Od 1. października 2026 roku samochody z niemieckim oznaczeniem E nie potrzebują dodatkowej zielonej plakietki, aby wjeżdżać do tamtejszych stref ekologicznych. Renault przypomina o uproszczeniu przepisów i żartuje, że zieleń woli teraz oferować na lakierze. Zmiana ma znaczenie również dla kierowców przyjeżdżających z Polski.
Dotychczas niemiecki kierowca elektryka mógł mieć dwa oznaczenia: literę E na tablicy rejestracyjnej oraz zieloną plakietkę Umweltplakette na przedniej szybie. Po zmianie przepisów pierwsze z nich wystarcza do potwierdzenia prawa wjazdu do strefy. Renault zwraca uwagę na praktyczny skutek: odpada zakup dodatkowej naklejki, również po wymianie przedniej szyby. Podstawą uproszczenia jest nowelizacja niemieckiego rozporządzenia dotyczącego oznaczania pojazdów o ograniczonym udziale w emisji zanieczyszczeń.
Co z samochodem na polskich tablicach?
Niemieckie przepisy uznają także zagraniczne tablice i plakietki urzędowo oznaczające pojazd jako elektryczny. Z połączenia tych regulacji wynika, że zwolnienie obejmuje również elektryki na polskich zielonych tablicach rejestracyjnych. W przypadku samochodu elektrycznego na zwykłych, białych tablicach trzeba zadbać o odpowiednie oznaczenie. Rozwiązaniem przewidzianym dla pojazdów zagranicznych jest niebieska plakietka E, umieszczana z tyłu samochodu. Nadal można też korzystać z zielonej plakietki środowiskowej zgodnie z dotychczasowymi zasadami.
Francuska marka wykorzystała zmianę do przypomnienia o zielonych lakierach Renault 5 E-Tech electric i Twingo E-Tech electric. Ten drugi model poznawali już niemieccy klienci podczas trasy pokazowej Twingo Tour. Tym razem producent przekonuje z przymrużeniem oka: zieleń najlepiej prezentuje się na nadwoziu.
Źródło: Renault






