Dobrze wyglądający samochód, zaparkowany na ulicy. Właściciel przychodzi rano i widzi wielką rysę na boku auta. Zazdrość i frustracja. Ta rysa bardzo wiele mówi o naszym społeczeństwie i tym, że nie wszyscy jeszcze dojrzeli aby funkcjonować we wspólnocie.
Czemu ludzie rysują samochody? Bo kogoś nie lubią, bo mają problemy, bo chcą komuś dokuczyć i lepiej się poczuć, bo chcą kogoś ukarać, bo mają dość, bo czują frustrację, że oto ktoś ma sukces a oni nie, bo się upili i wychodzą najgorsze instynkty… powodów jest bardzo dużo. W sieci pojawił się kolejny przykład takiej sytuacji. Właściciel auta ze zdjęcia, Rafał, szuka sprawcy czy sprawców porysowania jego auta. Usunięcie tej rysy będzie kosztowne i sprawia wiele kłopotów, jednak to głębszy problem. Jako społeczeństwo jesteśmy w dużej części nieszczęśliwi.
Dla mnie ta rysa bardzo mocno łączy się z kupowaniem tak zwanych małpek. Alkohol odpręża, a sfrustrowani ludzie, zestresowani, nieszczęśliwi, owego odprężenia potrzebują. I kupują masowo z rana niewielką porcję alkoholu, by zeszło im napięcie. To nasz społeczny dramat, że żyjemy gremialnie w jakimś masowym napięciu. Mamy też problem ze ściganiem osób, które niszczą cudzą własność. Jeśli nie było tam kamery, z której można ściągać zapis, to znalezienie rysującego lakier jest bardzo trudne a nie każdy chce montować w aucie kamerę z trybem parkingowym i obserwacją zarówno przodu, tyłu jak i wnętrza, chociaż nie jest to może przesadnie kosztowne.
Dobrze by było, żeby złapani sprawcy otrzymywali surową, odstraszającą karę. Nie tylko zwrot kosztów i odszkodowanie dla właściciela ale setki godzin prac społecznych i obowiązkową terapię swojej frustracji, podobnie jak sądy zaczęły traktować pijanych kierowców (w końcu!).






