Podczas poszukiwania ciekawych ofert z rynku wtórnego sprawdzałam, które z modeli Dacii mogą wykazać się najdłuższą żywotnością zarówno nadwozi jak i silników. Odpowiedź może nie zaskakuje, ale prowadzi do stawiania kolejnych pytań.
Całkiem niedawno podczas układania listy z ofertami dotyczącymi Dacii Jogger natrafiłam na ogłoszenie z egzemplarzem, który przebył ponad 400 tys. km. Zaintrygowało mnie, szczególnie dlatego że pod maską Joggera była jednostka benzynowa z turbo, czyli TCe. Po lekturze treści ogłoszenia okazało się, że właściciel uczciwie informował o wymianie silnika, którą auto miało 100 tys. km wcześniej. Takich ogłoszeń z silnikami po downsizing-u, które przebyły 300 tys. km z kawałkiem można trochę znaleźć, granica 400 tys. km natomiast jest już cięższa do przekroczenia.
Taka sytuacja potwierdziła (nie tylko moją) intuicję, mówiącą, że silniki z turbo do najbardziej żywotnych nie należą. Widać to szczególnie przy konfrontacji z dawnej daty dieslami, czy benzynowymi jednostkami bez turbo.

W gronie ogłoszeń z Daciami o przebiegach powyżej 400 tys. km królują… Dacie Logan. W momencie wyszukiwania pośród ogłoszeń znalazłam Logana MCV z przebiegiem 400 tys. km i silnikiem 1.5 dCi 90 KM. Następnie jest Dacia Logan MCV z jednostką 1.6 MPI z LPG i 440 tys. km na liczniku. Numer 1 na liście wysłużonych Dacii to Logan z 1.2 16V LPG i wynikiem 588.500 km przebytych kilometrów.
Tutaj warto uwzględnić fakt, że powyższe wyniki dotyczą spontanicznego wyszukiwania pojazdów z większym przebiegiem dostępnych w danym momencie. A i statystyki nie zawsze odzwierciedlają całą prawdę na dany temat, dlatego czasem „pan i jego pies statystycznie posiadają po 3 nogi”.
W przypadku używanych Dacii (i nie tylko) jednak można skłonić się ku refleksji, że niektóre dawniej stosowane jednostki napędowe nie powalały osiągami i emisją spalin, ale były bardziej… „zero waste”. Zdecydowanie później wymagały wymiany na nowszy model. Gdzieniegdzie pojawiają się trendy powrotu do benzynowych wolnossących SCe, niemniej zazwyczaj dotyczy to produkcji budżetowych, prostych modeli. A szkoda, ponieważ często te proste rozwiązania bywają najlepsze, można o tym przeczytać np. w artykułach: Pół miliona kilometrów to dla niej nic. Używana Dacia osiąga duże przebiegi oraz przykładowo coś z pokrewnej marki Milion kilometrów na prostym silniku 1.4 benzyna Renault

Możliwe, że zbyt mało czasu minęło, by krytycznie osądzać bardziej współcześnie promowane rozwiązania techniczne. Wychodząc nieco poza ramy: zastanawiam się jaką żywotność wykażą montowane przez Stellantis silniki 1.2 PureTech pracujące już na łańcuchu, czy też nowe rozwiązania z LPG proponowane przez właśnie Dacię. Mijający czas najlepiej zweryfikuje słuszność azymutu technologicznego rozwoju.
Zmieniając temat z Dacii: i z mniej słusznym silnikiem można mieć więcej szczęścia (ale przy własnej trosce o samochód), o czy pisaliśmy kiedyś m.in. w artykule Citroën C-Elysee 1.2 PureTech z przebiegiem 570.000 km. „Niezawodność to kwestia odpowiedniego serwisu”






