Jeremy Clarkson otworzył The Farmer’s Dog dla zespołu Alpine F1, a spokojny lokal w hrabstwie Oxfordshire na kilka godzin zmienił się w pełną kibiców strefę Formuły 1. Był prawdziwy bolid, próby zmiany kół, symulatory jazdy po Monzy i transmisja Grand Prix Włoch. Lepszego momentu nie można było wybrać: Pierre Gasly ruszał do wyścigu z pierwszego pola.
W niedzielę 6 września The Farmer’s Dog w Burford wyglądał zupełnie inaczej niż zazwyczaj. Lokal należący do Jeremy’ego Clarksona został przejęty przez Alpine, które przygotowało dla fanów prawdziwie wyścigowy program. Na miejscu pojawiły się setki osób, a główną atrakcją był pokazowy samochód Formuły 1. Goście mogli nie tylko obejrzeć maszynę z bliska. Zorganizowano również próby pit stopu na używanym wcześniej samochodzie o wyścigowej specyfikacji. Chętni sprawdzali refleks przy zmianie kół, a na symulatorach Trak Racer próbowali swoich sił na wirtualnej Monzy. Do tego doszło stoisko z gadżetami zespołu oraz produkty pochodzące od lokalnych dostawców.
Siedziba zespołu Alpine F1 w Enstone znajduje się 20 km, od pubu Clarksona i była to niemal impreza sąsiedzka. Enstone jest jednym z najważniejszych punktów na brytyjskiej mapie motorsportu. Zespół działa tam od 1992 roku, wcześniej startując kolejno jako Benetton, Renault F1 Team i Lotus F1 Team. Z tą bazą wiąże się siedem tytułów mistrzowskich kierowców i konstruktorów, w tym sukcesy Michaela Schumachera oraz Fernando Alonso. Obecny bolid Alpine A526 również jest projektowany i budowany właśnie tam przez załogę liczącą około tysiąca osób. Wizyta w The Farmer’s Dog była więc spotkaniem dwóch bardzo różnych, ale dosłownie sąsiadujących ze sobą światów.
Clarkson kibicował historycznemu startowi Gasly’ego
Atmosferę podkręcał wynik sobotnich kwalifikacji. Pierre Gasly zdobył na Monzy swoje pierwsze pole position w Formule 1, a zarazem pierwsze pole position zespołu występującego pod nazwą Alpine. O tej sensacji pisaliśmy szerzej na Francuskie.pl. Clarkson połączył się na żywo ze Sky Sports F1 i przekazał Gasly’emu pozdrowienia od publiczności. Alpine nazwał przy tym żartobliwie „zespołem Formuły 1 z Chipping Norton”. Później sam został sędzią pojedynku pit stopowego pomiędzy ekipami reprezentującymi jego pub oraz farmę. Następnie razem z fanami i członkami zespołu oglądał liczący 53 okrążenia wyścig, kibicując Gasly’emu i Franco Colapinto.
Sportowa niedziela zakończyła się dla ekipy z Enstone zdobyciem punktów przez obu kierowców. Relację z Grand Prix Włoch można przeczytać tutaj.
żródło: Alpine






