Fabryka André Citroëna dysponowała własną siecią kolejową o długości około 1,5 kilometra. Każdego dnia docierało nią do Javel około dziewięćdziesięciu wagonów. Ładunki ważono na wadze pomostowej o nośności 25 ton, a następnie rozładowywano za pomocą dźwigów. Położenie nad Sekwaną pozwalało jednocześnie sprowadzać surowce barkami.
André Citroën od początku dostrzegał znaczenie połączenia zakładu z rzeką i koleją. O wyborze lokalizacji decydowała więc nie tylko dostępność terenu, lecz także możliwość regularnego dostarczania materiałów. Przy takiej skali produkcji nawet krótkie zakłócenie transportu mogło zatrzymać pracę kolejnych wydziałów. Silvain Reiner pisał, że Javel „żywiło się” dostawami nadchodzącymi lądem i wodą. To trafny obraz fabryki pracującej na potrzeby produkcji masowej. Dziewięćdziesiąt wagonów dziennie trzeba było przyjąć, zważyć, rozładować, a ich zawartość skierować we właściwe miejsce i we właściwej kolejności. Wewnętrzna kolej stanowiła zatem jeden z podstawowych elementów organizacji zakładu.
Sześć tysięcy pracowników wchodziło w ciągu dziesięciu minut
Dzień pracy zaczynał się punktualnie o siódmej rano. Otwierano bramy, nocna zmiana opuszczała teren fabryki, a mechaniczne zamiatarki wyjeżdżały na dziedzińce. Pracownicy rozpoczynający zmianę kierowali się do pawilonu ewidencji czasu pracy. Zainstalowano tam sześćdziesiąt zegarów kontrolnych, z których każdy był przeznaczony do obsługi trzystu osób. W ciągu zaledwie dziesięciu minut system mógł zarejestrować przybycie sześciu tysięcy pracowników. Dzięki temu zmiana rozpoczynała pracę bez długiego oczekiwania przy wejściach. Częścią tej organizacji było również cztery tysiące indywidualnych szafek na ubrania.
Produkcja zaczynała się na długo przed linią montażową
O sprawności Javel decydowało współdziałanie całego systemu: pociągi, barki, dźwigi, waga, zegary kontrolne, pracownicy ewidencji i służby porządkowe musiały działać według ustalonego harmonogramu. Citroën rozumiał, że produkcja seryjna wymaga nie tylko szybkiego montażu, ale także precyzyjnego zorganizowania wszystkiego, co działo się przed nim i wokół niego. Współczesne fabryki wykorzystują do tego cyfrowe systemy zarządzania dostawami i produkcją, lecz sama zasada pozostała niezmieniona.
Materiał musi dotrzeć przed rozpoczęciem kolejnej operacji, pracownik powinien znaleźć się na stanowisku o wyznaczonej porze, a każdy transport musi przebiegać bez zbędnych przerw. W Javel osiągano to bez komputerów – za pomocą rozkładów, zegarów, ludzi i rygorystycznie przestrzeganych procedur.
Andre Citroën był świetnym organizatorem.
Więcej ciekawostek o Andre Citroënie i jego samochodach znajdziesz w dziale Historia francuskie.pl
Źródło: Silvain Reiner, „Tragedia André Citroëna”






