To brzmi trochę nieprawdopodobnie, ale właśnie wydarzyła się mała historyczna zmiana. Dacia Sandero Hybrid 155, która trafiła już do polskiej oferty, jest najmocniejszym seryjnym drogowym Sandero w historii tego modelu. I żeby zdobyć ten tytuł, musiała pokonać samochód, który kilkanaście lat temu był czymś absolutnie niezwykłym: 150-konne Renault Sandero R.S. przygotowane przez Renault Sport.
Najmocniejsza Dacia Sandero ma 155 KM a Renault Sandero R.S. Sport miało ich 150. Różnica wynosi więc zaledwie kilka koni mechanicznych, ale w tym przypadku te kilka koni ma znaczenie symboliczne. Przez lata najmocniejszym seryjnym przedstawicielem rodziny Sandero pozostawało bowiem auto, którego w Europie właściwie nie mieliśmy prawa spotkać. Dzisiaj rekord przejmuje zwyczajne Sandero, które można po prostu zamówić w polskim salonie Dacii.
Dacia Sandero Hybrid 155 ma 156 KM
Dacia Sandero Hybrid 155 jest już dostępna na polskim rynku, a ceny najmocniejszej wersji zaczynają się od 84.600 zł. Pod nazwą Hybrid 155 kryje się układ z czterocylindrowym silnikiem benzynowym 1.8 o mocy 109 KM, silnikiem elektrycznym oraz wysokonapięciowym rozrusznikiem-alternatorem. Całość współpracuje z automatyczną, bezsprzęgłową przekładnią multimode. Dacia określa moc systemową tego napędu jako 155 KM, chociaż polski konfigurator Dacii podaje obecnie przy tej wersji wartość 80 + 35 kW, czyli 156 KM.
Jeszcze kilka lat temu wydarzeniem było pojawienie się w gamie Sandero Stepway z benzynowym TCe 110. Później dołączyły mocniejsze wersje LPG, ale dopiero pełna hybryda przesunęła granicę w okolice 155 KM. I właśnie wtedy robi się naprawdę ciekawie, bo trzeba cofnąć się o ponad dekadę i pojechać aż do Ameryki Południowej.
Dotychczasowym królem było Sandero R.S. 2.0
W 2015 roku Renault wzięło Sandero, włożyło do niego wolnossący dwulitrowy silnik F4R, sześciobiegową skrzynię manualną, zmodyfikowało zawieszenie, układ kierowniczy i hamulce, a do pracy nad samochodem skierowało specjalistów Renault Sport.

I tak powstało Renault Sandero R.S. 2.0, czyli prawdziwy budżetowy hot hatch, którego bardzo chcielibyśmy wtedy zobaczyć również w Europie. Samochód rozwijał 150 KM przy zasilaniu etanolem i 205 Nm momentu obrotowego. Według danych Renault rozpędzał się od 0 do 100 km/h w zaledwie 8 sekund i osiągał 202 km/h. Renault Sport rzeczywiście zmieniło charakter auta. Sandero dostało sportowe nastawy zawieszenia, cztery hamulce tarczowe, zmodyfikowany układ wydechowy, 17-calowe koła i sześciobiegową skrzynię o krótkich przełożeniach. Było samochodem zaprojektowanym po to, aby dawać frajdę z jazdy, a nie tylko dobrze wyglądać na parkingu pod supermarketem.
Francuskie.pl opisywało Sandero R.S. wielokrotnie, bo na tle europejskiej oferty był to samochód fascynujący. Niestety pozostał przede wszystkim specjalnością rynku brazylijskiego i innych wybranych krajów Ameryki Łacińskiej.
Rekord Renault Sport właśnie padł
Przez ponad dekadę granicą dla seryjnego Sandero było 150 KM. Nie przebiła jej kolejna generacja auta, nie zrobiła tego wersja TCe 110, nie zrobiły tego późniejsze odmiany LPG. Dopiero teraz zrobiło to Sandero Hybrid 155. Nowa Dacia ma więc większą moc systemową niż najmocniejsze fabryczne Sandero stworzone wcześniej przez Renault Sport. Oczywiście nie myślcie, że Hybrid 155 jest duchowym następcą R.S. i nagle stało się hot hatchem.
Produkcja sportowego Sandero została zakończona w 2021 roku. Renault przygotowało wtedy pożegnalną serię ostatnich egzemplarzy, a Francuskie.pl pisało o końcu Sandero R.S. i ostatnich 100 samochodach. Wtedy można było sądzić, że 150 KM pozostanie rekordem Sandero na bardzo długo, szczególnie że europejska Dacia konsekwentnie unikała budowania sportowych odmian swoich samochodów a tymczasem stało się odwrotnie, rekord pobiła zwykła na swój sposób hybryda.
Najmocniejsze Sandero w historii można kupić w Polsce
Kiedyś 150-konne Sandero Renault Sport było dla polskiego kierowcy egzotyką z drugiego końca świata a nowe Sandero Hybrid 155 można natomiast zamówić w Polsce jak każdą inną Dacię a za 84.600 zł otrzymujemy samochód, który nadal ma być przede wszystkim niedrogim, praktycznym hatchbackiem segmentu B, ale jednocześnie dysponuje mocą, która jeszcze kilkanaście lat temu wystarczała, aby Renault Sport zbudowało na bazie Sandero prawdziwego hot hatcha.






