Peugeot 2008: super zasięg, ale o jakże mi ciebie brak… szóstko!

76 23

DSC_3433Nowy crossover Peugeota, czyli Peugeot 2008 HDi 90 KM należy z pewnością do tych aut, które zapamiętam na długo. Po pierwsze odbyłam nim cudowną podróż z Warszawy do Krakowa na festiwal teatralny. Podróż cudowną, bo w komfortowych warunkach, a przecież jechaliśmy w trzy osoby nie tylko z prywatnymi bagażami, ale i kostiumami oraz całą scenografią teatralną, na którą składało się m.in. sześć starych epokowych walizek z gatunku tych, które czy puste czy pełne nadal maja te samą objętość.

Pakowanie tego wszystkiego trwało dobre pół godziny (patrz zdjęcia). Mimo tego siedzieliśmy jak paniska i na dodatek na tylnym siedzeniu obok reżyserki były właściwie tylko bagaże podręczne – niezbędne w czasie podróży. Po drugie starczyło nam paliwa na jazdę tam i z powrotem, mimo, że wracaliśmy drogą okrężną, czyli przez Dąbrowę Górniczą i Częstochowę.

Auto jest więc wygodne, (siedzenia można regulować w niemal wszelkie możliwe strony), ma duży zasięg, a i urody nachwalić się nie mogliśmy! Zwłaszcza po zmroku! Otóż to wtedy, gdy na dworze ciemno, spod dachu na kokpit sączą się niewielkie niebieskie światełka sprawiające, że podróż zdaje się być niemal kosmiczną. Ogromnie żałuję, że nie sfotografowałam.

Słówko o designie Peugeot 2008! Trafił mi się egzemplarz niezwykle eleganckiego koloru – brązowy metalic. Kokpit zgrany kolorystycznie z karoserią był więc nie tylko niezwykle przestronny, ale i elegancki. Siedzenia takie, że przyznam – strach nie tylko coś w aucie jeść, ale i nawet puścić niewinnego bąka ;-), bo tapicerka jest taka, że nie powstydziłby się jej niejeden tron. Kieszenie w drzwiach przestronne. Bardzo wygodny okazał się schowek między siedzeniami. Można w nim schować sporo drobnych i troszkę większych przedmiotów, np.: przydatne w podróży cukierki do ssania, pigułki na migrenę, chusteczki do nosa, zapasowe okulary i jeszcze zostanie miejsce na notes, przybory do pisania, a nawet portfel, dokumenty czy klucze od mieszkania. Pasażerowie chwalili drobiazgi: lusterka w osłonce zgrane ze światełkiem, regulowane zagłówki, choć pasażer z przedniego siedzenia narzekał na brak rączki nad oknem, za którą pasjami lubi się trzymać w czasie jazdy.

Sprzęt muzyczny najwyższej jakości, a ponieważ można podłączyć dwa USB, więc właściwie można zasłuchać się na śmierć i to nie powtarzając żadnego z utworów! Wprawdzie zmieniacz CD jest w środku półki na wprost siedzenia pasażera, a to, gdybym podróżowała sama, nastręczałoby mi pewne trudności, ale… od czego wspomniane USB? Obsługa jest możliwa poprzez przyciski w kierownicy, a także przez dotykowy ekran. Przez tenże dotykowy ekran można obsługiwać wbudowany w auto system GPS. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, bo odnalazł wszystkie miejsca, których szukałam, jako kierowca. Ponieważ tradycyjnie wyłączyłam irytujący głos nawigatora, więc przyznaję, iż bardzo wygodne były dla mnie wyświetlające się nad szybkościomierzem strzałki skrętu z podanymi metrami. To bardzo przydatne zwłaszcza wtedy, gdy co krok była jakaś wąska uliczka i nie bardzo wiedziałam, która jest tą właściwą, gdzie powinniśmy skręcić, a pasażerowie ględzili mi nad głową.

Peugeot ma wygodny system wspomagania parkowania. Dla mnie najbardziej przydatny był w nocy w nieoświetlonych miejscach, w których dosłownie nic nie widać. Podobało mi się to, że nie reagował na wąskich ulicach na mijane i zaparkowane wzdłuż nich auta, bo zdarzyło mi się takie coś, gdy korzystałam z innych pojazdów wyposażonych w takie czujniki i przyznam, że zawsze powodowało u mnie raczej niezbyt potrzebny stres.

Natomiast muszę do tego wiadra miodu dorzucić łyżkę dziegciu. Samochód nie jest zbyt zrywny. Przyznam, że rusza się nim ciężko i nie ma to nic wspólnego z obciążeniem pojazdu. Tak samo ciężko ruszał, kiedy bagażnik był zupełnie pusty, a ja, czyli kierowca, jedynym pasażerem crossovera. Na dodatek – i to drażniło mnie o wiele bardziej – brakowało mi biegu. Dwójka była bardzo krótka, a po piątce, której wciśnięcia samochód domagał się właściwie dość szybko, nie miałam możliwości wcisnąć szóstki, bo skrzynia pięć biegów plus wsteczny.

Przyznam, że auto bardzo mi się podobało, ale… do crossovera Peugeot 3008 to mu jednak mimo wszystko trochę brakuje. Choć pasażerowie zgodnie mi powiedzieli, że moją opinię mają w nosie, bo Peugeota 3008 nie znają, a z ich punktu widzenia jechało się super. Wniosek? Nie siadać do 3008, a wtedy dostając 2008 będziemy szczęśliwi. Zwłaszcza po zmroku! I tylko tak mi ciebie brak szóstko!

Dane techniczne Peugeot 2008 1.6 e-HDi 92 KM

długość/szerokość/wysokość [mm]: 4159/1739/1556
pojemność bagażnika [l]: 350/1194
masa własna [kg]: 1160
ladowność [kg]: 624
liczba miejsc siedzących: 5/5
rozstaw osi w [mm]: 2538.00
pojemność: 1 560 cm3 (92KM)
moc maksymalna [KM/kw](obr/min): 92/68 (4000)
maks. moment obr. [kGm/Nm](obr/min): 230(1750)
typ napędu: przód
skrzynia biegów: manualna, liczba biegów 5
przyspieszenie (od 0 do 100km/h [s]): 11.50
prędkość maksymalna [km/h]: 181
zużycie paliwa – cykl miejski [l/100km]: 4.70
zużycie paliwa – cykl mieszany [l/100km]: 4.00
zużycie paliwa – cykl pozamiejski [l/100km]: 3.60
pojemność zbiornika paliwa [l]: 50.00
emisja CO2 [g/km]: 103.00

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
26 Wątki komentarzy
50 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
29 Autorzy komentarzy
Piotrgigant2009PiterLukaszKrasnal Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JanK
Gość
JanK

„czyli peugeot 2008 (HDi 90 KM)”
” Po drugie starczyło nam benzyny na jazdę tam i z powrotem”
jak jeździł na benzynie to nie dziwne, że był mało zrywny ;)
Nie lubię się czepiać ale te zdjęcia są wyjątkowo kiepskie.
Samo 2008 jest sensowniejsze niż nowe 308, przede wszystkim może tam z tyłu siedzieć dorosły człowiek a pozycja za kierownicą jest wyższa/wygodniejsza przy podobnej cenie.

Krasnal
Gość
Krasnal

Zdjęcia są ok, w końcu ktoś pokazał jaki pojemny bagażnik ma 2008. 

renault_megane
Gość
renault_megane

Smaku było, ale test za krótki ale chyba taka miała być konwencja. Dajcie mi takiego to zrobię wam długodystansowy i 3 tomy wydam :D

Pio307
Gość
Pio307

Rozumiem, że kolejka PIKO została zabrana, ot tak, na wszelki wypadek, gdyby Peugeot jednak nie dał rady ;) ? Na PKP zawsze można było liczyć… przed wojną, ale to już inna bajka :)

Pio307
Gość
Pio307

Wiedziałem, ale nie byłbym sobą, gdybym… nie podokuczał :)

Dagmara
Gość
Dagmara

Pojemność bagażnika zrobiła na mnie ogromne wrażenie. A przy okazji… fajny komplecik walizek;) 

Pio307
Gość
Pio307

Pani Dagmaro, trochę wiary… Peugeoty zawsze tak miały, na zewnatrz niby nieduży, a do środka można upchnąć bardzo dużo :)
Nie mogę się przekonać do zegarów, mimo tego, że zaprojektował je „skarb narodu polskiego”, są strasznie wieśniackie i na dokładkę niebiesko podświetlane… Ciekawe, pod wpływem jakich używek był „skrab polskiego narodu”, wymyślając to „cudo” ;) ?

Krzysztof
Editor

Ale nie podobają Ci się na zdjęciu, Piotrze, czy w realu?

JanK
Gość
JanK

Na zdjęciu są tak rozmazane, że widać co najwyżej ich zarys ;) 
Wnętrza nowych Peugeotów są bezbłędne, nawet na tle „marek premium”, moim skromnym zdaniem oczywiście.

Krzysztof
Editor

Mi też się bardzo podobają, zarówno w 208/2008, jak i w 308. I nawet to błękitne podświetlenie obwódek mi nie przeszkadza, bo nie wpływa na postrzeganie tego, co na zegarach. Inaczej, jak swego czasu w VAGach – rażące połączenie niebieskiego z czerwonym, które przeszkadzało nawet niewidomym!

Pio307
Gość
Pio307

@Krzysztof – nie byłem pod wpływem :) … gdy pisałem o licznikach, więc nie chodzi mi o jakość zdjęć, bo wiedziałem( a właściwiej: domyśliłem się), że zrobiono je komórką… „stary” już jestem i silnie do tradycji przywiązany… więc może to stąd wynika moje utyskiwanie :) ogólnie wydaje mi się, że te wszystkie nowości styliztyczne Peugeota raczej odpychają(przynajmniej mnie) niż zachęcają. Z chęcią kupiłbym sobie „na emeryturę” coś od nich co wyglądałoby na zewnatrz jak T16 Pikes Peak, w wygładzonej cywilnej wersji, oczywiście, a nie to co teraz oferują… nawet „stara” 206 w cywilnej wersji wygladała jak rajdówka z WRC ;)… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Wszystko fajnie ale te zdjęcia to taka porażka że ciężko w to uwierzyć, ja rozumiem nie każdy musi się znać na fotografii ale to przechodzi wszelakie pojęcie niestety. 

Jeży Alternator 106
Gość
Jeży Alternator 106

Panie Marcinie, najwyraźniej nie zrozumiał Pan że te zdjęcia to jest część większego projektu artystycznego. Proszę spojrzeć na poprzedni test Citroena Berlingo tej samej autorki: 
https://francuskie.pl/komfort-w-podrozy-czyli-dla-handlowca-i-wycieczkowicza-z-rodzina/.

Vifo
Gość
Vifo

Fakt faktem, że zdjęcia powinny być lepsze. Nawet idioten-camera można się postarać, a co dopiero D40X. Może to nie jest szczyt osiągnięć Nikona, ale zawsze. To jak z jazdą na nartach, pływaniem na desce itp., jak ktoś potrafi to da sobie radę. Pani Małgorzato trzeba ćwiczyć, żeby nie było przypadkowych zdjęć, a potem utyskiwania komentujących. Powodzenia :-)

Pio307
Gość
Pio307

Pani Małgorzato Karolino… ja bym się aż tak nie przejmował ;) jak się nie podoba, niech spadają na Berdyczów :)
Z drugiej stony chciałbym zobaczyć zdjęcia tych wszystkich „marudzących”, też zapewne mają takie, z których nie są dumni :) ale jak Pani ładnie to ujęła: nie zmam się, ale jak tu nie dokopać bliźniemu :) – to wiadące hasło obecnych hejterów :) wychowanych przez łOnet i TVN :)

Vifo
Gość
Vifo

Chyba niepotrzebnie poczuła się pani dotknięta, Pani Małgorzato :-) Samsunga GT-I9305 też można zidentyfikować. Jeśli czymś uraziłem, przepraszam, i za radą Pio307 spadam na Berdyczów ;-)

Dagmara
Gość
Dagmara

Podobno jak się człowiek otacza niebieskim kolorem, to  mu się jeść odechciewa…A zatem takie podświetlenie zegarów jest korzystne dla utrzymania figury.  Moze o to projektantowi chodziło;-)

Pio307
Gość
Pio307

Pani Dagmaro – na jakże to tak? Też dopadła Panią głupia moda na szkodzenie sobie przez „zdrowy tryb życia” oraz wieczne odchudzanie? :D
To tylko taka propaganda, namawianie(oraz ostrzeżenie!), bo jeszcze parę lat rządów tych co jedynie słusznie „rządzą” i nie będzie nas stać nawet na jedzenie :) więc radzę nadrabiać póki jeszcze można :D :D :D a nie myśleć, co projektant miał na myśli, podświetlając na niebiesko :)

Krzysiek
Gość
Krzysiek

jednostka maksymalnego momentu to jaka w końcu jest? wszędzie podaje się ją w Nm… a skąd tam się wziął kG*m? Kilogram siły to 9.80665 N, ja rozumiem, że to jest przepisane z jakiś tam danych ale można sprawdzić chociaż o co tak naprawdę chodzi a nie pisać głupoty i robić z siebie nie powiem kogo:)

Pio307
Gość
Pio307

O co ten „wrzask” :) ? Wcale nie wszędzie, bo w Ameryce inaczej np. w lb/ft(funto-stopy – bo to wymyślił James Watt :) )!
Podobno 1 kGm = 9,80665 Nm
Wystarczy przesunąć przecinek o jedno miejsce i mamy (prawie ;) ) to samo – 230 Nm… wyjdzie gdzieś w okolicach 23,44546 w kGm, więc może tak w folderze reklamowym podają, bo brzmi bardziej dostojnie :)

Ziemowit_Kiełbasa
Gość
Ziemowit_Kiełbasa

1. „Podróż cudowną, bo w komfortowych warunkach, a przecież jechaliśmy w trzy osoby nie tylko z prywatnymi bagażami, ale i kostiumami oraz całą scenografią teatralną” – wow, trzy osoby i bagaż komfortowo zmieściły się w dużym 5 osobowym samochodzie. faktycznie zaskakujące. 2. „sześć (…) walizek z gatunku tych, które czy puste czy pełne nadal maja te samą objętość” – to jest ogólna cecha walizek, że zawsze mają taką samą objętość. 3. „a i urody nachwalić się nie mogliśmy! Zwłaszcza po zmroku!” – to raczej wątpliwy komplement, że coś wygląda lepiej po zmroku. 4.”Można w nim schować sporo drobnych i troszkę… Czytaj więcej »

Pio307
Gość
Pio307

A nie mówiłem, że tak będzie… Pani Karolino Małgorzato :) ? Nie trzeba było nawet długo czekać na objawienie kolejnego „syna” J.Kuźniara :D Hejterów oraz „snafcuf” w kraju-raju dostatek :D

Ziemowit_Kiełbasa
Gość
Ziemowit_Kiełbasa

a ty przepraszam kim jesteś, adwokatem? mój post jest rzeczowy i konkretny, nie widze w nim żadnego hejterstwa. chyba, że każda krytyka twojej ukochanej podpada pod to określenie

Pio307
Gość
Pio307

@Ziemowit_Kiełbasa – no proszę, sam Pan spowodował, że wylazła słoma z butów jednym zdnaiem, które odważe się zacytować: „chyba, że każda krytyka twojej ukochanej podpada pod to określenie” :) Jeżeli nie potrafi Pan czytać ze zrozumieniem, to po pierwsze: pretensje do Pani od polskiego ;) , a nie do mnie :) Pani Małgorzata Karolina, co można wyczytać z jej tekstów ma mężą, więc nie może być moją ukochaną, choćby dla tego, że nie lubię się dzielić :) A teraz konkret – Pani napisała to tak jak jej się podobało, w swoim głębokim przekonaniu oraz odczuciach… a, że odbiega, to co… Czytaj więcej »

Ziemowit_Kiełbasa
Gość
Ziemowit_Kiełbasa

mówiąc szczerze przebrnąłem tylko przez ten jeden tekst, a stan cywilny pani autorki niewiele mnie interesuje. widzę za to, że komentujesz pod każdym postem, z równym zaangażowaniem i wazeliniarstwem. 
tu nie chodzi o odbieganie od schematu, tekst jest po prostu słabo napisany i opatrzony jeszcze gorszymi zdjęciami. nie wiem, w którym momencie pojechałem po autorce jak po „burej suce”, starałem się unikać ataków personalnych, ale może coś przeoczyłem. 

Pio307
Gość
Pio307

@Ziemowit_Kiełbasa – najłatwiej wyłagać się słowami: „ale może coś przeoczyłem” – bo przepraszam przez słomę się nie przebije :) ? Ale cóż wymagać od piszącego: ” stan cywilny pani autorki niewiele mnie interesuje. widzę za to, że komentujesz pod każdym postem, z równym zaangażowaniem i wazeliniarstwem” – gdy za jednym zamachem pojechał po dwoje na raz :) , ale to „przeoczył” ;) Moje rzekome wazeliniarstwo wytłumaczyłem tutaj: ” Pani napisała to tak jak jej się podobało, w swoim głębokim przekonaniu oraz odczuciach… a, że odbiega, to co napisała, od SCHEMATU do którego Pan przywykł…” – na prawdę nie jest moją… Czytaj więcej »

Ziemowit_Kiełbasa
Gość
Ziemowit_Kiełbasa

ok, napiszę może inaczej, tak żebyś zrozumiał: gdzie w moim poście jest atak personalny na autorkę? zresztą zastanawiam się w ogóle jaka jest twoja rola tutaj?

Pio307
Gość
Pio307

@Ziemowit_Kiełbasa – żebyś Pan zrozumiał – cały Pański wpis jest zrobiony metodą przedszkolnego przedrzeźniania ;) (Pani K.M. „pokazała język”, a Pan oddał jej dwa razy pokazując ;) )a więc można go podciągnąć pod personalne czepianie się :) , ale co ja tam wiem… BTW: Zalecałbym samemu napisać test jakiegokolwiek „francuza” na czterech kołach, zamieścić tutaj, a być może, powqli wszystkich na kolana, zostanie okrzyknięty swoistym wzorcem, umieszczonym w muzeum Sèvres i odtąd wszyscy, chcąc nie chcąc, będą musieli w tym duchu pisać testy aut. Wtedy pogadamy… albo i nie ;) Moja rola jest tutaj żadna, ale podobno jest demokracja w… Czytaj więcej »

Ziemowit_Kiełbasa
Gość
Ziemowit_Kiełbasa

jak dla mnie możesz podciągnąć sobie to pod co tylko sobie zamarzysz, to dobra metoda jak się nie ma nic konkretnego do napisania. ale już się nie będę „czepiał”, niech pani autorka dalej pisze te gnioty i wyobraża sobie, że jest dziennikarką motoryzacyjną, a ty dalej właź jej w… bez mydła. w końcu taka praca. bez pozdrowień.

Pio307
Gość
Pio307

@Ziemowit_Kiełbasa – Hmmm… teraz już wiem dlaczego Spartanie zrzucali w przepaść wszystkich… nie chcących się uczyć zrozumienia drugiego człowieka ;)
Nie będę właził w… to o czym pomyslałeś ;) , Pani K.M., bo to nie moja praca, a na dokładkę Pani ma męża od tego :), ale tego też nie doczytałeś… Ehhh… szkoda gadać, lepiej siać zniszczenie… kiełbasianym jadem ;) zamiast pokazać jak się pisze „wzorcowo-kiełbasiane” testy pojazdów… i na koniec, również bez pozdrowień!

tropiciel
Gość
tropiciel

„to jest ogólna cecha walizek, że zawsze mają taką samą objętość”-Ziemowit_Kiełbasa
Jak dziwnie podobny tok myślenia z mistrzem słowa pisanego niejakiego notlaufa
„moim zdaniem walizki, w przeciwieństwie do toreb czy plecaków, mają właśnie tę właściwość, że zawsze mają tę samą objętość, niezależnie od tego czy są puste czy pełne” to napisał Złomnik Jeży Śrubak, Pan Tymon, notlauf i wiele innych których już nie pamiętam.
Toż to nie jest już Święta Trójca, może Legion jego imię.
Pod iloma jeszcze nickami się produkuje?

elemenTH
Gość
elemenTH

Ale złomnik pocisnął w bajaderze… Już się nie udziela w komentach czy zbanowany?

Krasnal
Gość
Krasnal

Chciałem napisać jakiś bluzg, ale chyba nie warto ;-) Pierwsza rzecz, to chłopina się mocno zapędził w tych swoich wynurzeniach, bzdury popisał. Rozbawiło mnie stwierdzenie, że pani Małgosia nie wiedziała jakim autem jedzie… :-) Nawet czytać biedak nie umie.  To musi być jakiś strasznie sfrustrowany człowiek, który do tego nie rozumie, że ludzie mają różne potrzeby i oczekiwania i nie wszyscy są tacy jak on ;-) Dużo Polaków jest sfrustrowanych, zbiera tam takie mętne towarzystwo i brandzlują się tam tym chamstwem i wylewają swoje żale.  A tak naprawdę każdy zwraca uwagę na coś innego. I jak się ma tyle lat,… Czytaj więcej »

Nerversi
Gość
Nerversi

Gdybym miał na imię Tymon, też bym cisnął. On nawet nazwać rzeczy nie umie, a co dopiero pisać. Biedny człowiek ten złomniczek. 

laufer
Gość
laufer

Złomnika prowadzi facet, który boi się pod swoimi wypocinami podpisać, pracujący podobno dla jakiegoś niemieckiego koncernu. Francuskie.pl musi go naprawdę boleć, skoro zdecydował się na wylanie wiadra pomyj, wystawiając przy okazji sam sobie jak najgorsze świadectwo, epatując śmierdzącym chamstwem. Taki prymityw, słoma z butów. Może to spóźniona „zemsta” za artykuł o dziennikarzach motoryzacyjnych? 
Zastanawiam się za to, czy firmy, które się u niego reklamują, mają świadomość, w jakim szambie się taplają. 

Nemesis
Gość
Nemesis

Pisałem ten komentarz na Złomniku, ale się nie pojawił, zapewne dlatego, że nie po myśli autora, czyli Tymona Grabowskiego. Nie wiem o co ta cała afera. Jeśli ktoś oczekuje od kobiety rzetelnego, technicznego testu, to jest idiotą albo nie miał w życiu styczności z kobietami. Kobiety zwracają uwagę na wiele rzeczy, ale zupełnie innych niż mężczyźni. Czepianie się autorki o to, że ma swój styl, w którym opisuje samochody, to przejaw kompletnego braku zrozumienia kobiecego postrzegania świata. Czepiać się trzeba też z klasą, a tej najwyraźniej Złomnikowi zabrakło i wyszedł na zwykłego chama, a szkoda, bo czasem potrafi pisać ciekawie.… Czytaj więcej »

Pio307
Gość
Pio307

@Nemesis napisał: „Czepiać się trzeba też z klasą, a tej najwyraźniej Złomnikowi zabrakło i wyszedł na zwykłego chama” – najważniejsze, że wyszedł :), ot taki swoisty… coming out ;)

Vifo
Gość
Vifo

Po kiego całe to ględzenie o Złomniku. Wygoglałem to to. Infantylne teksty pełne wulgarnego języka i dziwacznych sformułowań. Pisze dla swych czytelników, nie wyrastając nad ich poziom. Dno intelektualne, szkoda strzępić klawiatury.

Pio307
Gość
Pio307

@Vifo – znowu się zgadzam, za co zapewne zostanę… zmieszany z wazeliną przez gościa od kiełbasy :) ale zgadzam się w całej rozciągłości z tym co napisałeś o złomniku :)

Dagmara
Gość
Dagmara

co to za watażka z tego Ziemowita…

milky
Gość
milky

Proszę zobaczyć jak Pani testy prezentują się pod kątem atrakcyjności dla czytelnika: [LINK ZOSTAŁ WYCIĘTY PRZEZ MODERATORA] Jestem pewny, że test ten powinien się Pani spodobać, skoro Pani wykonuje mniej więcej identyczną pracę. W tym zawodzie przy takich tekstach powinno wymagać się choć odrobiny profesjonalizmu, a że Pani go nie posiada – woli wyzywać Tymona od onanistów. Ja pozwolę się nie zniżać do Pani poziomu, a i uprzedzę jedno z pytań, które gdzieś się przewijało. Od ponad roku mam reklamę firmy, dla której pracuję właśnie na Złomniku i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. A Pana Tymona co prawda nie… Czytaj więcej »

Krzysztof
Editor

Jak już taki Pan jest zasadniczy, to pozwolę sobie Panu przypomnieć, że Francuskie.pl jest naszym miejscem i możemy tu sobie robić, co chcemy.
https://francuskie.pl/redakcja/
I to nie my zaatakowaliśmy Złomnika, choć prawdę mówiąc kusi mnie, by poświęcić tej stronie parę słów. Ale póki co panuję nad sobą i nie będę go krytykował.
Zwłaszcza, że akurat prasowe artykuły Redaktora Grabowskiego dość wysoko cenię, a to, co wypisuje na swojej stronie, to zupełnie inna para kaloszy.

Krzysztof
Editor

Małgosia napisała tekst, którego najwyraźniej Pan Tymon nie zrozumiał, albo nie chciał uznać, że ktoś może – bez technicznego zadęcia, jako zwykły użytkownik – pisać o samochodach inaczej, niż w motoprasie. Znam nie tylko kobiety, ale i facetów, którzy nie mają pojęcia, ile koni generuje silnik ich samochodu. Jest mnóstwo takich ludzi. Ale dziennikarze, nie tylko motoryzacyjni, żyją często w innym świecie, jak prawnicy. Mniejsza o to. To Pan Tymon zaczął tę wojenkę. A co do tego, co napisał Pan Tymon, a co dorzucili jego wyznawcy, to proszę sobie przejrzeć niejedną dyskusję na naszych łamach, kiedy to naszych Czytelników i… Czytaj więcej »

Vifo
Gość
Vifo

Moderacji, jak powietrza ;-) będę pisał a Państwo będziecie wywalać :-)

bartek
Gość
bartek

Rozpacz? W którym miejscu widzi Pan rozpaczanie nad kasowaniem komentarzy pod artykułem? Po prostu domyśliłem się, że jeżeli przedstawię konkretne argumenty z linkiem do wpisu Pana Tymona to ten komentarz najprawdopodobniej zostanie usunięty. Nie chcę w tym miejscu zajmować stanowiska Pana Tymona, ale czytałem zarówno „test” Pani Małgorzaty, jak i reakcję Pana Tymona i naprawdę ciężko usprawiedliwiać brak kompetencji do przeprowadzania tego typu testów u Pani Małgorzaty jako „brak zrozumienia idei testu”. Niech Pan się postawi na miejscu profesjonalnego redaktora naczelnego jakiegoś poważniejsze polskiego czasopisma motoryzacyjnego. Gdyby Pan dostał taki test, z takimi zdjęciami do publikacji to nawet gdyby miałby… Czytaj więcej »

Krzysztof
Editor

Nie napisałem, że Pan rozpacza. Kilka osób larum podniosło, że parę wpisów zostało usuniętych. A teraz do meritum. Owszem, nad kwestiami fotograficznymi trudno się rozwodzić, bo ujęcia nie są najszczęśliwsze (pozwoli Pan na takie eufemizmy?), ale powtarzam jedno – wielu jest użytkowników samochodów, którzy mają w głębokim poważaniu kwestie techniczne. A dla kobiet schowki są naprawdę ważne. Co więcej – pod normalnymi testami na naszym wortalu pojawiały się wpisy naszych Czytelników, facetów i to znających się na rzeczy, że np. w 508-ce nie wiadomo, co zrobić z telefonem, ani gdzie postawić napój, a w innym samochodzie schowek przed pasażerem jest… Czytaj więcej »

Jarzabek
Gość
Jarzabek

Panie Krzysztofie. To tak jakby stwierdzić, że nie ma nic złego, w blogu „modowym”, opisywać najnowszą kolekcję, myląc spódnicę z sukienką. No bo to jest takie męskie spojrzenie na modę. Przecież facet nie musi się znać. A że myli cyrkonię z cukinią?
To nie jest „męskie” spojrzenie na modę. To jest nieprofesjonalne, wręcz amatorskie.

JanK
Gość
JanK

Otóż to.

Krasnal
Gość
Krasnal

@jarzabek – bzdurny argument i nietrafiony. Kobiety, użytkowniczki samochodów, mogą mieć swoje zdane na ich temat, bo nimi jeżdżą. Facet piszący o modzie damskiej na blogu nie ubiera ciuchów damskich (chyba, że ma jakieś niezdrowe zapędy).

Jarzabek
Gość
Jarzabek

Niech będzie, o modzie męskiej. To jest naprawdę nie ważne. Ważne jest to co napisał bartek: „nawet tematy, w których piszemy „półserio” należy potraktować z odrobiną profesjonalizmu”. Z tym, że ja poszedł bym dalej. Aby pisać o tematach „półserio”, trzeba być „w całości” profesjonalistą. Picasso zanim zaczął sprzedawać swoje przypominające bazgroły dziecka dzieła za grube miliony, musiał nauczyć się, jakbyśmy laicy to nazwali „ładnie rysować”. Inaczej jego obrazy były by tylko bazgrołami przypominającymi te dziecięce. Podobnie z pisaniem testów. Żeby bawić się konwencją, improwizować, łamać konwenanse trzeba być profesjonalistą z ogromną wiedzą. Tylko, że wszystkie testy Pani Karoliny nie są… Czytaj więcej »

Lukasz
Gość
Lukasz

Obrońcy tego tekstu (zapewne w sposób niezamierzony) posługują się szowinistycznymi argumentami że „kobiety nie muszą się znać”. Jeżeli Pani Małgorzata podejmuje się napisania artykułu – jak by na to nie patrzeć – motoryzacyjnego, to można się spodziewać że podstawową wiedzę na ten temat jednak posiada. Ja się nie muszę znać na neurobiologii ale dlatego też nie zabieram się do tekstów na ten temat. Ponadto, tekst jest po prostu słaby warsztatowo – chaotyczny, pełen dygresji i tak naprawdę nie ma w nim pożytecznych informacji. Co do Złomnika: facet ma swoje humory, dziwne pomysły (np. „testy euroNCAP to zmowa i kit”) ale… Czytaj więcej »

JanK
Gość
JanK

Myślę, że całej tej afery nie byłoby gdyby ten tekst został opublikowany dziś.
To samo dotyczy wywiadu z taksówkarzem.

nowy
Gość
nowy

a to jest jakaś afera? Jeden facet nie zrozumiał, że to test nie dla niego i z przymrużeniem oka. Potraktował go serio, przy okazji przedstawiając swoją chamską twarz. Jedna pani przejęła się trochę za bardzo. I to jest afera?

Krzysztof
Editor

Otóż to.
Równie dobrze można by było zjechać Złomnika za jego formę, oraz wielu komentujących tam za mało parlamentarny język. Ale nie – szanujemy tę formę. Ale skoro ktoś nie potrafi zrozumieć formuły Małgosi, to trudno – jego problem.

Vifo
Gość
Vifo

No i wywalili me wypociny ;-)

riko
Gość
riko

dopuszczanie tylko jeden strony konfliktu do głosu – to największy atut serwisu francuskie.pl

nowy
Gość
nowy

@riko – u Złomnika 100% komentarzy jest moderowane i jak napiszesz coś nie po jego myśli, to nie publikuje w ogóle. Przekonałem się 10 razy.

Krzysztof
Editor

E tam, jeśli riko zostawia tam pochlebne, to mu przepuszczają i jest git, a jak gdzieś wywalają, to już cenzura :)

Student
Gość
Student

@Krasnal po 1. dlaczego panuje tu taki podział na mężczyzn (którzy „się znają”) i kobiety (które „się nie znają”) uważam to za zbytnie uproszczenie, owszem kobiety zwracają uwagę na inne kwestie, ale rdzeń jest ten sam i należy pewne kwestie zawrzeć w każdym teście kierowanym do konkretnych grup po 2. sam sobie zaprzeczasz skoro kobiety używają samochodów to mają jakieś pojęcie, na pewno większe niż normalni faceci nie korzystający z kobiecej mody. Dla tego warto jak wyżej napisałem skierować ku nim konkretny artykuł, ale nie można braku profesjonalizmu zasłaniać infantylnością odbiorców. Jest to uwłaczające. po 3. jestem tu pierwszy raz,… Czytaj więcej »

Znawca
Gość
Znawca

To tak żeby wilk był syty i Machester City…  Ukryć się nie da, że Pani Piekarska odwaliła chałturę. I tu nie ma bronić tego tekstu jak niepodległości, bo nie ma co się po prostu obroną tego kompromitować. Na miejscu autorki po prostu wziąłbym na klatę kilka rzeczowych komentarzy i wyciągnął wnioski na przyszłość. Wszak nie myli się ten, kto nic nie robi. A od klakierów nikt nigdy nie dowie się jak być lepszym. Z drugiej strony jeśli redakcja coś takiego puściła, a Peugeot jest zadowolony i dalej będzie dawał fury do testów, to zasadniczo nie ma się o co czepiać.… Czytaj więcej »

Krasnal
Gość
Krasnal

Znawca2014 – Tymon nie potrafi rozróżniać rzeczy pisanych na luzie od rzeczy pisanych na poważnie, albo udaje, że nie umie. To jest czepianie się na siłę.

Krzysztof
Editor

Myślę, że potrafi, pytanie tylko, czy wszędzie, czy jedynie sam u siebie ;-) Bo potrafi być superprofesjonalny w „Motorze” i innych pismach, dla których pisze, za co go osobiście cenię, i totalnie odjechany na Złomniku, co czasem budzi mój wewnętrzny sprzeciw, ale zaglądam tam rzadko i nie czepiam się tego, co i jak pisze.

Piter
Gość
Piter

Myślę, że wiele pań obraziło by się faktem, iż taki test jest własnie do nich adresowany, nie mniej jednak uważam że pan Krzysztof napisał słusznie – komuś się nie podoba – niech nie czyta. Ja prywatnie zgadzam się z Lukaszem i oprócz faktu iż nie pasuje mi kompletnie koncepcja tych testów to jeszcze drażnią wyraźne braki w warsztacie pisarskim (ciężkie, ciężkie pióro). Ale zamiast dissować autorkę i wyganiać do garów, widząc jej nazwisko przy teście po prostu nie czytam go, bo – jako że autorka konsekwentnie trzyma poziom – wiem czego się po nim spodziewać. I już. I nie przeszkadza… Czytaj więcej »

gigant2009
Gość
gigant2009

Zgadzam się w pełni z tym wyważonym poglądem (nie zdaniem, bo było ich napisane więcej) ;)

Krzysztof
Editor

I ja popieram.

Pio307
Gość
Pio307

Nie chciałem, ale… nie wytrzymałem :D Ktoś powyżej wyjechał z profesjonalizmem… no cóż chyba nadal są(i będą) w kraju-raju kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem! Czyżbyście, do diabła, nie przeczytaliście komentarzy Pani Karoliny? Nie? To zapraszam do przeczytania ponownie :) Moim zdaniem, dość jasno wyjaśniła o co jej chodziło. Nie mam zamiaru bronić nikogo, bo podobno są parytety i równouprawnienia, ale to nie oznacza, że można się na każdego „drzeć” bez umiaru :) Pani Karolina napisała, to co napisała i tak nalezy to przyjąć… lub nie, ale to jest JEJ spojrzenie na motoryzację i można się z nim zgadzać lub nie,… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Tymon Grabowski (czyli Złomnik) nie znosi krytyki i to jest podstawowy problem. W komentarzach u niego na stronie nie można napisać tego, co nie jest po jego myśli, bo jest to kasowane, nawet jeżeli jest napisane kulturalnie. Ten człowiek nie znalazł miejsca w tzw. pierwszym składzie redakcji Motoru. Nikt tam nie ma swojego prywatnego samochodu, bo nie musi mieć (ze względu na trwające non-stop tzw. testy). Za paliwo oczywiście też się nie płaci. Pan Złomnik oficjalnie śmieje się z producentów i całego „testowania”, a w rzeczywistości jest z tym wszystkim mocno powiązany. Balansuje na krawędzi i kto wie, być może… Czytaj więcej »