Stellantis nie nazywa Lancii submarką Fiata, ale od 1 września 2026 roku obie marki mają wspólnego szefa i wspólne kierownictwo handlowe w Europie. Dla Lancii, która w 2025 roku zarejestrowała na kontynencie zaledwie 11.719 samochodów, może to jedyny sposób na wzrost sprzedaży i powrót, także do Polski.
Lancia ma rozwijać się w większej integracji z FIAT-em, pisze Stellantis, przy zachowaniu własnej tożsamości, włoskiego charakteru i odrębności. Jednak marka ma jeden zasadniczy problem: klienci mogą pamiętać Deltę, Themę, Fulvię i rajdowe sukcesy, ale w wielu krajach nie mają gdzie kupić nowego samochodu tej marki. Według danych Dataforce w całej Europie w 2025 roku zarejestrowano zaledwie 11.719 Lancii, to średnio około 977 aut miesięcznie. Ilości aptekarskie wręcz. Pierwotny plan przewidywał ponad 70 dealerów w 70 europejskich miastach. O problemach z tempem rozbudowy sieci Lancii pisaliśmy przy okazji strategii marki na 2026 rok.
Na oficjalnej stronie Lancii można obecnie wybrać Włochy, Francję, Hiszpanię, Belgię, Luksemburg i Holandię. Polski nie ma, nie ma również polskiego cennika, konfiguratora ani oficjalnej zapowiedzi rozpoczęcia sprzedaży, jest za to historyczna ironia. Poprzednia generacja Ypsilona przez lata powstawała w Tychach, Polska produkowała Lancię dla włoskich klientów, ale polski klient nie mógł pójść do autoryzowanego salonu i jej kupić. Ypsilon był nawet jednym z samochodów towarzyszących wyprodukowaniu w Tychach 12,5-milionowego pojazdu.
Pozornie przeszkodą są najnowsze zmiany w sieci dealerskiej. Stellantis odchodzi w końcu od koncepcji wielkich Domów Stellantis, w których obok siebie ustawiano samochody wielu marek koncernu, bo grupa chce ponownie mocniej eksponować ich indywidualny charakter (rozsądnie!). To jednak nie wyklucza połączenia Fiata z Lancią. Wręcz przeciwnie: mały, wyraźnie oddzielony punkt Casa Lancia przy wybranym salonie Fiata pasowałby do nowej strategii znacznie lepiej niż motoryzacyjny hipermarket z siedmioma logotypami nad wejściem.
Jeśli Lancia ma przetrwać, musi sprzedawać więcej. Żeby sprzedawać więcej trzeba więcej salonów w większej ilości krajów. I dlatego, o ile marka przetrwa, to właśnie Polska i wiele innych europejskich krajów przed nią. Lancia jest blisko. Inna sprawa czy oparcie oferty na klonach Peugeot czy DS Automobiles pomoże jej sprzedawać swoje auta.






