hipster może otrzymać akumulator zapewniający około 150 km zasięgu w cyklu WLTP. Dacia argumentuje, że zdecydowana większość kierowców pokonuje każdego dnia znacznie mniej niż 40 km. Przy takim użytkowaniu ładowanie dwa razy w tygodniu mogłoby być wystarczające. Pojazd ma być ładowany również ze zwykłego gniazdka. Niewielki akumulator oznacza krótszy czas uzupełniania energii oraz brak konieczności instalowania drogiego wallboxa. Koncept otrzymał dwie przednie poduszki powietrzne. Według „L’Argus” Dacia powinna zachować je w modelu seryjnym, chociaż wymagania dla kategorii L7e są łagodniejsze niż dla zwykłych samochodów osobowych.
Cena wyniesie około 13 tys. euro a prawdopodobnym miejscem produkcji jest zakład Renault Group w Tangerze. Fabryka w Maroku wytwarza między innymi Dacię Sandero i Joggera. Ma doświadczenie w produkcji tanich samochodów na dużą skalę oraz w obsłudze niewielkich pojazdów użytkowych.
Największym konkurentem będzie Fiat Multiplina
Fiat przygotowuje podobny czteromiejscowy pojazd o roboczej nazwie Multiplina. Włoski model również ma korzystać z homologacji L7e i trafić do klientów poszukujących taniego transportu miejskiego. Premiera Fiata jest przewidywana na 2028 rok. Dacia może więc wyprzedzić konkurenta o około rok i jako pierwsza zagospodarować niemal pusty segment czteromiejscowych ciężkich czterokołowców.
Rywalizacja nie będzie dotyczyła wyłącznie ceny. Liczyć się będą rzeczywista przestronność, komfort, ogrzewanie, klimatyzacja, bezpieczeństwo i możliwość użytkowania pojazdu zimą.
źródło: Largus






