Dacia od lat udowadnia, że jej samochody nie tylko są tanie w zakupie, ale również trwałe i odporne na codzienną eksploatację. Niezależnie od tego, czy pod maską pracuje silnik benzynowy z instalacją LPG, czy oszczędny diesel, egzemplarze tej marki często osiągają imponujące przebiegi, które dla wielu konkurentów mogłyby być już końcem historii. Przejrzeliśmy polskie ogłoszenia i znaleźliśmy kilka modeli, które pokazują, że nawet 400 czy 500 tysięcy kilometrów nie jest dla Dacii żadnym problemem.
Pierwszy przykład to rodzinny van z Kielc. Dacia Lodgy z 2018 roku wyposażona w benzynowy silnik 1.6 SCe o mocy 102 KM współpracujący z instalacją LPG. Samochód w wersji 7-osobowej, sprzedawany przez prywatnego właściciela, ma za sobą aż 510.000 km. Mimo takiego przebiegu, auto wygląda bardzo dobrze. Wnętrze nie jest przesadnie zniszczone, także nadwozie

W Stargardzie oferowana jest druga Lodgy, tym razem w wersji Prestige z silnikiem 1.5 dCi o mocy 107 KM. Samochód pochodzi z 2013 roku i przejechał 430 000 km. Diesel znany jest z wytrzymałości i niskiego spalania.
Nie tylko Lodgy, ale również dostawczo-osobowy Dokker potrafi zaskoczyć przebiegiem. W Osielsku można znaleźć ofertę Dokkera 1.5 Blue dCi w wersji Techroad, z 2019 roku, z przebiegiem 425 717 km. Auto miało jednego właściciela, pochodzi z polskiego salonu i jest bezwypadkowe. I nadal jeździ, jest w dobrym stanie. Kolejny dowód na trwałość Dacii to Duster z 2011 roku, dostępny w Ostrowie Wielkopolskim. Pod maską pracuje sprawdzony diesel 1.5 dCi o mocy 107 KM. Auto ma za sobą 397.000 km. Można? Można.
A trafiają się – chociaż nie w Polsce – egzemplarze z przebiegami dużo wyższymi. Jak choćby Dacia Logan z milionem kilometrów na taxi, o której możecie przeczytać tutaj.
Jaka jest recepta na długowieczność? Regularna wymiana oleju częściej niż przewiduje to producent i dbanie o samochód, bez czekania aż do wymiany będzie połowa osprzętu.







